Są śluby, są rozwody. Nic nie poradzisz. Tak to już jest. Ja w 2012r. się rozwodziłem, za porozumieniem stron, i powiem że żałuję tego porozumienia. Teraz są problemy. Bywały momenty gdzie słyszałem że nie kocham już córki, że ją opuściłem itd. Gra ze strony byłej żony. Całe szczęście że córka już wiem i rozumie na tyle słowa Mamy, że są wyssane z palca. Wie że ją kocham i to najbardziej cieszy.