NOC POEZJI - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

NOC POEZJI

Lermontow.
ŻAGIEL
Samotny żagiel na przestworzu
Bieleje wśród błękitu fal.
Co wypatruje on na morzu ?
Czemu od stron swych pędzi w dal ?
Wiatr świszcze, w górę pną się fale
I skrzypią reje,
maszt się gnie,
A on nie szuka szczęścia wcale
I nie od szczęścia w oddal mknie.
Pod nim świetlista wody grzywa,
Nad nim złocisty promień zórz
A on, zuchwały, burzy wzywa,
Jak gdyby spokój był wśród burz....


Ciekawa jestem waszych interpretacji tego wiersza.

a teraz wiersz Szymborskiej który jest niezwykle poruszający.

Jacyś ludzie

Jacyś ludzie w ucieczce przed jakimiś ludźmi.
W jakimś kraju pod słońcem
i niektórymi chmurami.

Zostawiają za sobą jakieś swoje wszystko,
obsiane pola, jakieś kury, psy,
lusterka, w których właśnie przegląda się ogień.

Mają na plecach dzbanki i tobołki,
im bardziej puste, tym z dnia na dzień cięższe.

Odbywa się po cichu czyjeś ustawanie,
a w zgiełku czyjeś komuś chleba wydzieranie
i czyjeś martwym dzieckiem potrząsanie.

Przed nimi jakaś wciąż nie tędy droga,
nie ten, co trzeba most
nad rzeką dziwnie różową.
Dokoła jakieś strzały, raz bliżej, raz dalej,
w górze samolot trochę kołujący.

Przydałaby się jakaś niewidzialność,
jakaś bura kamienność,
a jeszcze lepiej niebyłość
na pewien krótki czas albo i długi.

Coś jeszcze się wydarzy, tylko gdzie i co.
Ktoś wyjdzie im naprzeciw, tylko kiedy, kto,
w ilu postaciach i w jakich zamiarach.
Jeśli będzie miał wybór,
może nie zechce być wrogiem
i pozostawi ich przy jakimś życiu.


Poruszył Was wiersz ś.p. Wiesławy?
Czytając go popada się w przygnębienie, ma się wrażenie (słuszne zresztą), że człowiek jest kroplą w morzu wszechświata i jest dla niego czymś niezauważalnym, tzw. anonkiem mówiąc językiem forumowym


zachęcam wszystkich serdecznie do czytania poezji! :)


a ja to niby czym jestem? o.O
świnka mnie doskonale identyfikuje i reprezentuje ona mój wizerunek
Inwokacja
Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.
Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę*
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,
Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych
Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem
Gdzie bursztynowy świerzop*, gryka jak śnieg biała,
Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina* pała,
A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.

To chyba każdy zna na pamięć :) Epickie dzieło
HollywoodUndead:
Litwo! Ojczyzno moja!

toż to zdrada ojczyzny!
Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś sie tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf sie zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.
marta0859:
toż to zdrada ojczyzny!

he he :lol: powinni zmienić na "Polsko! Ojczyzno moja!"
Konstanty Ildefons Gałczyński - Wróbelek

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istotka niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
lecz nikt nie popiera wróbelka.

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!

Kochajcie wróbelka dziewczęta,
Kochajcie do jasnej cholery!
Scanlon:
Kochajcie wróbelka dziewczęta,Kochajcie do jasnej cholery!


ewentualnie jak ktoś woli (ukłon w stronę Marty);

Kochajcie sowę dziewczęta,
Kochajcie do jasnej cholery!
:lol:
ale śmieszne :////
Dlaczego Marto? Co jest nie tak?
bo drwicie z miłości mojej i sowiej
sama często to robisz, dając nam w ten sposób niejako przyzwolenie. A przecież ten konkretny dowcip nie był jakiś przykry, czyż nie?
trochę przykry był, bo nie traktujecie tego poważnie. a ja go naprawdę kocham.
Traktujemy to tak jak i ty :)
marta0859:
ja go naprawdę kocham


Oszukujesz - oddaj fartucha!
Scanlon:
oszukujesz

NIE :)
no okej, sposób w jaki publicznie okazujesz tę miłość, skłania do takich reakcji jej obserwatorów i kibiców. Rzecz do przemyślenia zatem i do wyciągnięcia wniosków.
marta0859:
Poruszył Was wiersz

:tak: W czasie czytania poruszały się gały :ninja:
Nie cierpię poezji :/
1 2
Aby dodać post, musisz się zalogować.