Związek - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

Związek

Kochaj sercem a nie ciałem,zachowaj wartości o których się zapomina a będziesz szczęśliwa
Sławek8585 sto procent racji. ;>
Przede wszystki wzajemne zaufanie, bez tego nigdy nie bedzie sie nic ukladalo.
perfectlyevil:
Skąd Ty się urwałeś? Zadowolenie zadowoleniem, każdy ma inne przyrodzenie, jak i kobieta ma inne 'życzenia'. Seks nie jest najważniejszy.W ogóle tłuściutki portfelik powiadasz? A od kiedy pieniądze są AŻ tak ważne? Ja pie**ole, wolałabym bidować za 1200 ale być szczęśliwa i kochana, niż mieć co chwile nowe świecidełka, czy buty.Nie wiem może ja mam ważniejsze wartości niż pieniądze.

''Pieniądze szczęścia nie dają.'' ;-)


zgodze sie z kolezanka :) wiadomo, ze zyje sie latwiej majac hajs i mozna miec wiecej w zyciu, ale to sie nie odnosi do zwiazkow tylko do rozrywek ew wlasnych przyjemnosci. Ja rowniez wolalbym miec mniej, ale czuc, ze mam kogos na kogo moge liczyc, kto bedzie wsparciem, bo w zyciu problemow nie brakuje i warto miec kogos po swojej stronie. Masz kase i laska na Ciebie leci a Ty skaczesz z radosci ? Idiotyzm. Bo taka laska poleci na kazdego kto ma kase. Moze taka zabawa jest fajna, co troche masz inna, ale w zyciu kazdego czlowieka przychodzi czas, ze pragnie stabilizacji i stalego zwiazku. I co Ty wtedy mozesz takiej kobiecie zaoferowac? Jesli zwabisz kolejna na pieniadze, to to bedzie gowno nie zwiazek, to tak jakbys mial dziwke na wlasnosc, bo wlasnie jej zalezaloby na pieniadzach. Za pieniadze nie kupisz zdrowia, prawdziwej milosci, wsparcia itp, bo prawdziwe wartosci w zyciu nie maja swojej ceny. Zreszta po co ja to pisze, myslenie niektorych jest naprawde banalne.
lIlIlIlIIlIlIlIl:
zgodze sie z kolezanka :) wiadomo, ze zyje sie latwiej majac hajs i mozna miec wiecej w zyciu, ale to sie nie odnosi do zwiazkow tylko do rozrywek ew wlasnych przyjemnosci. Ja rowniez wolalbym miec mniej, ale czuc, ze mam kogos na kogo moge liczyc, kto bedzie wsparciem, bo w zyciu problemow nie brakuje i warto miec kogos po swojej stronie. Masz kase i laska na Ciebie leci a Ty skaczesz z radosci ? Idiotyzm. Bo taka laska poleci na kazdego kto ma kase. Moze taka zabawa jest fajna, co troche masz inna, ale w zyciu kazdego czlowieka przychodzi czas, ze pragnie stabilizacji i stalego zwiazku. I co Ty wtedy mozesz takiej kobiecie zaoferowac? Jesli zwabisz kolejna na pieniadze, to to bedzie gowno nie zwiazek, to tak jakbys mial dziwke na wlasnosc, bo wlasnie jej zalezaloby na pieniadzach. Za pieniadze nie kupisz zdrowia, prawdziwej milosci, wsparcia itp, bo prawdziwe wartosci w zyciu nie maja swojej ceny. Zreszta po co ja to pisze, myslenie niektorych jest naprawde banalne.

Piąteczka, kolego, dokładnie! ;)
Btw 'Szczęścia i miłości nie kupisz za pieniądze' - nabiera nowego znaczenia.
Udany związek? Przede wszystkim muszą tego chcieć obie strony ;) Do tego jeszcze należy egoizm zastąpić odpowiedzialnością nie tylko za siebie i swoje decyzje ale i za drugą osobę.
Idealny związek- nie ma czegoś takiego bo nie ma idealnych ludzi są udane związki tworzone przez ludzi nawzajem się przyciągających. Udany związek tworzą przeciwieństwa wzajemnie na siebie oddziaływające. Związek taki tworzą partnerzy, którzy ciągle się zdobywają, poznają na nowo. A najgorsza chorobą dla takiego związku jest popadnięcie w rutynę.
do perfectlydebil i pana który ma w nicku same pały "lIlIlIlIIlIlIlIl":

- potraktujcie moja wypowiedź jako cenna lekcje i wskazówke dla Was na resztę Waszego życia. Otóź, to co piszecie jest jak najbardzie odpowiednie dla Waszego wieku i zawiera proporcjonalną do niego dawkę infantylizmu, głupoty i naiwności. Rozumiem to, sam przez to przeszedłem. Pisząc, że [teraz upraszczam] "kasa jest najważniejsza" odebraliście mnie w typowy dla Waszego wieku sposób, który to jest naznaczony przez chorą cywilizacje w jakiej dojrzewacie [min. bombardowanie pornografia od najmłodszych lat ze wszystkich mozliwych stron, itp., itd]. W wyniku tego kiedy facet mówi o kasie, wszyscy myslą, że chodzi mu o to, żeby się lansować i oczywiście sponsorować dziwki. Otóż wyjaśniam. Kasa w związku słyży rodzinie. Jak zapewnisz jej godnąa przyszłość. Za co kupisz dom z oglodem, samochód, drugi samochód dla żony, za co kupisz wakacje na mazurach latem a zima tydzień w Alpach? Za co wyślesz dzieci na wycieczkę szkolną, wyprawisz komuinię, bal maturalny, wyprawisz na studia i ogólnie zasponsorujesz ich rozwój (sportowe zajęcia poza lekcyjne, nauka języków, rozwijanie ich talentów, wiele wiele innych), jak zatroszczysz sie o rozwój swojego partnera, Jego zdrowie? I wreszcie jak bez kasy chcesz zadbac o swoje zdrowie, witalność i "good look"? Mógłbym pisać jeszcze długo ale te kilka zdań (mam nadzieje) nakreślły Wam obraz rodziny, która ma szanse być szczęśliwa, bo ma perspektywe dzieki pieniądzom własnie. Taka miłość "pokoikowa" (czyli on i ona nie potrzebują nic oprócz Jego/Jej pokoju, komputera z dostepem do internetu i lufki trawy) nie trwa wiecznie. To tylko mgirłka, która sie skonczy prędzej czy poźniej. KASA moi drodzy pomaga się rozwijać i realizować, co w prostej lini nazywane jest stanem szczęścia. Bez kasy rozwój jest nie mozliwy a co za tym idzie człowiek nie może być szczęśliwy - i żadne różowe uczucie tu nie pomoże. Miłość szybko przednieje - jeszcze sie o tym przekonacie. Pytanie jest takie: co pozostanie kiedy nasze namietne uczucia opadną ?? Rachunki do zapłacenia? dzieci, które by chciały ale rodziców nie stać? - ot szczęsliwa rodzinka.

Sory troszke chaotycznie - nie mam całej nocy na pisanie esejów. Po za tym wstaje rano bo trzeba jutro zarobic hajs dla mojej przyszłej ZAJEBISTEJ rodziny. Jeżeli milusińscy nie skumaliście o co kaman - to Wasza sprawa.
Dla mnie temat jest wyczerpany - AMEN.
perfectlyevil:
srata ta ta ta

lIlIlIlIIlIlIlIl:
bla bla bla bla


- potraktujcie moja wypowiedź jako cenna lekcje i wskazówke dla Was na resztę Waszego życia. Otóź, to co piszecie jest jak najbardzie odpowiednie dla Waszego wieku i zawiera proporcjonalną do niego dawkę infantylizmu, głupoty i naiwności. Rozumiem to, sam przez to przeszedłem. Pisząc, że [teraz upraszczam] "kasa jest najważniejsza" odebraliście mnie w typowy dla Waszego wieku sposób, który to jest naznaczony przez chorą cywilizacje w jakiej dojrzewacie [min. bombardowanie pornografia od najmłodszych lat ze wszystkich mozliwych stron, itp., itd]. W wyniku tego kiedy facet mówi o kasie, wszyscy myslą, że chodzi mu o to, żeby się lansować i oczywiście sponsorować dziwki. Otóż wyjaśniam. Kasa w związku słyży rodzinie. Jak zapewnisz jej godną przyszłość. Za co kupisz dom z ogrodem, samochód, drugi samochód dla żony, za co kupisz wakacje na mazurach latem a zima tydzień w Alpach? Za co wyślesz dzieci na wycieczkę szkolną, wyprawisz komunię, bal maturalny, wyprawisz na studia i ogólnie zasponsorujesz ich rozwój (sportowe zajęcia poza lekcyjne, nauka języków, rozwijanie ich talentów, wiele wiele innych), jak zatroszczysz sie o rozwój swojego partnera, Jego zdrowie? I wreszcie jak bez kasy chcesz zadbac o swoje zdrowie, witalność i "good look"? Mógłbym pisać jeszcze długo ale te kilka zdań (mam nadzieje) nakreślły Wam obraz rodziny, która ma szanse być szczęśliwa, bo ma perspektywe dzieki pieniądzom własnie. Taka miłość "pokoikowa" (czyli on i ona nie potrzebują nic oprócz Jego/Jej pokoju, komputera z dostepem do internetu i lufki trawy) nie trwa wiecznie. To tylko mgirłka, która sie skonczy prędzej czy poźniej. KASA moi drodzy pomaga się rozwijać i realizować, co w prostej lini nazywane jest stanem szczęścia. Bez kasy rozwój jest nie mozliwy a co za tym idzie człowiek nie może być szczęśliwy - i żadne różowe uczucie tu nie pomoże. Miłość szybko przednieje - jeszcze sie o tym przekonacie. Pytanie jest takie: co pozostanie kiedy nasze namietne uczucia opadną ?? Rachunki do zapłacenia? dzieci, które by chciały ale rodziców nie stać? - ot szczęsliwa rodzinka.

Sory troszke chaotycznie ale nie mam całej nocy na pisanie esejów. Po za tym wstaje rano bo trzeba jutro zarobic hajs dla mojej przyszłej ZAJEBISTEJ rodziny. Jeżeli milusińscy nie skumaliście o co kaman - to Wasza sprawa.
Dla mnie temat jest wyczerpany - AMEN.
Wiesz Luku-młodzi mają rację-nie Ty-i ja to wiem z perspektywy czasu. :))
1 2
Aby dodać post, musisz się zalogować.