Pytanie głównie do porzuconych dziewczyn. Jak zapomnieć o byłym chłopaku mimo, że ma się nadzieję na jego powrót? Jak wyleczyć się z obsesji na jego punkcie? Jak dać mu spokój, przestrzeń? I przede wszystkim - jak znaleźć w sobie siłę by nauczyć się bez niego żyć? Zapraszam do dyskusji!
Związki
Poznac nowego Chlopaka. Naj lepsza Medycyna.
No właśnie poznać kogoś nowego. Bo albo się zapomina albo traci się czas na nadzieję i życie marzeniami...
Cukrecja powiem ci komplemet. Fajny masz awatar.
Impact... Dobre pytanie :)
W moim przypadku przepłakanie i "żałoba" po rozstaniu zajęła 3 lata, tyle czasu trwało rozpamiętywanie i wspominanie. Z góry odrzucałam każdą znajomość. Dopiero gdy pożegnałam w sobie nadzieję na jego powrót i uznałam przed sobą, że to skończone, otworzyłam się na nowe znajomości.
No i w konsekwencji na nowy związek, w którym czuję się spełniona.
Czym innym jest bowiem szukanie na siłę kogoś by "być w związku", a czym innym otwarcie się i dostrzeganie nowych osób.
W moim przypadku przepłakanie i "żałoba" po rozstaniu zajęła 3 lata, tyle czasu trwało rozpamiętywanie i wspominanie. Z góry odrzucałam każdą znajomość. Dopiero gdy pożegnałam w sobie nadzieję na jego powrót i uznałam przed sobą, że to skończone, otworzyłam się na nowe znajomości.
No i w konsekwencji na nowy związek, w którym czuję się spełniona.
Czym innym jest bowiem szukanie na siłę kogoś by "być w związku", a czym innym otwarcie się i dostrzeganie nowych osób.
3 lata to wieczność :o
Nigdy nie byłam w związku. Wróć, mój jedyny związek trwał niecałe 3 miesiące. Rozpadł się dlatego, że mój ex stwierdził, że już dłużej nie da rady tego ciągnąć i że nie ma czasu ze względu na dwie prace i problemy rodzinne. Przeżywałam to prawie rok, a przez pierwszy miesiąc straciłam jakieś 7 kg jedząc jeden posiłek w ciągu dnia, do tego doszedł młyn w pracy. Kilka razy o mały włos nie popłakałam się klientowi w słuchawkę. To było jakieś dwa lata temu. Od tamtej pory poznałam kilka osób, być może z niektórymi była szansa na stworzenie czegoś więcej, ale zawsze coś się psuło. Albo ja się bałam powtórki z rozrywki.
A jedyną receptą jest chyba przeczekanie tego i próba powrotu do normalności. Nie za szybka.
A jedyną receptą jest chyba przeczekanie tego i próba powrotu do normalności. Nie za szybka.
W związku najważniejsza jest komunikacja. Chodzenie za ręce i mówienie kocham Cie to nic nie daje, poza wspomnieniami z których i tak będziesz się śmiała po kilku przepłakanych nocach. Największą wadą człowieka jest jego sumienie, bo wmawiamy sobie że popełniłem błąd że go zostawiłam(-em), obwiniamy siebie za to czego nie zrobiliśmy, a tak naprawdę zrobiliśmy wszystko aby miało to sens. Niedawno poznałem świetną dziewczynę, coś zaiskrzyło i nie kryliśmy tego. Ma chłopaka który ją non stop leje. Gdy zapytałem czy nie chcesz zostawić go i zacząć normalnie żyć, wtedy usłyszałem wolę być bita niż cokolwiek zmieniać w swoim życiu. Przypominał mi się wtedy tekst mojej koleżanki z Ukrainy, co wolisz Rosję czy Europę, odpowiedziała Europa i Rosja to zło, ale Rosyjskie zło już znam.
Wypnij sie innemu sex pozwoli zapomniec
Aby dodać post, musisz się zalogować.