annalii
annalii
  25 lipca 2017 (pierwszy post)

Takie tam z kto lubi cos z dziecinstwa smacznego nie zapamietnanego cos dawno nie jedzacego macie cos na oku

mrukowski
mrukowski
  25 lipca 2017

Pieczone ziemniaki z ogniska. Dawno nie jadłem.

annalii
annalii
  26 lipca 2017

Mrukowski-polecam z dziecinstwa kielbaski z ogniska tez sa pyszne

annalii
annalii
  26 lipca 2017

@:
mozna tez jesc warzywa na ognisku i tez smaczne albo isc zrobic xapiekanke swojska do tego piwo swoje krolewskie i inne smakosze

ToTylkoYo
Posty: 803 (po ~251 znaków)
Reputacja: 40 | BluzgometrTM: 2
ToTylkoYo
  27 lipca 2017

Niezapomniany smak wafelka



oraz prawdziwie śmietankowe lody.... akurat produkowane do dziś, ale to jednak nie ten smak co 15 lat temu :(



Smak pyrek z tej machiny :D



Można wymieniać w nieskończoność, bo dziś już nic nie smakuje tak jak kiedyś :(

Born in the RPL.

annalii
annalii
  28 lipca 2017

Z tym się zgodzę

Jacek82
Jacek82
  28 lipca 2017
Ja lubię kanapkę z serem :) to jest moja ulubiona potrawa ( śniadanie , obiad , kolacja )
annalii
annalii
  2 sierpnia 2017

Jacek ok ale można próbować czegoś innego

IHSI
IHSI
  11 sierpnia 2017
Konto usunięte
Konto usunięte: -1Takie tam z kto lubi cos z dziecinstwa smacznego nie zapamietnanego cos dawno nie jedzacego macie cos na oku


Tak Rosolek z Golebia nie jadlem of malego paso
mrukowski
mrukowski
  18 sierpnia 2017

Pamiętam swojski chleb, babka piekła. Wielki i chrupiący, nie to co dzisiaj. Kromka na cały talerz, smalec ze skwarkami i kiszony ogórek. Zjadłeś takie dwie i wystarczy.

JegorowG
Posty: 1 (po ~74 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 0
JegorowG
  9 września 2017

Moja ulubiona potrawa to Tradycyjny mielony z buraczkami i ziemniakami

Asyko
Asyko
  15 września 2017
JegorowG
JegorowG: mielony z buraczkami i ziemniakami

Moja również tylko zamiast buraków , zasmarzana i można wycinać :skok3:
mrukowski
mrukowski
  15 września 2017

Pamiętam tosty, jak byłem dzieciakiem. Była taka buda i tam takowe serwowali, zresztą i tak w tamtych czasach niczego innego nie było. Wielki chlebowy tost, dużo sera i pieczarki, niby nic a jednak. To nic że spieczone na kamień i raniły dziąsła, w pamięci jednak został mi ten zapach i smak późnego okresu komuny.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.