turris
turris
  31 stycznia 2018 (pierwszy post)

Zyje czy nie?

uwaga
uwaga
  31 stycznia 2018
Ostatnio edytowany: za 21 stycznia 9747

Nie. Zabiło go to co kochał "GÓRY"

PableiroS
Posty: 100 (po ~492 znaków)
Reputacja: 40 | BluzgometrTM: 244
PableiroS
  31 stycznia 2018
Konto usunięte
Konto usunięte: Zyje czy nie?

Nie miałem bladego pojęcia kto to jest, więc wpisałem to nazwisko w wyszukiwarkę i wyskoczyło że jest to himalaista, który zaginął podczas wspinaczki na szczyt góry. Z tego co do tej pory zdążyłem wyczytać, 27 stycznia wyruszyła po niego i jego koleżankę ekipa ratunkowa. Ją udało się do tej pory odnaleźć i przewieźć do szpitala, z jej relacji wynika, że nabawił się choroby wysokościowej, ślepoty śnieżnej i licznych odmrożeń. Dziś mamy 31 stycznia, czyli minęły już 4 dni, więc szanse że ten człowiek jeszcze żyje są niewielkie. No bo jak niby można przetrwać w takich ekstremalnych, zimowych warunkach, bez picia, jedzenia i w takiej niskiej temperaturze? Teraz napiszę swoje przemyślenia na temat takich wypraw. Moim zdaniem zdobywanie tak wysokich gór to bardzo niebezpieczne i ryzykowne zajęcie, można nawet stracić własne życie. No ale prawda jest taka, że jak człowiek nigdy nie zaryzykuje czegoś wielkiego to do końca swoich dni będzie tego żałował. Dotarcie na szczyt jakiegoś ośmiotysięcznika to doświadczenie, którego na pewno nigdy się nie zapomni. Nasze marzenia są tylko na wyciągnięcie ręki, wystarczy cierpliwie i spokojnie do nich dążyć, jak himalaiści którzy wspinają się po zboczu góry. Przy okazji tego tematu życzę wszystkim użytkownikom forum spełniania ich i osiągania swoich celów. Wracając do tego nieszczęśnika, który może gdzieś tam w śniegu i mrozie czeka jeszcze na ratunek, życzę mu żeby odnaleziono go żywego, jak nie, to chociaż żeby odszukali jego ciało i oddali je rodzinie, która zrobi mu należyty pochówek. Nikt teraz nie chciałby być na jej miejscu, na pewno przeżywa teraz dramat. Jak ten człowiek już odszedł do tamtego świata, to trudno, chociaż miał przed oczami piękne widoki i zginął robiąc to, co kochał w swoim życiu najbardziej.
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.