| Fotka.com
RaDiK88
RaDiK88
  5 June 2010 (pierwszy post)

Witam ponownie ;)

Transatlantyk płynie przez ocean. W pewnym momencie z niewiadomych przyczyn
ulega awarii i idzie na dno. Trzymając się jednego koła ratunkowego do
pobliskiej wyspy dopływa dwóch rozbitków. Rozbitkowie to przypadkowy
Kowalski i Angelina Jolie. Wyspa oczywiście okazuje się bezludna. Gdy mija
pierwszy szok i nastaje wieczór, oboje leżą na plaży w ostatnich promieniach
zachodzącego słońca. W pewnym momencie odzywa się Angelina:
- Jesteśmy tu sami, nie zanosi się na szybki ratunek...
- No...
- Chyba nic się nie stanie jak zrzucimy ubrania i przytulimy się do siebie,
co?
- No...
Przytulają się, a że krew nie woda, po paru godzinach wykończeni padają na
piasek. Sytuacja powtarza się przez parę kolejnych dni. Następnego dnia
Angelina podchodzi do Kowalskiego, który smutny i zasępiony siedzi na plaży
i spogląda na błękitne wody morza...
- Kochany, może zrzucimy ubrania...
- Nie... nie mam ochoty - powiedział i odwrócił głowę
- Boże! Co się stało?
- A... nic...
- Powiedz proszę! Może będę mogła pomóc!?
- A wiesz - odpowiada Kowalski - że chyba możesz...
- Co mam zrobić? Mówić świństewka? A może...
- Nie... ubierz moje spodnie.
Ubrała
- Ubierz moja koszulę i marynarkę...
Ubrała
- Hmmm... ubierz mój kapelusz i włóż pod niego włosy..
Ubrała...
- Taaaak... ubierz jeszcze moje okulary przeciwsłoneczne
Ubrała a Kowalski pyta:
- I co? Czujesz się chociaż trochę jak facet?
- No... trochę tak...
- STARY!! RU**AŁEM ANGELINĘ JOLIE!!

Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych. Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki, stacja Speedy Gonzales, Szybki Lopez i Struś Pędziwiatr.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales.
Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46!
- Świetny wynik, pozostali będą musieli nieźle się napocić.
Ale teraz do zawodów staje Szybki Lopez.
- I ruszył, 10..20.. ten człowiek jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!
Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr.
- I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU SPIE**ALAMY!!

Pewien człowiek zwiedzał Genewę w poszukiwaniu nowych wynalazków. Nagle zobaczył na ulicy Chińczyka pokazującego mu jabłko - z wyglądu po prostu zwykłe jabłko. Zapytał więc go:
- Dlaczego to jest nowy wynalazek?
- Spróbuj, spróbuj - odpowiedział Chińczyk, oczywiście z chińskim akcentem
Facet spróbował jabłka i mówi:
- Ale to smakuje jak zwykłe jabłko!
Na to Chińczyk:
- Odwróć, odwróć!
Więc facet odwrócił jabłko i spróbował ponownie. Po chwili rzekł:
- Hej, teraz smakuje jak truskawka!
Chińczyk znowu zawołał:
- Odwróć, odwróć!
- Teraz smakuje jak pomarańcz. To jest fantastyczne! - zawołał facet. A czy potrafisz sprawić aby smakowało jak kobieca ci*ka?
- Przyjdź jutro - powiedział Chińczyk.
Nazajutrz facet popędził niezwłocznie do Chińczyka, wziął szybko jabłko i popróbował:
- Cholera, teraz to smakuje jak gówno!
- Odwróć, odwróć...

Pułkownik z inspekcją w jednostce wojskowej. Ogląda wszystko po kolei, trawa skoszona, koszary błyszczą, krawężniki odmalowane... Idzie do kuchni, zwiedza, w końcu wkłada palec do jakiegoś zakamarka, wyciąga - i warstwę kurzu pokazuje towarzyszącym mu żołnierzom! Złośliwie uśmiechając się, pyta:
- I jakie wam teraz słowa przychodzą do głowy?
- Że prawdziwa świnia zawsze chlew znajdzie, panie pułkowniku.

Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny.
Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik.
Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana

Pewien 94-letni staruszek obudził się z rana z ogromna chęcią na seks. Pomyślał, wstał z łóżka i podszedł do kredensu, gdzie trzymał zaoszczędzone pieniądze.
Wyjął je i położył na stole. Po południu długo starał się przypomnieć sobie, po co do cholery ten szmal leży na wierzchu. Po godzinie uśmiechnął się, złapał gazetę i wykręcił numer, który widniał przy ogłoszeniu 'Francuzeczka i koleżanki - wizyty domowe'.
Wieczorem do domu staruszka przybyła cycata dupencja i stanęła przed lekko zdziwionym tą wizytą gospodarzem. Po chwili jednak dziadek uśmiechnął się ze zrozumieniem, poprosił dziewoje do pokoju i rozsiadł się wygodnie w fotelu.
- Myślałam - powiedziała dziewczyna - że w tym wieku to z seksem już koniec.
- Co mówisz? - zapytał dziadek przykładając dłoń do ucha
- Mówię - powiedziała głośniej panienka - że myślałam, że w tym wieku to z seksem już koniec!
- Cooo????
- Kur%^a... - mruknęła pod nosem prostytutka i wrzasnęła - MYŚLAŁAM, ŻE W TYM WIEKU Z SEKSEM JUŻ KONIEC !!!!!
- Koniec??? - zapytał dziadek - To ile płacę ?

Leży sobie gościu na plaży, podchodzą do niego jakieś ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mówi:
- Jak puścisz bąka, to ściągamy staniki.
Gość zdziwiony troszkę, niemniej bąka sprzedał.
Dziewczyny zgodnie z umową ściągnęły staniki.
Pojawiła się następna propozycja:
- Jak jeszcze raz puścisz bąka, to ściągamy majtki.
Gość: prrrruuuuuukkk.
- A teraz jak puścisz serie bąkow, to będziesz mógł nas podotykać.
No to gościu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle słyszy:
- Kowalski, ku*^&wa, nie dość, że śpicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzyl go Pan Bóg, na glowie kapelusz, w
reku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyscie Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to bylo tak: bylem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gasnie swiatlo i slychac haslo - krawaty na zyrandol.
Swiatlo sie zapala, wszystkie krawaty na zyrandolu. Gasnie swiatlo, haslo -
Panie do naga. Zapala sie, wszystkie Panie nago. Znowu gasnie swiatlo, haslo - Panowie do naga. Zapala sie - Panowie nago. Gasnie po raz kolejny, haslo - Panowie do roboty...
No to zlapalem teczke i kapelusz i przybieglem.

Rozmowa w domu:
- Mamo, mam już 16 lat. Mogę zacząć nosić stanik?
- Nie zawracaj mi teraz głowy, Adasiu.

Przychodzi baba do turystycznego biura podrozy:
- Chcialabym odpoczac.
- Slonce, woda, powietrze swieze. 500 zlotych dzien.
- Nie, drogo, cos tanszego.
- Zlote piaski. Klasowe rozrywki. 150 zlotych dniowka.
- Drogo...
- No, to moze jezioro Sniardwy. Te samo powietrze, woda, i tylko u nas. 30 zlotych.
- Drogo...
- Pieszy spacer z elementami seksu. Bezplatnie!
- Pasuje
- Idz w ch^&*j.

Siedzi sobie facet w pociągu, w przedziale dla niepalących. Obok niego siedzi stara, zrzędliwa kobieta. Facet po kilku minutach wyjmuje papierosa.
- Oooo, chyba nie ma pan zamiaru tutaj palić?
- Proszę pani, ja tylko wyjąłem papierosa.
- Ale już pan się przygotowuje!
Facet zdenerwowany poszedł zapalić pomiędzy przedziałami. Po kilku minutach wraca do przedziału, siada i widzi jak kobieta wyjmuje kanapkę.
- Oooo, chyba nie ma pani zamiaru tutaj srać! - mówi głośno.
Większość pasażerów spogląda na kobietę.
- Ale ja tylko jem kanapkę.
- Ale już się pani przygotowuje!

Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem. Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynętę i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę. Po pięciu minutach następna. Potem jeszcze jedna.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran - Ja siedzę tu od południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy piękne sztuki.
- Uouaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uouaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.

Długieee ale konkretne

Do Deutshe Banku wchodzi babcia ciągnąca za sobą walizkę.... Podchodzi do okienka i prosi o rozmowę z dyrektorem placówki.
Dyrektor przyjmuje babcię i pyta się w czym rzecz.
-Bo widzi pan...
.. zebrałam troszkę pieniędzy i chciałam założyć u państwa konto...
-Troszkę to znaczy ?
-No, milion euro....
Dyrektor zdumiony, wziął od babci walizkę, sprawdził, przeliczył - rzeczywiście - milion euro !!!
Nie byłby sobą gdyby nie zapytał babci, skąd wzięła tą astronomiczną sumę...
-Bo widzi Pan, ja się zakładam z ludźmi o różne rzeczy...
-To może i ja się z Panią założę ?
-Dobrze, założymy się o 10.000 euro ?
-A o co ?
-Założę się że ma Pan kwadratowe jądra...
Dyrektor w konsternacji wkłada rękę do kieszeni, i sprawdza... są okrągłe... 10000 piechotą nie chodzi....
-Dobrze !
-To ja jutro do przyjdę z notariuszem, żeby wszystko było jak należy...
Na następny dzień babcia przychodzi z notariuszem który spisuje zakład, oboje się podpisują... i przechodzą do rzeczy....
Dyrektor zdejmuje portki, gacie, i z triumfem oświadcza:
-Okrągłe !!!
Babcia, przygląda się i stwierdza:
-Rzeczywiście.... ale pozwoli Pan że sama sprawdzę ?
Dyrektor myśli.... 10000 piechotą nie chodzi....
-Dobrze...
Babcia zabiera się do oględzin, maca, ogląda...
Dyrektor chcąc pocieszyć babcię mówi:
-Wie Pani, czasem się przegrywa...
-Wiem Panie dyrektorze...
-A co robi Pan notariusz !!! Dlaczego wali głową w ścianę !?
-Bo wie Pan, założyłam się z nim wczoraj o milion euro że będę dzisiaj macać po jajach dyrektora Deutshe Banku.

Egzaminy wstępne na nauki polityczne. Profesor rozmawia z kandydatką.
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Leszka Millera?
Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Leszek Miller? A nazwisko Kwaśniewski z jaką funkcja w Panstwie kojarzy się Pani?
Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową.
- A skad Pani pochodzi? - pyta.
- Z Bieszczad Panie profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulice, chwilę się zastanawia i mówi
do siebie: Ku^&*wa, może by tak wszystko pierd**ąć i wyjechać w Bieszczady?

Pewna pchła, za zasługi dla pchlej społeczności, dostała przydział na "mieszkanie" w brodzie Czesława Niemena. Już po miesiacu pomieszkiwania, przychodzi do "spółdzielni mieszkaniowej i mówi z pretensja:
- Proszę o nowy przydział ! Niemen to brudas, nie myje się, pali śmierdzace papierochy, ciagle je tłuste dania. Cały dom mam w smalcu, brudzie itd...
- Dobrze, oto nowy przydział, właśnie zwolniło się miejsce we włosach pod pachami u Maryli Rodowicz. Powinno być dobrze.
- OK, dzięki. biore ten lokal.
Ale niestety, już po 2 tygodniach pchła znów jest w spółdzielni:
- Pani Maryla, wydawałoby się kulturalna osoba, a tu proszę: jest otyła, ciagle się poci, a prysznic co 3 dni! mam dość.
- Ma pani racje. Przepraszamy. Oto najlepszy przydzial jaki mamy: człowiek pełen kultury, czysty, sympatyczny. Będzie pani mieszkać we włosach łonowych Zbigniewa Wodeckiego.
- No dobra, skoro to jest najlepsza propozycja, to chętnie.
Mijaja dwa miesiace. Pchła maxymalnie wqrwiona wchodzi do spółdzielni.
Wszyscy są zaszokowani:
- Czy coś nie tak? Czy pan Wodecki też pani nie odpowiada?
- Odpowiada, i to bardzo.
- Więc o co chodzi?
- Nie wiem jak , ale ZNOWU TRAFIŁAM DO BRODY NIEMENA

Glówny Urzad Cel postanowil przeprowadzic ankiete wsród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytan zadawanych przez komisje brzmialo:
"Ile czasu potrzebujesz aby za lapówki kupic BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiace.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pól roku.
Celnik ze "sciany wschodniej" po dluzszym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak dlugo?
Celnik ze "sciany wschodniej":
- Chlopaki, nie przesadzajcie, BMW to w koncu duza firma...

Facet w sklepie kupuje ślimaki, ale widzi że patrzy się na niego super laska. Zagadnął do niej, od słowa do słowa i wylądowali u niej w łóżku. Rano gość się budzi, bierze te nieszczęsne ślimaki i idzie zestresowany do domu. Staje pod drzwiami i ciągle nie wie co powiedzieć żonie, gdzie spędził całą noc. Dzwoni, słyszy że żona już podchodzi do drzwi i w ostatniej chwili wpada na pomysł. Wysypuje ślimaki na wycieraczkę, drzwi się otwierają:
- No chłopaki, jesteśmy na miejscu, wchodzimy wchodzimy!!!

tak wiem długie ale jak się rozkręcę to nie mogę przestać

Dzięki za wytrwałość i pozdrawiam

Patrishia
Patrishia
  5 June 2010

Kilka ciekawszych się znajdzie, kilka starych też, ale ogółem na plus jest no :)

NuTiiiiii
Posty: 70111 (po ~86 znaków)
Reputacja: -1080 | BluzgometrTM: 51
NuTiiiiii
  5 June 2010

Popieram koleżankę :ziober2:

Ballantines rzeźbi to wspaniałe ciało :ziober2:
Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek :pilka:

Martunia21
Posty: 151 (po ~133 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 6
Martunia21
  5 June 2010

hahhaa o Chińczyku najlepsze ;D

Alucard
Alucard
  5 June 2010

Jak na nowego robisz dobre themy :D

tomasheq84
Posty: 22264 (po ~153 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 8
tomasheq84
  5 June 2010

Warto było sobie przypomnieć ten z Niemenem i ten z Angeliną Jolie ;-)

Ale ogólnie to tak wisz.. ;)
:piwo:

persona non grata ;-) AwesomenessWhen I get sad, I stop being sad and i get being awesome instead. True story.Barney Stinson

eSzatyNe
eSzatyNe
  5 June 2010

Ogólnie ok. Uśmiać się idzie nawet.

YohannaBang
YohannaBang
  5 June 2010

Długie, ale miło się czytało ;)

Marchewa007
Marchewa007
  5 June 2010

Bede szczery ! Nie czytam za dlugie !

thankYou
thankYou
  5 June 2010

długie ale fajne ;)

ujezdzamswinke
ujezdzamswinke
  5 June 2010

uważaj bo przeczytam

Kalida
Kalida
  6 June 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: No chłopaki, jesteśmy na miejscu, wchodzimy wchodzimy!!!

:crylol:

Konto usunięte
Konto usunięte: Pewna pchła

PATELENA TO O TOBIE :crylol:

Konto usunięte
Konto usunięte: Pewien człowiek zwiedzał Genewę w poszukiwaniu nowych wynalazków.

tez dobre
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.