Hejka Ziomeczki.
Dzisiaj rano idąc parkiem mijałem jedną parę, która tak się obściskiwała na ławce, jakby mieli się zaraz tam ruchać. Straszenie mnie to irytuję i gdybym nie był takim suchoklatasem, to bym podszedł i zwrócił im uwagę, ale bałem się, że ten ziomek może dać dla mnie wpierdziel, że im przeszkadzam, więc nic nie mogłem zrobić.
A Wy jaki macie stosunek do par, które w taki sposób okazują publicznie swoją "miłość"?
Może sami tak robicie ze swoimi TŻ?
Dzisiaj rano idąc parkiem mijałem jedną parę, która tak się obściskiwała na ławce, jakby mieli się zaraz tam ruchać. Straszenie mnie to irytuję i gdybym nie był takim suchoklatasem, to bym podszedł i zwrócił im uwagę, ale bałem się, że ten ziomek może dać dla mnie wpierdziel, że im przeszkadzam, więc nic nie mogłem zrobić.
A Wy jaki macie stosunek do par, które w taki sposób okazują publicznie swoją "miłość"?
Może sami tak robicie ze swoimi TŻ?