Małomiasteczkowość to cecha charakteru, a nie określenie powiązane z miejscem zamieszkania (chociaż często się to ze sobą łączy). Zgadzacie się?
Są to najczęściej osoby, które mają jakieś kompleksy, za wszelką cenę robią z siebie Panów Życia chociaż nie mają ani większej wiedzy o literaturze ani większych zasobów materialnych od przeciętnego człowieka. Właściwie to można stwierdzić, że często są to osoby które wychowały się w środowisku wieśniaków, gdy dorośli przyjechali do miasta, zasmakowali innego życia i zachłyśnięci tym stanem chcą być ponad.
Tak, wiem, mam górnolotne rozkminy, ale lubię się tu odmóżdżyć w wirtualnych ramionach Sowy Marcina :zakochany:
a propo jego osoby, uważacie, że on jest dobrym przykładem człowieka o małomiasteczkowej mentalności ze słomą wystającą z butów?
Są to najczęściej osoby, które mają jakieś kompleksy, za wszelką cenę robią z siebie Panów Życia chociaż nie mają ani większej wiedzy o literaturze ani większych zasobów materialnych od przeciętnego człowieka. Właściwie to można stwierdzić, że często są to osoby które wychowały się w środowisku wieśniaków, gdy dorośli przyjechali do miasta, zasmakowali innego życia i zachłyśnięci tym stanem chcą być ponad.
Tak, wiem, mam górnolotne rozkminy, ale lubię się tu odmóżdżyć w wirtualnych ramionach Sowy Marcina :zakochany:
a propo jego osoby, uważacie, że on jest dobrym przykładem człowieka o małomiasteczkowej mentalności ze słomą wystającą z butów?