Witam. Kiedyś pokazywałam już Wam moją wspaniałą muszlę z muszelkami :3
Problem w tym, że ostatnio stała się kontuzjowana... Zobaczcie, co się z nią stało :-(

Nie wiem co zrobić... Chyba już nie da się jej naprawić i wskrzesić do życia. A byłam do niej BARDZO przywiązana... Jak nie miałam się komu wygadać, ona zawsze mnie wysłuchała. Tak to jest, kiedy traci się kogoś cennego raz na zawsze.
Macie dla mnie jakieś wskazówki? Rady?
Straciliście może kiedyś coś/kogoś bliskiego? Co wtedy robić?
Czy moją muszlę da się jeszcze uratować? Może nie wszystko stracone?
Problem w tym, że ostatnio stała się kontuzjowana... Zobaczcie, co się z nią stało :-(

Nie wiem co zrobić... Chyba już nie da się jej naprawić i wskrzesić do życia. A byłam do niej BARDZO przywiązana... Jak nie miałam się komu wygadać, ona zawsze mnie wysłuchała. Tak to jest, kiedy traci się kogoś cennego raz na zawsze.
Macie dla mnie jakieś wskazówki? Rady?
Straciliście może kiedyś coś/kogoś bliskiego? Co wtedy robić?
Czy moją muszlę da się jeszcze uratować? Może nie wszystko stracone?