Pierwszy post w tym wątku. 13 Junio 2016
Była sobie nieszczęśliwa księżniczka. Uwięził ją ktoś w wieży, w której strzegł jej smok. Pewnego dnia zjawił się rycerz na koniu... RESZTĘ ZNAMY.
Przez lata napatrzyłem się i naoglądałem na setki kobiet. Ich kłamstw, gry i manipulacji - nauczyłem się tak.. na pamięć.. że intuicyjnie, z wejścia.. zdemaskuję fałsz.
ALE NAWET I JA JESTEM TYLKO CZŁOWIEKIEM...
Zapomniałem o najstarszej sztuczce świata...
Jawi się, jako ta biedna i pokrzywdzona i zniszczona przez życie, przez świat. Była taka dobra, taka oddana. Nikt tego nie docenił. A była taka cudowna... Nawet porządna. Bo ubranie zdjęła, gdy rycerz okazał gotowość do ratowania jej życia. Tyle, że rycerz nie wiedział jednego. Zbierał resztki po innych...
ODKRYŁEM W SOBIE.. SŁABOŚĆ. POZWALAŁEM MANIPULOWAĆ SOBĄ METODĄ NA TZW. DOBRE SERCE. SIC!
Zastanawiał się ktoś z Was nad tym, dlaczego KOBIETY tak niechętnie mówią o swojej PRZESZŁOŚCI?
Poznałem na Fotce..
Prostytutkę.
Nie wiedziałem o tym do chwili, póki nie zjawiłem się u niej i nie byłem świadkiem patologii. To, co odkryłem, przerosło moje oczekiwania. Mało nie zwymiotowałem...
Wyszedłem bez słowa.
Przypomniała mi się rada EX, której zależało (zależy) na moim szczęściu. Myślę, że warto się nią podzielić..
Cyt.
Nigdy nie wdawaj się w relacje z kobietą, która wysyła Ci nagie zdjęcia. Bez znaczenia, jak jest wartościowa. Nigdy nie wierz kobiecie, która kusi Cię urodą lub ciałem. Świadomie. Jeśli się nie posłuchasz, zadaj sobie pytanie: dlaczego Herod ściął głowę Jana Chrzciciela?
Wracając do bajki?
Właśnie rozmawiałem z ex (a raczej mi to wmówiono) o swojej ex (jeśli mogę ją wgl tak określić). Zrobiło mi się szkoda... dobrego chłopaka... oczernionego, że maltretował swoją (byłą?) żonę.
Boże, widzisz i nie grzmisz?!
Kończę swoją nietypową przygodę na forum. Podjąłem decyzję. Wolę być sam, niż zbierać ochłapy po innych.
Drogie Panie. Wiecie, dlaczego nie klęknę przed żadną z Was na kolana? Właśnie dzięki Wam. Narzekacie na Mężczyzn. A to WY ich wychowujecie.
Dość.
Pozdrawiam, rzucając dedykację muzyczną dla...
Mężczyzn.
https://youtube.com/watch?v=lkf-wXie7Gg
Nie. Nie dla Pań.
Im więcej poznaję wartościowych Mężczyzn, tym bardziej rozumiem słowa znanej piosenki:
NIGDY NIE WIERZ KOBIECIE.

KONIEC.
Przez lata napatrzyłem się i naoglądałem na setki kobiet. Ich kłamstw, gry i manipulacji - nauczyłem się tak.. na pamięć.. że intuicyjnie, z wejścia.. zdemaskuję fałsz.
ALE NAWET I JA JESTEM TYLKO CZŁOWIEKIEM...
Zapomniałem o najstarszej sztuczce świata...
Jawi się, jako ta biedna i pokrzywdzona i zniszczona przez życie, przez świat. Była taka dobra, taka oddana. Nikt tego nie docenił. A była taka cudowna... Nawet porządna. Bo ubranie zdjęła, gdy rycerz okazał gotowość do ratowania jej życia. Tyle, że rycerz nie wiedział jednego. Zbierał resztki po innych...
ODKRYŁEM W SOBIE.. SŁABOŚĆ. POZWALAŁEM MANIPULOWAĆ SOBĄ METODĄ NA TZW. DOBRE SERCE. SIC!
Zastanawiał się ktoś z Was nad tym, dlaczego KOBIETY tak niechętnie mówią o swojej PRZESZŁOŚCI?
Poznałem na Fotce..
Prostytutkę.
Nie wiedziałem o tym do chwili, póki nie zjawiłem się u niej i nie byłem świadkiem patologii. To, co odkryłem, przerosło moje oczekiwania. Mało nie zwymiotowałem...
Wyszedłem bez słowa.
Przypomniała mi się rada EX, której zależało (zależy) na moim szczęściu. Myślę, że warto się nią podzielić..
Cyt.
Nigdy nie wdawaj się w relacje z kobietą, która wysyła Ci nagie zdjęcia. Bez znaczenia, jak jest wartościowa. Nigdy nie wierz kobiecie, która kusi Cię urodą lub ciałem. Świadomie. Jeśli się nie posłuchasz, zadaj sobie pytanie: dlaczego Herod ściął głowę Jana Chrzciciela?
Wracając do bajki?
Właśnie rozmawiałem z ex (a raczej mi to wmówiono) o swojej ex (jeśli mogę ją wgl tak określić). Zrobiło mi się szkoda... dobrego chłopaka... oczernionego, że maltretował swoją (byłą?) żonę.
Boże, widzisz i nie grzmisz?!
Kończę swoją nietypową przygodę na forum. Podjąłem decyzję. Wolę być sam, niż zbierać ochłapy po innych.
Drogie Panie. Wiecie, dlaczego nie klęknę przed żadną z Was na kolana? Właśnie dzięki Wam. Narzekacie na Mężczyzn. A to WY ich wychowujecie.
Dość.
Pozdrawiam, rzucając dedykację muzyczną dla...
Mężczyzn.
https://youtube.com/watch?v=lkf-wXie7Gg
Nie. Nie dla Pań.
Im więcej poznaję wartościowych Mężczyzn, tym bardziej rozumiem słowa znanej piosenki:
NIGDY NIE WIERZ KOBIECIE.

KONIEC.

Poleć znajomym