Sroki - ten biznes autentycznie mnie ciekawi. Od wieków wiemy że sroki lubią zbierać różne świecidełka, guziki, pieniążki, łańcuszki etc. Gdyby je nauczyć into znoszenie tego całego bogactwa? Plan jest taki. Kupujemy ~5 piskląt i trzymamy je w klatce z maszynką która po wrzuceniu czegokolwiek z metalu wyrzuca jedzenie. Oczywiście na początku karmimy je ręcznie, jednocześnie pokazując im działanie maszyny. Jak pisklaki podrosną to wkładać im do dziobków kosztowności i tym dziobkiem wkładać do maszyny, żeby zrozumiał o co tutaj chodzi, powtarzać do skutku. Na dnie klatki porozsypywać różne pieniądze, guziki etc. żeby mogły znosić i dostawać jedzenie. W końcu nauczyły się i umieją już obsługiwać maszynę, czas zbudować większą klatkę na balkonie, na którym też porozsypywać pieniądze. Po czasie wypuścić na wolność i czekać na bogactwo znoszone z miast, zgubione pieniądze, zerwane naszyjniki etc. xD Z czasem inne sroki podłapią co koleżanki robią i same zaczną znosić, czysty profit - zwłaszcza w zimę kiedy trudno o jedzenie.
wasz pomysł na biznes
Najlepszy pomysł na biznes - zostań księdzem>dalej to już wiadomo :rotfl:
Jeśli nauczysz je przynosić sobie kosztowności to licz też na to,że w końcu staną się tak inteligentne i bogate,że przejmą władze nad światem ;)
gdybym był kobietą to bym zrobił taki biznes że hoho, już nigdy bum nie musiał pracować
zostalbys dziwka?
Jesli ktos ma dobry pomysl na biznes to raczej sie nim z toba nie podzieli.
Dokładnie, tak jak Pan wyżej. Dobrym pomysłem nikt się z Tobą nie podzieli. Choć mi sie po części udało gdyż osoba ta nie miała środków na prowadzenie takiej działalności ;)
Biznes - to wladowac sie w polityke
Musisz znaleźć jakąś niszę i ją wypełnić(obczaić na co jest zapotrzebowanie).
Zacznij lokalnie(popytaj ,popatrz) Może u Ciebie w okolicy brakuje sklepów nocnych(wiadomo-załapie to trzeba dopić) :-p
W kredo(na kreskę) nie daj, bo pójdziesz z torbami.Chyba że masz pole to żulionery odrobią w polu:-p
Ale na to bym nie liczył,bo to gułaje i robić im się nie chce:-p hehe
W Polsce trza być twardym(czasami odnoszę wrażenie że biurokraci dokuczają takiemu małemu biznesmenowi jak tylko mogą(podatki,kontrole,bzdurne przepisy itd.)
I właśnie dlatego tylu Polaków robi w tzw.,,szarej strefie''
Mimo wszystko powodzonka .Pozdrawiam
Zacznij lokalnie(popytaj ,popatrz) Może u Ciebie w okolicy brakuje sklepów nocnych(wiadomo-załapie to trzeba dopić) :-p
W kredo(na kreskę) nie daj, bo pójdziesz z torbami.Chyba że masz pole to żulionery odrobią w polu:-p
Ale na to bym nie liczył,bo to gułaje i robić im się nie chce:-p hehe
W Polsce trza być twardym(czasami odnoszę wrażenie że biurokraci dokuczają takiemu małemu biznesmenowi jak tylko mogą(podatki,kontrole,bzdurne przepisy itd.)
I właśnie dlatego tylu Polaków robi w tzw.,,szarej strefie''
Mimo wszystko powodzonka .Pozdrawiam
o biznesach się nie pisze
Aby dodać post, musisz się zalogować.