Jak sobie radzicie z takim upałem? Ja już szczerze mówiąc mam dość. Nigdzie nie wychodzę od rana do godziny 17, bo po prostu nie da się wytrzymać w takim słońcu. Siedzę w pokoju z zamkniętym oknem i zasłonami jak w bunkrze, a taka pogoda ma się utrzymywać do końca przyszłego tygodnia. Dramat! :<
upały!
no straszne... Proponuję barankiem o ścianę uderzyć, a wszystko będzie w porządku.
PS. Proponuję kocem jeszcze się przykryć w tym ' bunkrze '
PS. Proponuję kocem jeszcze się przykryć w tym ' bunkrze '
Ja siedze nad wodą i sie relaksuje polecam
Ja takze kolejny dzień nad wodą . Cola z Lodem i co chwile moczenie dupska. Inaczej nie da się żyć .
A ja siedzę w domu,bo pada deszcz :)
ja standard, albo wyjde nad wode albo łomżing :D
ja siedzę w domu z włączonym na full wiatrakiem :D
polecam basen bądź jakieś jeziorko ;p
Proponuję barankiem o ścianę uderzyć, a wszystko będzie w porządku.
Co chciałes w ten sposób pokazać? Nic mądrego do tej wypowiedzi nie wnosisz. :((((
Ja siedze nad wodą i sie relaksuje polecam
Zazdroszczę. Też bym najchętniej popluskała się w wodzie, ale niestety mdleje przy takiej temperaturze. 28 C jest w porządku, 33+ nie - to nie dla mnie :D
Przed/po pracą/y unikam wychodzenia, dużo gęstych i zimnych soków z lodówki, codziennie wietrzenie mieszkania wieczorem. Szczerze nie znoszę temperatur 26+, już bym wolał 40'c mrozy ;) W pracy klimy brak, za to rekwiruję od razu wiatraki i ustawiam tak, żeby było czym oddychać.
Jedni mdleją, a ja mam zawsze krwotok z nosa jak jestem długo na słoncu... :/
Ja proponuje basen ,jeziorko ,zimny prysznic ,zimne napoje itp.
Szczerze nie znoszę temperatur 26+, już bym wolał 40'c mrozy ;)
Jedni narzekają jak jest lato i jest gorąco, drudzy jak jest zima i jest cholernie zimno. Nikomu sie nie dogodzi. :D Dla mnie idealna temperatura to 25 C.
Polacy...Wiecznie niezadowolony naród.Zimno źle,gorąco źle
To jak już tak siedzisz w domu to do tego dodaj zimne piwko :D
Jedni narzekają jak jest lato i jest gorąco, drudzy jak jest zima i jest cholernie zimno. Nikomu sie nie dogodzi.
Nie narzekam, po prostu nie potrafię funkcjonować w zbyt wysokich temperaturach ;p
Mój ideał to 17'C.
WIATRAK KOŁO SIEBIE DUŻO WODY.. ALE NIE NARZEKAJMY.. LEPSZE TO JAK BY LAŁO CAŁYMI TYGODNIAMI.. CO NAM TO GROZI ZA JAKIŚ CZAS.... WTEDY ZNÓW BĘDZIEMY NARZEKAĆ, ŻE LEJE I ZIMNO I Z DOMU NIE DA SIĘ WYJŚĆ... SA CHOCIAŻ PIĘKNE ŻNIWA....
zimny prysznic:D
Ja dzisiaj w domu, ale to raczej dlatego bo się źlę czuję :P Wczoraj jeziorko, zimne piwko i dało się żyć :> Na pewno lepsze to niż siedzenie w domu :D
Aby dodać post, musisz się zalogować.