Spędziłam dość dużo czasu w życiu u naszych zachodnich sąsiadów i tam zupełnie normalnym jest, że wszyscy w publicznych saunach lub na plażach korzystają z tych miejsc nago. Oczywiście w przypadku plaż są to wyznaczone miejsca, jednak zazwyczaj zajmują ok. 1/3 całych kąpielisk. Z kolei w zasadzie 95% saun w Niemczech to tzw. "nietekstylne", więc wszyscy kąpią się wspólnie i nago przebywają wewnątrz saun. Podobnie jest w Czechach, Austrii, Holandii...
Jakie jest wasze podejście do tego tematu? W Polsce w tego typu miejscach mimo wszystko większość zdecydowaną stanowią mężczyźni, ale zauważam, że i kobiet ostatnimi czasy przybywa.
Jakie jest wasze podejście do tego tematu? W Polsce w tego typu miejscach mimo wszystko większość zdecydowaną stanowią mężczyźni, ale zauważam, że i kobiet ostatnimi czasy przybywa.