Clex
Clex
  21 marca 2013 (pierwszy post)

Jak wiemy, powszechnymi i często zażywanymi posiłkami przez młodzież są fast foody. Jak dobrze wiemy jest to niezdrowe ale szybkie i w miarę tanie jedzenie.

Zalety:
1. Są one smaczne.
2. Szybko przygotowywane.
3. Wystarczy, że zjemy burgera i trochę frytek a czujemy sytość.

Wady:

1. Po pierwsze-OTYŁOŚĆ.
2. Fast food kojarzy nam się z Ameryką a tam problem z otyłością jest na dość wysoką skalę.
3. Po zdjedzeniu jakiegokolwiek zestawu poczujemy się najedzeni ale nie utyjemy. Dopiero przy większej częstotliwości zażywania takich posiłków zaczniemy mieć problem.

Czekam na wasze opinie na temat fast foodów.

Avatar użytkownika BujajacaWoblokachhBujajacaWoblokachh
Posty: 44935 (po ~170 znaków)
Reputacja: -10 | BluzgometrTM: 12
BujajacaWoblokachh
  21 marca 2013

Generalnie jestem przeciw, ale czasem zdarza mi sie zajrzec do mac'a albo czegos temu podobnego na 'szybkiego kesa' :P

Nie mam czasu nienawidzić ludzi, którzy mnie nienawidzą,
bo jestem zbyt zajęta kochaniem ludzi, którzy mnie kochają ;)
Clex
Clex
  21 marca 2013
BujajacaWoblokachh
BujajacaWoblokachh: Generalnie jestem przeciw, ale czasem zdarza mi sie zajrzec do mac'a albo czegos temu podobnego na 'szybkiego kesa' :P

Od czasu do czasu to i najzdrowszemu człowiekowi nie zaszkodzi chyba. ;)
kasiapraczyk7
kasiapraczyk7
  23 marca 2013

Raz na jakis czas mozna sobie pozwolic

agoosiaaa
agoosiaaa
  23 marca 2013

ostatnio maca jadlam pare miesiecy temu, zazwyczaj na fast foody pozwalam sobie przy np. wypadzie do kina...
ale... zauwazylam ze wiekszosc fast foodow mi teraz smierdzi i w ogole sa niesmacze [tzn. maja tyle tluszczu, ze ciezko jest mi je przelknac, fuu, nie ogarniam jak ludzie moga je jesc codziennie].
nawet jesli chodzi o frytki to przestawilam sie kompletnie na takie z actifry, robione na lyzce oleju...
a tak w ogole to wole zjesc jablko.

ale nie mam nic przeciwko fast foodom samym w sobie, dopoki ktos z nimi nie przesadza.

pijana
pijana
  23 marca 2013

Czasem zjem coś z KFC, ale zazwyczaj z grillowanym kurczakiem.

madzia2143
madzia2143
  24 marca 2013

gdy miałąm fazę na szybkie przytycie to jadłam baaaardzo dużo, efekty były wręcz natychmiastowe ;P
Teraz zjem od czasu do czasu, gdy cały dzień jestem po za domem, bo np rano szkoła później praca i na odwrót - wtedy zjem jakiegoś kebaba, czy knyszę.

19kfiatuszek89
19kfiatuszek89
  24 marca 2013

Zdarza mi się raz na pól roku zjeść fast food, ale potem szybko żałuję swojej decyzji.. po kilkunastu minutach od zjedzenia takiego śmietnika strasznie źle się czuje d83dde20

mmaryja
mmaryja
  24 marca 2013

zalety? ja ich nie widzę. sama sól i tłuszcz.
raz na jakiś czas można zjeść, ale po co?
a jedzenie takich rzeczy przez kobiety to już w ogóle. później rzekomo cellulit bierze się z powietrza:]

Paulinessa
Paulinessa
  26 marca 2013

Jak dla mnie fast foody nie mają żadnych zalet. Nie są nawet smaczne. Co do sytości to owszem, napchasz żołądek tym tłustym, kalorycznym śmieciem to możesz czuć się i najedzony...

Jem naprawdę sporadycznie tego typu rzeczy, zazwyczaj jak z kimś wyjdę i ktoś koniecznie chce iśc w takowe miejsce. Ale raczej teraz zdecydowałam nie tykać już tego więcej.

Ostatnio często przechodziłam rano koło macdonalda i dalej nie mogę się nadziwić, że tłumy ludzi jedzą śniadanie w takich miejscach.

Konto usunięte
Konto usunięte: zalety? ja ich nie widzę. sama sól i tłuszcz. raz na jakiś czas można zjeść, ale po co? a jedzenie takich rzeczy przez kobiety to już w ogóle. później rzekomo cellulit bierze się z powietrza:]


Podbijam. Szczególnie ostatnią część wypowiedzi :)
Pjotrek
Posty: 49780 (po ~74 znaków)
Reputacja: 7 | BluzgometrTM: 48
Pjotrek
  26 marca 2013

jadam tylko frytki nic więcej xD

Suffix
Suffix
  27 marca 2013
Pjotrek
Pjotrek: jadam tylko frytki nic więcej xD

Frytki są nad wyraz zdrowe. :D
Zadziora
Zadziora
  28 marca 2013

Lubię ale jem rozsądnie- raz na jakiś czas.

MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  29 marca 2013

Oh, jak wszyscy się zdrowo odzywiają :mrgreen:.

Uwielbiam takie żarcie, gdybym nie tyła od niego to pewnie codziennie bym jadła fast foody.

Kiedyś kilka razy w tygodniu się zdarzało, obecnie dużo rzadziej, nad czym ubolewam, bo mój facet wrócił na siłownię i kurdę nie daje się zbyt często namówić na jedzenie fastów ;D.

:ziober2:
Suffix
Suffix
  29 marca 2013
MaqdaIena
MaqdaIena: gdybym nie tyła od niego to pewnie codziennie bym jadła fast foody

I tu jest problem. Gdyby to żarcie nie tuczyło byłoby najczęściej spożywane na świecie.
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.