Piję herbatę, czuję, że ma dziwny smak, jakby krwi. Myślę sobie - przecież to ta sama herbata którą zawsze pijesz. Zrobiłam następny łyk i następny, a smak nie ustaje. Pomyślałam, że może to krew z gęba (so fucking genius) patrzę w lusterko i okazało się, że to prawda.
Mieliście kiedyś podobną przygodę?
Mieliście kiedyś podobną przygodę?
