| Fotka.com
zede27
Posty: 1794 (po ~175 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 7
zede27
  3 September 2010 (pierwszy post)

Chcę coś błyszczącego,co leci od zera dosetki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę.
I wtedy zaczęła się awantura.

**********************************************************************
Żona mówi :
Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany,że wróciłam do
domu półżywa...
- Powinnaś, najdroższa, pójsć jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura

********************************************************
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał
do jakiegoś drogiego miejsca.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową.
I wtedy zaczęła się awantura.

**********************************************************************
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o
emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc
powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę. Gdy to zrobiłem, panienka
powiedziala: Te siwe wlosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym
dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym.
Nie potrzebuje pan iść do domu po legitymację.
Gdy opowiedzialem o tym żonie, ona powiedziala:
Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś też dostał rentę
inwalidzką.
I wtedy zaczęła się awantura.

**********************************************************************
Żona i ja poszliśmy na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele
lat po maturze.
Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim
stoliku.
Żona spytała: Kto to jest? Odpowiedzialem: To moja była sympatia.
Słyszalem, że gdy przerwaliśmy n as z romans, ona zaczęła pić i od
tej pory
nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować
tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.

*********************************************************************
Żona mówi do mnie - już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej:
Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.

**********************************************************************
Żona przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się
wyprzedaż sprzętów.
Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu.
Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Żona szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą.
Po jakimś cz as ie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby
im pokazać papugę.
Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta.
Przychodzi z pracy mąż i też chce zobaczyć papugę.
Kobieta postanawia dać jej ostatnią szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki,
tylko Zygmuś ten sam, stary, wierny klient.
I wtedy zaczęła sięawantura.....

Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Batyslav
Batyslav
  3 September 2010

czerstwe :ninja:

Msmirror
Msmirror
  3 September 2010

Jedno się powtórzyło, a reszta jest ok :D

T0ksyczna
T0ksyczna
  3 September 2010

większość jest mi znana :ziew:

Kalida
Kalida
  4 September 2010

stare to i znane

Alucard
Alucard
  4 September 2010

Ogłaszam Cię sucharowym królem.

NuTiiiiii
Posty: 70111 (po ~86 znaków)
Reputacja: -1080 | BluzgometrTM: 51
NuTiiiiii
  4 September 2010

Całkiem spoko :ziober2:

I wtedy zaczęła się awantura ... :rotfl:

Ballantines rzeźbi to wspaniałe ciało :ziober2:
Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek :pilka:

Neutralize
Neutralize
  4 September 2010

A mi się podoba :D

SladKrwi
SladKrwi
  4 September 2010

starocie..

agoosiaaa
agoosiaaa
  4 September 2010

no beznadziejnie jest.

YohannaAlexisBang
YohannaAlexisBang
  6 September 2010

nic nowego :/

nieznam
Posty: 34695 (po ~221 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 24
nieznam
  9 September 2010

Wszystko znane niestety.
Ale za starania :piwo:

:nutki: Wskocz do sedesu, zanurz się po szyję, wszyscyście pomarli, ja jedyny żyję :nutki:
Banofilia - zboczenie przejawiające się rozkoszą u FP/PF podczas banowania użytkowników forum
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.