vioIinsolo
vioIinsolo
  5 lutego 2013 (pierwszy post)

Kochani,

temat dotyczy czytelnictwa w Polsce.

Według ostatnich badań przeprowadzonych przez Pracownię Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, 56% Polaków nie ma żadnego kontaktu z książką, nie zagląda nawet do słownika czy książki kucharskiej. Co gorsza 25% z tej grupy to osoby z wyższym wykształceniem. Można by pomyśleć, że dzisiaj czytamy więcej tekstów w elektronicznej formie - niestety wyniki badań wskazują, że nawet w Internecie połowa użytkowników nie czyta tekstów dłuższych niż 3 strony.

Przyczyn tak niskiego poziomu czytelnictwa możemy dopatrywać się różnych - zniechęcenie do czytania już w szkole przez niewłaściwy dobór lektur, zbyt wysokie ceny książek, brak nowości w bibliotekach, spędzanie większości czasu w wirtualnym świecie, a nawet brak mody na czytanie.
Ostatnio mój mały kuzyn oznajmił mi, że "nie będzie ze mną cytać, mam włącyć bajke na dvd i jus!" :mrgreen:

Jak we współczesnych czasach zachęcić nieczytających do czytania? Czy jest to w ogóle możliwe?

Kiedy idzie się do biblioteki można zauważyć, że jest tam zazwyczaj tylko kilka osób, a w empiku połowa klientów stoi przy regale z kubkami, albo wybiera żelki. :ziober2:

Czy dzisiejsze biblioteki i księgarnie spełniają oczekiwania czytelnika XXI wieku?

Jak powinno wyglądać miejsce, które odwiedzał(a)byś chętnie nie tylko po to, aby wypożyczyć czy kupić tam książkę, ale też zatrzymać się na chwilę dłużej, aby stało się swojego rodzaju miejscem azylu ?

Czy mógłby przyciągnąć Cię interesujący design, aranżacja wnętrz i klimat?

Ile książek przeczytałeś(aś) w ciągu ostatniego roku?

Pozdrawiam! (Leniwców, którym nie chce się czytać - nie pozdrawiam) :ninja:

LadyDomi
LadyDomi
  9 lutego 2013

Też zauważam to, że czytanie schodzi na dalszy plan. Jak czasem mówię znajomym, że akurat czytam to patrzą na mnie jak na dziwaka. Sami przyznają, że nie czytają kompletnie nic. A są to ludzie wykształceni - studenci. Wiadomo nie zawsze ma się czas, ale jak się słyszy, że ktoś nie czytał nic od czasu liceum to aż trudno w to uwierzyć.

Konto usunięte
Konto usunięte: zniechęcenie do czytania już w szkole przez niewłaściwy dobór lektur,

Kiedyś ktoś powiedział, że najgorsza rzecz jaka może przytrafić się książce to to, że zostanie wpisana w kanon lektur szkolnych. Chyba coś w tym jest. Lepiej czyta się książki, które sami sobie dobieramy pod własne upodobania. A jednak w szkole "trzeba" czytać to co jest z góry określone.
Konto usunięte
Konto usunięte: brak nowości w bibliotekach

Podbijam. Sama mieszkam w małej miejscowości i daleko mam do jakiś większych bibliotek. W tej, która znajduje się niedaleko chyba od kilku lat nie odświeżano zbiorów. Niestety. Dlatego ja najczęściej kupuję książki. Rzadko coś wypożyczam.
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak powinno wyglądać miejsce, które odwiedzał(a)byś chętnie nie tylko po to, aby wypożyczyć czy kupić tam książkę, ale też zatrzymać się na chwilę dłużej, aby stało się swojego rodzaju miejscem azylu ?

Kiedyś widziałam (chyba emipk był tak zrobiony w Katowicach, ale nie dam sobie ręki uciąć) jak na dole była księgarnia a na piętrze była zrobiona mała czytelnia z miejscem do czytania, można się tam też było napić kawy. W Częstochowie nie ma czegoś takiego niestety.
Konto usunięte
Konto usunięte: Czy mógłby przyciągnąć Cię interesujący design, aranżacja wnętrz i klimat?

Na pewno.
Konto usunięte
Konto usunięte: Ile książek przeczytałeś(aś) w ciągu ostatniego roku?

Hmm... Nie pamiętam niestety..
Konto usunięte
Konto usunięte: Pozdrawiam!
Pozdrawiam również ;-)
kuba92762
kuba92762
  9 lutego 2013

Większość lektur jest po prostu niedorzeczna więc nie ma się co dziwić, że ludzie nie czytają lektur. 90% książek w danej epoce jest o tym samym więc odpowiedź nasuwa się sama.

Jak we współczesnych czasach zachęcić nieczytających do czytania? Czy jest to w ogóle możliwe?

Gdy ktoś zaczyna mówić jak przygłup, to już samo to powinno być zachętą do czytania. Raczej w dobie komputerów coraz mniej osób będzie sięgać po książkę.

Konto usunięte
Konto usunięte: Czy dzisiejsze biblioteki i księgarnie spełniają oczekiwania czytelnika XXI wieku?

Empik nie powala, za dużo pierdół, za mało miejsc do czytania (W Szczecinie), ale rozumiem, to taki sklep. Do bibliotek nie chodzę, książki w internecie kupuję.
Konto usunięte
Konto usunięte: Ile książek przeczytałeś(aś) w ciągu ostatniego roku?
Według lubimyczytac.pl 28. Niewiele, choć obfite dość. W tym roku powinno być lepiej.
BartteQQ
Posty: 30 (po ~225 znaków)
Reputacja: -21 | BluzgometrTM: 1
BartteQQ
  9 lutego 2013

W tym roku żadnej nie przeczytałem, w zeszłym 4-5 książek, ogólnie (nie licząc lektur oczywiście) przeczytałem coś powyżej 20 książek. Wiem że to nie wiele ale wynika to z tego, że od czasu do czasu mam manię na tle czytania, potem cisza, mania, cisza i tak jakoś leci :P

Make your choice...

vioIinsolo
vioIinsolo
  10 lutego 2013
Konto usunięte
Konto usunięte: Też zauważam to, że czytanie schodzi na dalszy plan. Jak czasem mówię znajomym, że akurat czytam to patrzą na mnie jak na dziwaka. Sami przyznają, że nie czytają kompletnie nic. A są to ludzie wykształceni - studenci.

W moim otoczeniu również jest mnóstwo osób, które nie tylko nie czytają - ale też nie wstydzą się otwarcie o tym powiedzieć. Bardzo możliwe, że za jakiś czas każdy z papierową książką w ręku będzie uznawany za dziwnego. Największym paradoksem jest to, że mamy coraz więcej ludzi 'wykształconych', a coraz mniej czytających.
Konto usunięte
Konto usunięte: Kiedyś widziałam (chyba emipk był tak zrobiony w Katowicach, ale nie dam sobie ręki uciąć) jak na dole była księgarnia a na piętrze była zrobiona mała czytelnia z miejscem do czytania, można się tam też było napić kawy.

W Poznaniu w Browarze empik też jest połączony z kawiarnią i rzeczywiście sprawdza się, można tam spotkać czytające osoby przy kawie:) Jak dla mnie niestety jest tam trochę zbyt głośno i mało kameralnie, żeby móc się skupić.
Konto usunięte
Konto usunięte: Kiedyś ktoś powiedział, że najgorsza rzecz jaka może przytrafić się książce to to, że zostanie wpisana w kanon lektur szkolnych

Konto usunięte
Konto usunięte: Większość lektur jest po prostu niedorzeczna więc nie ma się co dziwić, że ludzie nie czytają lektur.

Trudno tu jednak wszystkich uszczęśliwić. Z jeden strony wybrane do kanonu lektury dają pewną wiedzę o epokach, stylach literackich, gatunkach, etc. Z drugiej skutecznie zniechęcają do czytania i dają tak naprawdę błędny obraz tego, czym jest książka. I kiedy w liceum zdarzy się nawet jakaś ciekawa pozycja, to i tak większość się o tym nie przekona, bo korzysta ze streszczeń.
Konto usunięte
Konto usunięte: Gdy ktoś zaczyna mówić jak przygłup, to już samo to powinno być zachętą do czytania.

Obawiam się, że mało który przygłup zdaje sobie sprawę ze swojej głupoty :ninja:
BartteQQ
BartteQQ: W tym roku żadnej nie przeczytałem, w zeszłym 4-5 książek, ogólnie (nie licząc lektur oczywiście) przeczytałem coś powyżej 20 książek

To nie za dużo, ale młodyś jeszcze, wszystko przed Tobą :ziober2:
Avatar użytkownika BujajacaWoblokachhBujajacaWoblokachh
Posty: 44939 (po ~170 znaków)
Reputacja: -10 | BluzgometrTM: 12
BujajacaWoblokachh
  16 lutego 2013
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak we współczesnych czasach zachęcić nieczytających do czytania? Czy jest to w ogóle możliwe?


Nie ma rzeczy niemozliwych...
Stan rzeczy z pewnoscia zmienilyby ceny ksiazek, ewentualnie wieksza dostepnosc nowosci w bibliotekach...
A niektorym wartaloby odciac dostep np do kompa, wtedy nawet z nudow zaczeliby czytac :ziober2:
Konto usunięte
Konto usunięte: Czy dzisiejsze biblioteki i księgarnie spełniają oczekiwania czytelnika XXI wieku?

Przyznam, ze z bibliotek rzadko korzystam...
Bedac na studiach zdarzalo mi sie czasem wypozyczac jakies podreczniki, choc i z tym roznie bywalo - wiaodmo ograniczona ilosc, czasem brak nowosci...
Wiekszosc ksiazek kupuje, ewentualnie pozyczam od przyjciol...
W wiekszosci rpzypadkow udaje mi sie w ksiegarniach znalezc to czego szukam ;)
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak powinno wyglądać miejsce, które odwiedzał(a)byś chętnie nie tylko po to, aby wypożyczyć czy kupić tam książkę, ale też zatrzymać się na chwilę dłużej, aby stało się swojego rodzaju miejscem azylu ?

Osobiscie, uwazam, ze dobrze by bylo to miejsce, w ktorym mozna spokojnie siasc przejrzec ksiazke, czasem przeczytac jej fragment, pomijajac Krakowski Empik na Rynku w zasadzie w zadnym miejscu z czyms takim sie nie spotkalam, a to byloby calkiem fajne...
Konto usunięte
Konto usunięte: Czy mógłby przyciągnąć Cię interesujący design, aranżacja wnętrz i klimat?

Hmmm... Ciezko powiedziec...
Z cala pewnoscia za pierwszym razem zajrzalabym w takie miejsce z ciekawosci, ale na dluzsza mete to byloby za malo...
Wazniejsze jest zaopatrzenie, przystepna cena i personel, ktory w razie potrzeby potrafi doradzic i pomoc...
Konto usunięte
Konto usunięte: Ile książek przeczytałeś(aś) w ciągu ostatniego roku?

Szczerze mowiac, nie licze ile ;)
Cos zwroci moja uwage, to czytam i tyle :P
Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą,
bo jestem zbyt zajęta kochaniem ludzi, którzy mnie kochają ;)
Sztajmex
Posty: 2080 (po ~334 znaków)
Reputacja: 27 | BluzgometrTM: 109
Sztajmex
  17 lutego 2013
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak we współczesnych czasach zachęcić nieczytających do czytania? Czy jest to w ogóle możliwe?


Według mnie, nie da się ludzi do czytania zachęcać, bo to albo wyniosło się z domu, nauczyło się tego jak było się jeszcze dzieckiem albo nie. Nie zachęcisz młodego psychofana gier do czytania książki, bo to przecież takie nudne zajęcie ;-). Moje stanowisko jest takie, że dzieci trzeba uświadamiać, czytać im za młodu, wskazywać że książka to niezwykle cenna rzecz, natomiast kiedy już są "dorosłe" nie mamy na to wpływu, i należy uszanować ich decyzję. Obawiam się, że książka w formie drukowanej podzieli losy analogowych aparatów fotograficznych, czy kowalskich krzesiw - ot, będą używane, oczywiście, ale tylko przez pasjonatów, wąskie grono tych ludzi, którzy albo mają szacunek do książek i lubią czytać bez zbędnej ideologii, albo chcą być awangardowi w towarzystwie fanów technologii cyfrowej.
Konto usunięte
Konto usunięte: Czy dzisiejsze biblioteki i księgarnie spełniają oczekiwania czytelnika XXI wieku?

Według mnie - nie. Ostatnio byłym w kilku księgarniach celem zakupu kilku pozycji z literatury podróżniczej, faktu. Był empik, była jakaś ogólnopolska sieć księgarni, której nazwy nie pomnę, w każdym razie, poza książkami Wojtka Cejrowskiego i Pawlikowskiej nie było absolutnie nic. Przypadek? Sądzę, że nie, bo księgarnie zamawiają to co schodzi na pniu, czyli Sagę Zmierzch, Hobbita etc. Bo o tym się mówi i o to pytają ludzie. Tylko jest pewna zasada prosperity - zysk jest wtedy, kiedy nie stosuje się półśrodków i walczy o każdego klienta - księgarnie niestety się zamykają, bo nie da się funkcjonować mając na stanie dwieście pozycji. Empik sobie jakoś radzi, bo mają żelki, płyty, gry etc. ;-). Ja już praktycznie nie kupuję w księgarniach, bo szkoda mi czasu, jedno wyjście na 5 kończy się osiągnięciem celu - kupieniem potrzebnej książki. Co do bibliotek, czasami jestem, ale rzadko wypożyczam książki, najczęściej je po protu kupuję, bo lubię książki, lubię je mieć i wiedzieć że w razie potrzeby mogę w każdej chwili sięgnąć po nie, a nie jest to jakiś ajfon, który straci na wartości w ciągu lat, ktoś kiedyś odziedziczy moją bibliotekę i będzie miał z niej pożytek, albo spali ją w piecu, bo kto to słyszał, żeby książki czytać ;-).
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak powinno wyglądać miejsce, które odwiedzał(a)byś chętnie nie tylko po to, aby wypożyczyć czy kupić tam książkę, ale też zatrzymać się na chwilę dłużej, aby stało się swojego rodzaju miejscem azylu ?

Nie ma takiej możliwości. Ja kiedy czytam, lubię mieć ciszę w głowie, wolę siąść sobie nad rzeką i tam czytać, bo szum wody czy wiatru mi nie przeszkadza, natomiast sapanie jakiegoś Andrzeja albo chrząkanie Helenki, bo łyknęła cudowny Acodin powoduje, że odczuwam jakieś nieprzyjemne coś, zaczynam się spinać, bo wytrąca mnie to z równowagi. Czytanie dla mnie jest czymś wręcz intymnym, nie lubię robić tego przy wszystkich, to trochę tak jakbym miał robić kupę z kimś w jednej kabinie ;) - choć porównanie nie jest może górnych lotów, to w punkt opisuje to co mam na myśli ;d.
Konto usunięte
Konto usunięte: Czy mógłby przyciągnąć Cię interesujący design, aranżacja wnętrz i klimat?

Zdecydowanie nie, dla mnie warunek przyjemnego czytania jest jeden - zero ludzi w promieniu kilkudziesięciu metrów i cisza, wtedy czuję się spokojny i na tyle odprężony bym mógł cieszyć się czytaniem. Dlatego najczęściej czytam nocą, kiedy wszystko już śpi :).
Konto usunięte
Konto usunięte: Ile książek przeczytałeś(aś) w ciągu ostatniego roku?

Ciężko określić, ale myślę, że przedział 20-30 byłby właściwym przedziałem. W tym roku pewnie będzie mniej, ale to czas pokaże :).

Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty.

vioIinsolo
vioIinsolo
  18 lutego 2013
BujajacaWoblokachh
BujajacaWoblokachh: Stan rzeczy z pewnoscia zmienilyby ceny ksiazek, ewentualnie wieksza dostepnosc nowosci w bibliotekach


Wydaje mi się, że zmiany o których wspominasz mimo wszystko nie zachęciłyby osób, które mają awersję do czytania - jako czynności. Tych, którzy tego nie lubią, nie interesuje też pewnie w jakich cenach są książki oraz gdzie można je dostać.
Być może lepszym rozwiązaniem rzeczywiście byłoby odcięcie dostępu do komputera i zamknięcie w pokoju jedynie z półką książek - ale to byłoby chyba niehumanitarne :rotfl:
BujajacaWoblokachh
BujajacaWoblokachh: Z cala pewnoscia za pierwszym razem zajrzalabym w takie miejsce z ciekawosci, ale na dluzsza mete to byloby za malo... Wazniejsze jest zaopatrzenie, przystepna cena i personel, ktory w razie potrzeby potrafi doradzic i pomoc

Czynniki, o których wspominasz są oczywiście bardzo ważne, aranżacja wnętrza powinna być tłem w takim miejscu, które sprawia jednak, że ma się ochotę zatrzymać na chwilę, lub chociażby powracać tam częściej. Niestety niewiele jest takich miejsc, a książki chętniej kupujemy przez internet niż w księgarni.
vioIinsolo
vioIinsolo
  18 lutego 2013
Sztajmex
Sztajmex: Według mnie, nie da się ludzi do czytania zachęcać, bo to albo wyniosło się z domu, nauczyło się tego jak było się jeszcze dzieckiem albo nie.

Nie mogę się z tym do końca zgodzić. Sama jestem przykładem osoby, która polubiła książki dopiero po gimnazjum, wcześniej, zmuszona do czytania mało interesujących lektur, nie sięgałam po inną literaturę. W końcu jednak odkryłam, że są też ciekawe książki, a czytanie może być przyjemnością. Być może poniekąd wpływ na to miała mama, która czytała mi codziennie, kiedy byłam malutka. Czy więc można całą winę zrzucić na rodziców, którzy w dziecku nie zaszczepili miłości do czytania?
Sztajmex
Sztajmex: natomiast kiedy już są "dorosłe" nie mamy na to wpływu, i należy uszanować ich decyzję.

Trudno taki stan rzeczy zaakceptować, ponieważ poziom czytelnictwa jest niski również wśród ludzi wykształconych, a więc także tych, którzy nas leczą, uczą czy rządzą państwem.
Sztajmex
Sztajmex: Obawiam się, że książka w formie drukowanej podzieli losy analogowych aparatów fotograficznych, czy kowalskich krzesiw

Pesymistyczna wizja, ale niestety bardzo prawdopodobna. Możliwe, że za jakiś czas książka w tradycyjnej formie stanie się towarem luksusowym, a dla większości nawet niemodnym. Choć podobnie jak Ty myślę, że nic nie zastąpi papierowej książki, która staje się przedmiotem osobistym, ma zapach, można ją dotykać, zapisywać marginesy, podkreślać fragmenty, czy zaginać rogi kartek:)
Sztajmex
Sztajmex: Czytanie dla mnie jest czymś wręcz intymnym, nie lubię robić tego przy wszystkich, to trochę tak jakbym miał robić kupę z kimś w jednej kabinie ;) - choć porównanie nie jest może górnych lotów, to w punkt opisuje to co mam na myśli ;d.

Rozumiem przekaz :rotfl: To prawda, trudno się skoncentrować kiedy wokół jest hałas, chociaż np. w pociągu uwielbiam czytać, mogłabym jeździć pociągiem, tylko po to, żeby czytać tam książki:mrgreen:
Sztajmex
Sztajmex: Zdecydowanie nie, dla mnie warunek przyjemnego czytania jest jeden - zero ludzi w promieniu kilkudziesięciu metrów i cisza, wtedy czuję się spokojny i na tyle odprężony bym mógł cieszyć się czytaniem.

Jako przyszła architekt wnętrz - ubolewam:D choć może jest to nowe wyzwanie, dźwiękoszczelne klatki rozstawione co kilkadziesiąt metrów z szumem wiatru i wody :ninja:
Sztajmex
Posty: 2080 (po ~334 znaków)
Reputacja: 27 | BluzgometrTM: 109
Sztajmex
  19 lutego 2013
Konto usunięte
Konto usunięte: Nie mogę się z tym do końca zgodzić. Sama jestem przykładem osoby, która polubiła książki dopiero po gimnazjum, wcześniej, zmuszona do czytania mało interesujących lektur, nie sięgałam po inną literaturę. W końcu jednak odkryłam, że są też ciekawe książki, a czytanie może być przyjemnością. Być może poniekąd wpływ na to miała mama, która czytała mi codziennie, kiedy byłam malutka. Czy więc można całą winę zrzucić na rodziców, którzy w dziecku nie zaszczepili miłości do czytania?


Nie twierdzę, że można winę zrzucić na rodziców - to są Twoje słowa, nie moje i jasno się od nich odcinam :). Wyniesienie z domu czytania nie musi wiązać się z czytaniem książek przez rodziców, czy nagabywaniem dzieci do czytania. Wystarczy pokazać dziecku świat inny od cyfrowego, pokazać pewne wartości, rozbudzić potrzebę zdobywania wiedzy, a kiedy przyjdzie odpowiedni czas - dziecko przestanie być dzieckiem, a zacznie być świadomym autonomicznym bytem - samo sięgnie po książki, by zgłębić to, o czym rodzice kiedyś wspominali. Tak było w moim przypadku, ale żaden to argument w dyskusji - bo to doświadczenia moje a nie ogółu. Mimo to, formułuję myśli - swoje, tak jak Ty, i idąc za Voltairem, niech nikt nam tego nie broni.
Konto usunięte
Konto usunięte: Trudno taki stan rzeczy zaakceptować, ponieważ poziom czytelnictwa jest niski również wśród ludzi wykształconych, a więc także tych, którzy nas leczą, uczą czy rządzą państwem.

Hm. Studia skończyłem, bywałem na wielu uczelniach, znam środowiska studenckie, ludzi wykształconych - według rozumienia skrótu człowiek wykształcony = człowiek po studiach. Niestety, 80% ludzi wykształconych, których spotkałem, to zwyczajne ćwierćgłówki, które w latach międzywojennych zamiast studiować, prosiliby bednarza, by móc sprzątać w jego zakładzie. Podobnie jest z politykami, bo przydział jest według "zasług" dla partii, a nie według pracowitości i pomocy obywatelom, służebna funkcja państwa została zatracona i nie jest to wynikiem tego, że posłowie nie czytają, a raczej tego, że ludzie nie potrafią wziąć tego, co im się należy - znów moje prywatne zdanie. Co do lekarzy - czytają, czytają, Ci młodzi czytają więcej w ciągu miesiąca, niż my w ciągu roku :).
Konto usunięte
Konto usunięte: Pesymistyczna wizja, ale niestety bardzo prawdopodobna. Możliwe, że za jakiś czas książka w tradycyjnej formie stanie się towarem luksusowym, a dla większości nawet niemodnym. Choć podobnie jak Ty myślę, że nic nie zastąpi papierowej książki, która staje się przedmiotem osobistym, ma zapach, można ją dotykać, zapisywać marginesy, podkreślać fragmenty, czy zaginać rogi kartek:)

Dokładnie - ja książki ogólnie lubię mieć. Chociaż rzadko czytam coś dwa razy - bo jeśli nie zrozumiałem za pierwszym to jestem za głupi i spróbuję znów jak uznam, że jestem gotów - to często wracam do fragmentów, które uporczywie zaznaczam, i wersje elektroniczne mi nigdy tego nie zastąpią. Nie zmienia to jednak faktu, iż pewien jestem jednego - książka stanie się przeżytkiem, i jest to nieuchronną konsekwencją technologicznego postępu. Hehe, 10-12 lat temu, wysyłałem jeszcze listy - dziś robię to tylko na szczególne okazje, przypadek? Nie, zwyczajne wygodnictwo :).
Konto usunięte
Konto usunięte: Rozumiem przekaz To prawda, trudno się skoncentrować kiedy wokół jest hałas, chociaż np. w pociągu uwielbiam czytać, mogłabym jeździć pociągiem, tylko po to, żeby czytać tam książki

W pociągu okej, ale w pustym przedziale ;d.
Konto usunięte
Konto usunięte: Jako przyszła architekt wnętrz - ubolewam:D choć może jest to nowe wyzwanie, dźwiękoszczelne klatki rozstawione co kilkadziesiąt metrów z szumem wiatru i wody

Nie ma szans, od razu kojarzy mi się to z japońskimi kombinatami do "odpoczynku" w przerwach pracy. Jako przyszła architekt, opracuj tanie ogniwa fotowoltaniczne jako panele dachowe, których użycie zwraca się po kilku latach, a nie po pięćdziesięciu :mrgreen:.

Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.