
Wczoraj normalnie se wieczorkiem wróciłem do domu zyebany w uj po 2 godzinnym treningu na siłce, przebrałem się, umyłem, załączyłem Jestem Bogiem (hehee dobra muza widziałem ostatnio film polecam po siłce nieźle rozpiedala) i w ramach odpoczynku chciałem zagrać partyjkę w CS'a. Odpaliłem kompa, i patrzę a tam moja cipcia pisze do mnie. Wkurzyłem się trochę że nie daje mi spokoju ale , ojciec kazał szanować kobiety bo mnie jedna urodziła to zacząłem z nią pisać. Ale ta zaczęła zadawać mi jakieś głupie pytania w stylu "co robisz na walentynki", "jak się czujesz" i takie tam w tym stylu. No to ja jej legalnie odpowiedziałem że troche mnie łapy bolą i że umówiłem się z ziomkami z klatki obok na klate i biceps. Ona wtedy coś tam poklikała i po chwili zrobiła się niedostępna. Nie wiem o co mogło jej chodzić. To już nie wystarcza im zwykł seks analny? Wczoraj jeszcze mówiła co innego a dzisiaj jakieś fochy. Ziomy weźcie coś poradźcie bo mnie już strzela co mam robić no poradzili mi na fejsiku żebym tutaj zapytał to pytam