student hehe - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

student hehe

jak tam rozpoeczecie roku studenciaki?
szanujecie studentów? hehe za hajs rodziców baluj
Zróbmy zrzutę na jakieś konserwy chociaż.
Za hajs rodziców? :lol: Studenci zaoczni normalnie w tygodniu pracują...
W temacie nie ma mowy o studentach zaocznych. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
A student zaoczny to już nie student? :and: Ciekawa sprawa...
Poza tym wśród studentów stacjonarnych też są osoby pracujące.
VvMoonchildvV:
A student zaoczny to już nie student?

NIe.:ssh:
RomantycznySamiec:
hehe za hajs rodziców baluj

Nie potrzebny mi hajs rodziców mam stypendium... a jak nie to zawsze mozna isć na fuche :ninja:
RomantycznySamiec:
jak tam rozpoeczecie roku studenciaki?


Już skończyłem studyja ;c

RomantycznySamiec:
szanujecie studentów? hehe za hajs rodziców baluj


Całe studia balowałem za własny hajs
Mhm... Ale jakimś dziwnym sposobem ten "nie student zaoczny" może uzyskać tytuł magistra. Inna kwestia jest taka, iż nie mam nic do tego że rodzice opłacają komuś studia bo akurat jeśli chodzi o edukację, samorozwoj, zdobywanie wiedzy i wykształcenia to powinni pomagać swojemu dziecku (jeśli oczywiście nie pracuje itp) niezależnie od wieku. Takie moje zdanie..
VvMoonchildvV nie odbieraj poważnie tych wypowiedzi - ich poziom jest wątpliwy.
Ja mimo, że mogłem iść na dzienne wybrałem zaoczne - pracuję, zbieram doświadczenie, przykladam się do nauki, hajs mam za pracę i ze stypendium. Nigdy nie wybrałbym innej opcji.
ja nie zdałem podstawówki, a co dopiero studia :/
Poziom poziomem, ale jedna grupka zawsze oskarża drugą o to, że ma łatwiej. Zauważyłam tyle, że zaoczni nie są tak gnojeni na niektórych uczelniach jak dzienni, bo płacą. Ja również skończyłam już teoretycznie studia, jestem magistrem biotechnologii, zastanawiam się nad kolejnymi bo to jednak mega frajda d; No, mi rodzina zawsze pomagała, u mnie duży nacisk kładzie się na wykształcenie, więc z jednej strony łatwo, a z drugiej spora presja i większy stres. Na szczęście nie miałam problemów z nauką nigdy, a i sprawy laboratoryjne to dla mnie czysta frajda^.^
ROZPOCZĘCIE? Ja do jutra do 9.45 mam WAKACJE (y)
Oczywiście, że nie biorę ich na poważnie ;) Byłam na dziennych na licencjackich, ale teraz na magisterce nie otworzyli nam stacjonarnych... Na początku byłam trochę zła, ale zapisałam się na zaoczne i po tym zjeździe spodobał mi się ten tryb :D
Vyar - masz rację odnośnie traktowania. Jednak niekoniecznie jest to związane z kasą - na zaocznych zdecydowanie więcej osób pracuje, ma swoje rodziny, srednia wieku też jest wyższa. Oczywiscie nie jest to reguła, ale chyba przyznasz, że to prawda. Dzienni to w większości ludzie bezpośrednio po maturze, stąd taki stosunek niektórych prowadzących zajęcia.
Kto ma łatwiej? Nikt, wszystko ma swoje plusy i minusy, które trzeba rozpatrywać indywidualnie.
Wśród dziennych też są różni ludzie. Moje obserwacje dotyczyły akurat egzaminów warunkowych na moich byłych studiach na licencjacie, gdzie dziennych się oblewało wszystkich i wysyłało na powtórkę, a zaoczni zdawali, z tekstem, że oni za powtórki i tak nie zapłacą więc trzeba ich przepuścić - ale to była dziwna uczelnia.
Jak mówiłam, jedni o drugich mówią, że mają łatwiej ("zbyt łatwo"), dzienni o zaocznych, zaoczni o dziennych, standard.
ja pracuję fizycznie od 16 roku życia. nie mam wykształcenia. ale hajsu mi nie brakuje
szacunek dla Ciebie
RomantycznySamiec:
szacunek dla Ciebie

:szok: :rotfl:
Aby dodać post, musisz się zalogować.