Czy istnieje przyjażń miedzy kobietą a meżczyzną ?
Przyjażn damsko-męska
Owszem istnieje takowa przyjaźn :)
Istnieje....
Istnieje, w niektorych wypadkach jest ona lepsza od jednoplciowej
Hmm, trudno powiedzieć, ale wydaje mi się, że to jest możliwe :)
Czy istnieje przyjażń miedzy kobietą a meżczyzną ?
jasne że tak ;D !
niema i nigdy nie istniała (tylko przez jakiś czas ewentualnie )
Raczej nie. Prędzej czy później jedna ze stron się zakocha.
istnieje :)
nie... będąc w bliskich i zażyłych kontaktach (uwaga, mówimy o prawdziwej przyjaźni a nie jakichś pierdołach w stylu internetowych albo koleżeńskich stosunków) nie ma opcji, żeby nie zbliżyć się do siebie zbyt bardzo i aby jedna strona nie przestała odczuwać to tylko i wyłącznie w aspekcie przyjaźni...
Nie ma. Po miesiącu dwóch czy po kilku latach nawet, któraś ze stron nie wytrzyma.
istnieją takie sytuacje , aczkolwiek rzadko się to zdarza , nie ukrywam że chciała bym by częściej występowały takie układy
istenieje;)
Juz kiedys sie wypowiadalem na taki temat tutaj na fotce a wiec pozwole sobie skopiowac tamta wypowiedz tu:
Istnieje ale przyjazn k-m nie ma sensu. Z czasem jedna ze stron chce czegos wiecej, a druga niestety traktuje tą pierwszą wlasnie jak przyjaciela/przyjaciołkę. Ja nie miałem nigdy przyjaciolki i nie chce miec. Dlaczego? Jest wiele komedii romantycznych, których koncepcja opierala sie na podobnej formule: on jest jej przyjacielem, a ona ma faceta, z którym sypia... i w kulminacyjnym momencie filmu ona stwierdza, ze wcale nie kocha swojego faceta, tylko swojego przyjaciela. Smieszne, zalosne i nieprawdziwe. Pewnie dlatego te filmy nazywane sa komediami. Maja one tyle wspólnego z relacjami miedzyludzkimi, co film „Rambo" z prawdziwa wojna. Jesli chce sie uwiesc kobiete zaczynajac od przyjazni (na wzór tego jak to dzieje sie w tych filmach), to powiem, ze w ten sposób daleko sie nie zajdzie.
Dlaczego? Poniewaz kobiety nie lubia zrywac relacji przyjacielskich z mezczyzna. Strach przed tym, ze straci przyjaciela przewaza nad mozliwoscia odnalezienia w nim partnera i kochanka. One dobrze wiedza, ze jesli pójda z przyjacielem do
lózka, to wtedy ta nic przyjazni zostanie zerwana. Zapamietac trzeba, ze kobieta nigdy nie bedzie miec takiego odczucia, ze
stracila okazje na seks. Dlatego tez przyjazn nie jest dobrym punktem wyjscia do uwiedzenia kobiety. Jesli zatem zostanie sie przez nia zaszufladkowany jako przyjaciel, a chce sie od niej czegos wiecej, wtedy rodzi sie problem. Zapewne niektórzy z Was mieli lub maja dobra kolezanke, w której byliscie zakochani. Spedzaliscie ze soba duzo czasu, prowadzac interesujace rozmowy, dobrze sie przy tym bawiac. Zawsze byliscie do jej dyspozycji itp. Kiedy tylko miala jakis problem, dzwonila do Was. To Wam zwierzala sie ze swoich problemów. Mówila, jaki to jej facet jest zly, jak ja zle traktuje itd. Traktowala Was jak przyjaciólke - z ta jedyna róznica, ze od Was nie mogla pozyczyc tamponu. Za to Wy sami czuliscie sie jak tampon, gdy musieliscie w siebie wchlaniac wszystkie emocjonalne brudy, jakie jej facet w niej zasial. Po takich zwierzeniach mówila, ze musi juz isc, gdyz sie z nim umówila. Szla sie z nim spotkac, uprawiac seks, a Wy zostawaliscie jedynie z poczuciem, ze jestescie tymi dobrymi. Tylko dlaczego to on ja mial, a nie Wy? Przeciez to Wy ja kochaliscie i dobrze traktowaliscie, a nie on... Przyjaźń kobieta-mężczyzna czy istnieje? TAK. Czy opłaca się być w takich relacjach? NIE.
Slyszeliscie o kradziezy diamentow w Antwerpii? 4 gosci w 8 godzin zrabowalo diamenty, papiery wartosciowe o wartosci ponad 400 mln dolarów. Jednemu sie tylko upiekło, bo nie wydała go żona jednego ze złodziei, która po prostu go nie znała. Jej maz i 2 jego kumpli bekneli za to przez ta glupią larwę.
Przyjaznienie sie kobiety z mezczyzna to jak nauka w szkole gdy oceny juz wystawione. Mozna, ale po co? Mi wystarczy przyjazn mesko meska.
Istnieje ale przyjazn k-m nie ma sensu. Z czasem jedna ze stron chce czegos wiecej, a druga niestety traktuje tą pierwszą wlasnie jak przyjaciela/przyjaciołkę. Ja nie miałem nigdy przyjaciolki i nie chce miec. Dlaczego? Jest wiele komedii romantycznych, których koncepcja opierala sie na podobnej formule: on jest jej przyjacielem, a ona ma faceta, z którym sypia... i w kulminacyjnym momencie filmu ona stwierdza, ze wcale nie kocha swojego faceta, tylko swojego przyjaciela. Smieszne, zalosne i nieprawdziwe. Pewnie dlatego te filmy nazywane sa komediami. Maja one tyle wspólnego z relacjami miedzyludzkimi, co film „Rambo" z prawdziwa wojna. Jesli chce sie uwiesc kobiete zaczynajac od przyjazni (na wzór tego jak to dzieje sie w tych filmach), to powiem, ze w ten sposób daleko sie nie zajdzie.
Dlaczego? Poniewaz kobiety nie lubia zrywac relacji przyjacielskich z mezczyzna. Strach przed tym, ze straci przyjaciela przewaza nad mozliwoscia odnalezienia w nim partnera i kochanka. One dobrze wiedza, ze jesli pójda z przyjacielem do
lózka, to wtedy ta nic przyjazni zostanie zerwana. Zapamietac trzeba, ze kobieta nigdy nie bedzie miec takiego odczucia, ze
stracila okazje na seks. Dlatego tez przyjazn nie jest dobrym punktem wyjscia do uwiedzenia kobiety. Jesli zatem zostanie sie przez nia zaszufladkowany jako przyjaciel, a chce sie od niej czegos wiecej, wtedy rodzi sie problem. Zapewne niektórzy z Was mieli lub maja dobra kolezanke, w której byliscie zakochani. Spedzaliscie ze soba duzo czasu, prowadzac interesujace rozmowy, dobrze sie przy tym bawiac. Zawsze byliscie do jej dyspozycji itp. Kiedy tylko miala jakis problem, dzwonila do Was. To Wam zwierzala sie ze swoich problemów. Mówila, jaki to jej facet jest zly, jak ja zle traktuje itd. Traktowala Was jak przyjaciólke - z ta jedyna róznica, ze od Was nie mogla pozyczyc tamponu. Za to Wy sami czuliscie sie jak tampon, gdy musieliscie w siebie wchlaniac wszystkie emocjonalne brudy, jakie jej facet w niej zasial. Po takich zwierzeniach mówila, ze musi juz isc, gdyz sie z nim umówila. Szla sie z nim spotkac, uprawiac seks, a Wy zostawaliscie jedynie z poczuciem, ze jestescie tymi dobrymi. Tylko dlaczego to on ja mial, a nie Wy? Przeciez to Wy ja kochaliscie i dobrze traktowaliscie, a nie on... Przyjaźń kobieta-mężczyzna czy istnieje? TAK. Czy opłaca się być w takich relacjach? NIE.
Slyszeliscie o kradziezy diamentow w Antwerpii? 4 gosci w 8 godzin zrabowalo diamenty, papiery wartosciowe o wartosci ponad 400 mln dolarów. Jednemu sie tylko upiekło, bo nie wydała go żona jednego ze złodziei, która po prostu go nie znała. Jej maz i 2 jego kumpli bekneli za to przez ta glupią larwę.
Przyjaznienie sie kobiety z mezczyzna to jak nauka w szkole gdy oceny juz wystawione. Mozna, ale po co? Mi wystarczy przyjazn mesko meska.
Przyjazn pomiedzy mezczyzna a kobieta jest mozliwa wowczas, gdy istnieje pomiedzy nimi fizyczna, cielesna niechec do siebie
Istnieje ale tylko w niektórych przypadkach.
:]
Idealnym przykładem na to jestem ja! Mam współlokatora którego traktuję jak starszego brata, z którym dobrze się bawię, który mi pomaga, słucha, doradza. I nie ma między nami żadnej innej yyy... relacji? Rozmawiamy też ze sobą na sprawy damsko-męskie, ja poznaję jego koleżanki itp.. no wiecie o co chodzi.
Relacje między nami są jasno określone i nie wychodzą poza granice przyjaźni.
:]
Idealnym przykładem na to jestem ja! Mam współlokatora którego traktuję jak starszego brata, z którym dobrze się bawię, który mi pomaga, słucha, doradza. I nie ma między nami żadnej innej yyy... relacji? Rozmawiamy też ze sobą na sprawy damsko-męskie, ja poznaję jego koleżanki itp.. no wiecie o co chodzi.
Relacje między nami są jasno określone i nie wychodzą poza granice przyjaźni.
teoretycznie istnieje
Popieram wypowiedź - Revention
Jest możliwa, jeśli obie strony nie są sobą zainteresowane seksualnie.
tak istnieje ja się przyjażnię z kobietą idziemy na piwo albo potańczyć lub po gadać
Aby dodać post, musisz się zalogować.