też tak macie, że gdy ktoś wam poda ręke na przywitanie to natychmiast chcecie tę rękę sobie umyć? Bo dzisiaj była taka sytuacja, ze stara ciotka 2/10 podała mi ręke na przywitanie . 10 minut po tym zdarzeniu opuscila moje mieszkanie i wtedy 11 razy umyłem sobie ręce, zwłaszcza z naciskiem na tą prawą, którą jej podałem z obrzydzeniem.
Ogólnie to od zawsze tak mam. Jedyny wyjątek, kiedy nie myje aż tak często swoich rąk jest wtedy, gdy loszka, która podaje mi ręke jest co najmniej 5/10 z wyglądu. Gdy dojdzie do takiej sytuacji, to czuje bardzo dobrze i chodze przez dlugi czas podniecony xD.
Zastanawiam się, czy to jest normalne? I czy są ludzie którzy mają podobne podejście?
Ogólnie to od zawsze tak mam. Jedyny wyjątek, kiedy nie myje aż tak często swoich rąk jest wtedy, gdy loszka, która podaje mi ręke jest co najmniej 5/10 z wyglądu. Gdy dojdzie do takiej sytuacji, to czuje bardzo dobrze i chodze przez dlugi czas podniecony xD.
Zastanawiam się, czy to jest normalne? I czy są ludzie którzy mają podobne podejście?