To że jesteś debilem, zdążyłem już zauważyć.
Swoją drogą, czy brak atencji w życiu realnym czy też wirtualnym. Zmusza Cię do zakładania tylu bzdurnych tematów?
Może zamiast leczyć się w tak nieefektywny sposób, powinieneś udać się do specjalisty?
SamiecOmega:
Spotkaliście sie z czymś takim na fotce albo facebooku?
http://antyweb.pl/uwaga-z-tvn-na-temat-fotka-tv-i-podobnych/
Było o tym dość głośno kilka lat temu.
Fotka.tv dała mimowolnie możliwość robienia pokazów erotycznych na większą skalę. Ideę tę podłapał twórca portalu showpu.tv, odpowiadając na potrzebę pokazywania cyców w internecie. (swoją drogą zazdroszczę mu tego że wpadł na ten pomysł w odpowiednim czasie)
SamiecOmega:
Kiedyś nie było internetu i nastolatki się szanowały a teraz?
"Powiedział co wiedział, a wiedział niewiele".
Nie pisz czegoś, na co nie masz dowodów. Zwłaszcza że nie masz po prostu racji.
Kiedyś też była sodoma i gomora tyle, że z braku szerokich mediów jak dzisiaj. Mało się o tym wiedziało i mówiło.
Kiedyś nie było internetu, pobierania pornosów, wymienianiem się płytami.
Ale za to były gazety i filmy porno na kasetach VHS. Jako ciekawostka napiszę że w czasie kiedy wprowadzono na rynek kasety VHS, były też do wyboru inny nośnik filmów (nie pamiętam jak się nazywał, ale nazwijmy go "X". Stety, niestety wytwórnie filmów porno jako molochy w branży, nie zgodzili się na nośniki X, wybierając minione VHS.
To jak popularne były w tamtych czasach filmy porno, świadczy o tym że był na nie zbyt i zapotrzebowanie.
Jeśli nie wierzysz, "rozejrzyj" się w śród znajomych i rodziny pokolenia Twoich rodziców, a zobaczysz ile wśród nich bękartów..
SamiecOmega:
Jak to zwalczyć?
Nie da się tego zwalczyć, samo zacznie się zwalczać.
Internet powoli przestaje być anonimowy. Kiedyś jakbyś usłyszał że za kradzież w grze jakiegoś mieczyka, czy innej dzidy można ładnie beknąć, uśmiałbyś się. A teraz? A teraz faktycznie można za to beknąć. Jeśli internet będzie dalej szedł w tym kierunku, za kilka, kilkanaście lat. Będziemy mogli sobie sprawdzić online, kto jest właścicielem dupy w transmisji.
No i winę za to że nastolatki dorabiają w taki sposób ponosi również Państwo.
Rodzice często starając się zapewnić minimum do życia muszą pracować w godzinach nadliczbowych. Przez co nie mają czasu żeby dobrze wychować własne dziecko. Zaś zarobione "minimum do życia" nie wystarcza na tzw. kieszonkowe. Więc dzieci sięgają po inne alternatywy zarobkowania. Bo przecież nawet praca wakacyjna czy dorywcza jest często obsadzona osobami dorosłymi (paranoja).
Summa summarum winnych jest troje.
Państwo - Jako że nie zapewnia pracy i zarobków, pozwalających na swobodne życie.
Rodzice - Jako że często zapominają o własnych dzieciach i ich potrzebach.
Młodzieży - Dlatego że nie używa mózgu, tylko dupy. Faceci do myślenia, kobiety do dawania.
Ale co ja tam mogę wiedzieć o wielkim świecie.