Hej:*

przyjdź, opowiem Ci jak bardzo boli Twoja nieobecność..
jak sie jakiś powtórzy to przepraszam
Bywają okresy, w których życie wyraźnie zwalnia biegu, jak gdyby się wahało czy iść naprzód czy też zmienić kierunek. Może właśnie w takich okresach człowiekowi łatwiej przytrafia się nieszczęście.
Całe życie czekamy na nadzwyczajnego człowieka zamiast zwyczajnych ludzi przemieniać w nadzwyczajnych.
Czas przeznaczony na życie jest niczym. Czymś jest dopiero to, co człowiek zrobi z owym czasem. Sami musimy nadać swemu życiu sens, gdyż sens ów nie towarzyszy życiu automatycznie.
Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia?
Człowiek docenia uroki codziennego życia, kiedy budzi się z koszmarnego snu albo kiedy po raz pierwszy wstaje z łóżka po chorobie. Dlaczego nie uświadomić sobie tego teraz?
Dla niejednego człowieka łatwiej jest spełnić przysługę, niż ją przyjąć. Najczęściej wchodzi tu w grę podrażniona ambicja. Człowiek lubi być niezależny i jak najwięcej zawdzięczać sobie. Nie lubi prosić ani okazywać wdzięczności. Jest w tym po prostu brak poczucia rzeczywistości: nawet najbardziej niezależny człowiek na każdym kroku w swym bytowaniu i w swoim działaniu uzależniony jest od drugich.
napiszcie co sądzicie otych cytatach i czy sie z którymś zgadzacie a może nie?


życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.
Nie umiemy przewidywać najistotniejszego. Każdy z nas zaznał w życiu największych radości wtedy, kiedy nic ich nie zapowiadało.
Choroby są po to, by nam przypominać, że nasz kontrakt z życiem może być w każdej chwili unieważniony.
zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie.
Mimo wszystko życie jest wspaniałe.