Nieodwzajemniona miłość. - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

Nieodwzajemniona miłość.

Witam.
Dzisiaj chciałabym poruszyć kwestię, która jest poważna - nie ma nic wspólnego z trollingiem.
Dlaczego dzieje się tak, że zalecają się do nas osoby, których nie kochamy, podczas gdy nasza prawdziwa miłość odrzuca nasze uczucia?

Przejdźmy do rzeczy; oto odpowiedź, jaką dostałam od mojej miłości Marcina Sowy na pytanie dlaczego nie chce zostać moim chłopakiem:
nie bo to by była męka z Tobą

____
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego on sądzi, że związek ze mną stanowiłby mękę?
Znasz odpowiedz na to pytanie :P z tego samego powodu z którego Ty odrzucasz innych niż sowa chłopców.
No bo zabraniasz mu jazdy na raptorze. ;/
s3n:
Znasz odpowiedz na to pytanie :P z tego samego powodu z którego Ty odrzucasz innych niż sowa chłopców.

Gdybym znała, to bym nie pytała.
Nie mam zwyczaju zadawać pytań, jeżeli odpowiedź znam.
Niedoceniany89:
No bo zabraniasz mu jazdy na raptorze. ;/

hm?
No na dinozaurze. ;x
poza tym ja nie chcę INNYCH CHŁOPCÓW, to dlatego ich odrzucam, bo pragnę tylko jednego.
Niedoceniany89:
No na dinozaurze. ;x

ależ nie zabraniam. mogę mu nawet kupić konika bujanego takiego jak większość z nas miała za dzieciaka, bo o prawdziwego dinozaura trudno w dzisiejszych czasach :/
marta0859:
poza tym ja nie chcę INNYCH CHŁOPCÓW, to dlatego ich odrzucam, bo pragnę tylko jednego

I dokładnie to jest odpowiedz. Znasz ją tylko nie jesteś tego świadoma. :D On tez moze pragnie tylko JEDNEJ a y niemozesz zrozumieć dlaczego nie da się kogoś zmusić aby pragnął tej co Ty chcesz :D
s3n:
I dokładnie to jest odpowiedz. Znasz ją tylko nie jesteś tego świadoma. :D On tez moze pragnie tylko JEDNEJ a y niemozesz zrozumieć dlaczego nie da się kogoś zmusić aby pragnął tej co Ty chcesz :D

I jak mam sobie teraz z tym poradzić? To uczucie zatruwa moją rzeczywistość. Kocham tylko jego i chcę tylko jego.
Do tej pory żaden chłopak nie zawrócił mi w głowie; żaden nie był na tyle ciekawy, żebym mogła się nim zainteresować na dłużej. Pojawił się Marcin i nagle całe moje życie wywróciło się do góry nogami. To jedyny facet, do którego moje serce mocniej zabiło. Teraz dowiaduję się, że on woli inną. Która inna dziewczyna pokocha go tak bardzo jak ja? Z kim innym będzie bardziej szczęśliwy? Ja nie chcę żadnego innego, bo dla mnie liczy się tylko on. To tak samo, jakby dziecku zabrać zabawkę, którą sobie upatrzyło.
Z tego co się zdążyłem zorientować to każdy, KAŻDY tak ma ze kocha kogoś kto go akurat olewa. To ogólnoświatowy standard. Jeśli ktoś pisze ze ma inaczej to zwyczajnie kituje, siebie lub otoczenie. Nie chce tego pisać ale przegrywy z hyde mieliby na to hasełko „deal with it” or something like that.
marta0859:
Teraz dowiaduję się, że on woli inną. Która inna dziewczyna pokocha go tak bardzo jak ja

Ja Cie bardzo dobrze rozumiem bo jak tez tak mam, tyle ze sprawa jest jeszcze bardziej złożona, bo jest już owoc tej miłość :D :D i żadne słowa na świecie, żadne obietnice, nawet oferta bardzo dużej kasy, NIC nie może skruszyć serduszka zimnego jak lód. I trzeba jakoś z tym żyć.
s3n:
Z tego co się zdążyłem zorientować to każdy, KAŻDY tak ma ze kocha kogoś kto go akurat olewa. To ogólnoświatowy standard.

ale dla dziewczyny, która nigdy wcześniej nie była zakochana, to wielki ból. :)
pierwsza miłość i od razu takie odrzucenie, bolesna konfrontacja z rzeczywistością. dlaczego nie mogłoby być inaczej? wierz mi, że mam dobrą intuicję i wiem, że pasowałabym do marcina idealnie. jesteśmy sobie przeznaczeni. co będzie, jeśli on wybierze inną dziewczynę i żadne z nas nigdy nie zazna prawdziwego szczęścia?

.. podmiot liryczny ma cichą nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy, ale kto wie, czy tu, czy już gdzieś w metawymiarze. wolałabym, żeby los połączył nas tak, żebyśmy mogli cieszyć się wzajemną miłością i tu, na ziemi, i po śmierci.
s3n:
Ja Cie bardzo dobrze rozumiem bo jak tez tak mam, tyle ze sprawa jest jeszcze bardziej złożona, bo jest już owoc tej miłość :D :D

szczerze współczuję :/ to trochę inna sytuacja, ale też niefajna.
s3n:
NIC nie może skruszyć serduszka zimnego jak lód. I trzeba jakoś z tym żyć.

ale marcin nie ma takiego serca. on jest dobrym chłopcem. po prostu boi się, że ze mną będzie nieszczęśliwy, a ja wiem, że z nikim innym bardziej szczęśliwy nie będzie. dam mu wszystko, oczywiście nie wliczając w to rzeczy materialnych, bo nie o to chodzi.
marta0859:
która nigdy wcześniej nie była zakochana, to wielki ból.

Każda wrażliwa osoba to tak właśnie przeżywa, na pociechę Ci napiszę ze z mojego 40 letniego doświadczenia wynika, ze można się tak zakochać więcej niż raz :D i druga miłość wcale ale to wcale nie musi być gorszą.
marta0859:
ale marcin nie ma takiego serca. on jest dobrym chłopcem.

Po prostu staram się doradzić tak jak umiem najlepiej, Ty możesz spróbować coś z tego wywnioskować albo w całości odrzucić. :) niestety mimo całej wiedzy, sprawności intelektualnej i doświadczenia, tez nie umiem zmusić nikogo aby Cie pokochał, a pewnie tylko na tym Ci zależy.
s3n:
Każda wrażliwa osoba to tak właśnie przeżywa, na pociechę Ci napiszę ze z mojego 40 letniego doświadczenia wynika, ze można się tak zakochać więcej niż raz :D i druga miłość wcale ale to wcale nie musi być gorszą.

Ale zdajesz sobie sprawę, jak może czuć się dziewczyna, która przez 20 lat swojego życia nie spotkała nikogo odpowiedniego i kiedy już całkiem straciła nadzieję, że spotka swój ideał, pojawia się on - Marcin, robi nadzieje, a potem następuje bolesne zderzenie z rozczarowaniem. Okazuje się, że on jest:
a) niedojrzały do związku
b) boi się związku, bo kojarzy mu się to z zobowiązaniem, podczas gdy on ceni wolność i swobodę
c) boi się, że ze mną będzie nieszczęśliwy
d) kocha inną

___
Nie chcę się zakochać drugi raz. I tak nikt nie będzie lepszy od Marcina.
s3n:
Po prostu staram się doradzić tak jak umiem najlepiej, Ty możesz spróbować coś z tego wywnioskować albo w całości odrzucić. :) niestety mimo całej wiedzy, sprawności intelektualnej i doświadczenia, tez nie umiem zmusić nikogo aby Cie pokochał, a pewnie tylko na tym Ci zależy.

... nie da się nikogo zmusić do miłości.
a życie jest najlepszą telenowelą do której scenariusz napisał sam Bóg
marta0859:
kiedy już całkiem straciła nadzieję

Masz dopiero 20(!) Tobie wydaje się ze jesteś dojrzała i dorosła, ale zufaj mi tak nie jest :D
marta0859:
kocha inną

Tego się nie da przeskoczyć. Jedyna moja rada to cierpliwość.
s3n:
Masz dopiero 20(!) Tobie wydaje się ze jesteś dojrzała i dorosła, ale zufaj mi tak nie jest :D

Tu nie chodzi o dojrzałość. Poza tym inne dziewczyny w moim wieku jakoś dawno odnalazły swoją miłość, a ja jakoś nie potrafię. Zresztą co tu dużo mówić - porządni, przystojni, wysportowani, znający się na poezji faceci z nienaganną ortografią już dawno są pozajmowani, zostały tylko jakieś wybrakowane podciepy, a to mnie niestety nie zadowala.
Marcin by mi odpowiadał, ale co zrobić, kiedy on mnie nie chce.
s3n:
Tego się nie da przeskoczyć. Jedyna moja rada to cierpliwość.

cierpliwość? i na co mi się ona zda? czas leczy rany? blizny i tak zostają :/
zawsze będę pamiętać o Marcinie a wspomnienie to nie będzie mi niczym miłym, wręcz powodować będzie we mnie wzburzenie mentalnych torsji.
jedyne co mozesz zrobić to dalej cierpieć.

To się dzieje tylko w twojej głowie. Ty sobie wymyśliłaś ze zainwestujesz uczucia w kogoś kto Cie nie chce, bo lubisz cierpieć.
1 2 3
Aby dodać post, musisz się zalogować.