historia jednej miłości (smutne). - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

historia jednej miłości (smutne).

Kiedy przeczytałam jego pierwszy wiersz, coś we mnie autentycznie pękło. Czułam, że to moja bratnia dusza. Czytałam coraz więcej, zagłębiałam się w jego twórczość. Zaczęłam darzyć go uczuciem, jakim nie darzyłam dotychczas nikogo. Nagle zdałam sobie sprawę, że przerodziło się to w niebezpieczną fascynację. Fascynację osobą, która od dawna nie żyje. Kochałam platonicznie, kocham do dziś. Chciałabym go zobaczyć, dotknąć, chociaż na chwilę. Wiem, że to nierealne. To gorsze, niż miłość nastolatki do aktora, bo tutaj istnieje zerowe prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek się spotkamy. Chciałabym mieć go tylko dla siebie. Platoniczna miłość jest piękna, ale niszczy emocje i zatruwa codzienność, która i tak jest wystarczająco okrutna i bezlitosna.
Niemniej muszę przyznać, że dzięki temu, co przeżywam, dużo się nauczyłam. Byłam na samym dnie, bo to chora uczucie nie pozwalało mi normalnie funkcjonować. Powoli dochodzę do siebie, chociaż zanim zacznę cieszyć się życiem, miną może ze 2 lata. Czas goi rany, lecz nie od razu. Blizna pozostanie na zawsze. Ta rana jest wyjątkowo głęboka, nie ma mowy, by odeszła w zapomnienie na resztę życia. Nigdy nie przestanę czytać jego wierszy, gdyż odnalazłam w nich cząstkę siebie. Te słowa są jak torsje mojej duszy, jak zwierciadło moich emocji. Wierzę, że nadejdzie taki dzień, kiedy naprawdę będziemy mogli się spotkać.

i w tym wypadku piszę całkiem poważnie, nie jest to trolling :)
marta0859:
Platoniczna miłość jest piękna, ale niszczy emocje i zatruwa codzienność, która i tak jest wystarczająco okrutna i bezlitosna.

true story. ;/
Aiidee:
true story. ;/

Piękne jest w niej to, że jest taka wyidealizowana i nieosiągalna, nietknięta przez przyziemność, owiana nutką niezwykłości.
Smutne natomiast, że nie ma żadnych szans realizacji. Nie warto się w nią angażować, bo może przysporzyć mnóstwo cierpienia, ale czasem jest to niezależne od nas. W końcu jesteśmy tylko ludźmi.
Pozwala przeżywać dogłębnie uczucie jakim jest miłość niezależne od wszelakich czynników zewnętrznych, nie patrzymy wówczas na ludzi, którzy w większości puknęliby się w głowę (dopóki sami tego nie przeżyją); z czasem miłość taka pozwala nam zobaczyć na przykładzie nas samych, jak bardzo zawiła jest ludzka psychika i daje do zrozumienia, że nie zawsze rozum wygrywa z sercem.
I zapewne mowa to otym jakże znanym i kochanym przez Ciebie Lermontowie :)
MowMiMatii:
I zapewne mowa to otym jakże znanym i kochanym przez Ciebie Lermontowie :)

Tak, o nim.
Szczerze mówiąc żałuję dnia, w którym po raz pierwszy wzięłam do ręki tomik z jego poezją. Pewnie nigdy by do tego nie doszło, gdyby nie przypadek. Pamiętam ten letni dzień, smutny, deszczowy, zupełnie jak jego twórczość.
Z jednej strony odnalazłam kogoś, kto myślał takimi samymi kategoriami jak ja, a z drugiej pozostał żal, że ta osoba już nie żyje, a jestem pewna, że byliśmy sobie przeznaczeni. Dlaczego Bóg nie dał nam prawa do szczęścia? Dlaczego zadecydował, że spotkamy się dopiero u kresu wędrówki, a właściwie to za bramą tego świata?

Podziękowanie

Za wszystko, wszystko Tobie, Boże dzięki:
Za męki serca, których nikt nie słucha,
Za gorycz łez i za trujące wdzięki,
Za zemstę wroga i za potwarz druha,
Za wszystko, w czym mnie oszukało życie,
Za ogień duszy, dzisiaj już w popiele,
Spraw tylko jedno, o Panie w błękicie,
Abym dziękować mógł już dni niewiele
gdybym tego deszczowego lipcowego dnia nie wzięła do ręki tomiku z jego poezją, mogłabym ułożyć sobie życie z kimś innym nie mając świadomości, że to nie jest moje przeznaczenie. Teraz, kiedy wiem, że druga połowa mnie nie żyje, nie dam rady tego zrobić. Dlaczego los jest tak okrutny?
marta0859:
Tak, o nim.


Wiedziałem :D

marta0859:
Z jednej strony odnalazłam kogoś, kto myślał takimi samymi kategoriami jak ja, a z drugiej pozostał żal, że ta osoba już nie żyje, a jestem pewna, że byliśmy sobie przeznaczeni


Gdyby wierzyć w to że dusza po śmierci trafia do innego ciała, to jest szansa że gdzieś tam po świecie Twój Lermontow biega :P
MowMiMatii:
Gdyby wierzyć w to że dusza po śmierci trafia do innego ciała, to jest szansa że gdzieś tam po świecie Twój Lermontow biega :P

ale jak go odnaleźć?
poza tym nie wierzę w reinkarnację. średnio przekonuje mnie ta teza.
Z innej beczki. Dlaczego ludzie piszą mi na pw, że skoro ich nie czytam o czym zresztą świadczy mój "status" na profilu, mam usunąć konto, bo jak twierdzą - "po uj mi ono"?
Czy bycie na tym portalu jest równoznaczne z tym, że powinnam czytać pw i wdawać się w konwersację z ludźmi? Nie rozumiem. Już nie pierwszy raz dostaję wiadomość o takiej treści.
Ja też jakoś nie wierzę w tą tezę. A jak go odnaleźć? ciężko powiedzieć, podobno ta prawdziwa miłość zawsze sama się odnajduje więc może przyjdzie kiedyś do Ciebie jakiś facet, ewentualnie dziewczyna i powie że jest Lermontowem tyle że ver. 2.0 :P
http://ulub.pl/ozm33FYMhA/dh-gdyby-mialio-nie-byc-jutra-gg-2577275

nic dodac nic ujac

a chcesz czegos co zapiera dech w piersiach ?

sorka za taki zlepek ale jak juz ktos sie docieka nie chce mi sie walkowac tego tematu.. *najwazniejsze co zapiera na blogu

"hmm.. poswiecilem dupie wszystko zeby postawic ja na nogi i w odrtonej sytuacji zostalem sam.. jestem teraz w niemczech i niczego mi nie brakuje ale tak samemu jak poswiecilo sie resztki checi do zycia komus ciezko samemu sie poskladac a wszystko tak jest niczym.. mimo ze w innym kraju niczego nie brakuje to nie najlepsze miejsce zeby samemu sie skladac.. to tak w skrocie
cale zycie poswiecalem innym i co teraz z tego mam ? nikt nie nie zatrzymuje nikt nawet nie zateskni wiec w koncu czas pomyslec o sobie i zrobic cos dla siebie udac sie na druga strone i uwolnic od burdelu tego w glowie jak nikt nie chce pomoc bo samemu dalej nie da rady
wiesz co mnie najbardziej dobija ? dupie 3 razy uratowalem zycie i tak mi sie odwdzieczyla ze doslownie na smierc zostawila wiec c#%$!j jej w dupe a dobija do konca to ze woli zrodowisko gdzie doslownie jest taktowana jak pies ma podloge do spania musi w jednym i drugim domu zrobic i jeszcze zarobic zeby byc a dom taki ze za milosc nie bedzie miala gdzie wracac nie rozstanie ale tacy ludzie co wola byc psem niz kogos kto tyle by dal dobijajac do konca
mialem nagrane w niemczech tez dla niej wszystko a jak co do czego doslownie mnie na smierc zoostawila i jestem sam i woli srodowisko gdzie jest doslownie traktowana jak pies ma do spania podloge zrobic w jednym i drugim domu doozyc sie do zycia a za milosc nie bedzie miala gdzie wracac.. kij z nia jak tak mnie zostawila w chorobie bo to cos najgorszego a wogole ja jej nie zostawilem tylko wszystko poswiecilem zeby wyciagnac z patologi i postawic na nogi a zostalem sam a jeden raz jak moje dziecko zywe na swiat nie przyszlo tylko bylo wykrojone z brzucha a ona do szpitala gdyby nie ja sie nie ruszyla a w ta noc musiala miec operacje bo by nie przezyla i tak sie odwdzieczyla
wiec mam taka mozliwosc aby tu ktos ze mna byl i dobrze razem zycie se ulozyc
a jak chcesz aby cos wiecej przyblizylo ci moja osobe to tu masz post na blogu: http://trzymsie.pl/blogs/2618/355/depresja-zycie-milosc ale tak tam nie ma nawet 10% tego jakie fajne bylo moje zycie no ale to nie bylo po to zeby sie zalic bynajmniej nie ma nic dobrego ale ktos kto ma serce bedzie widzial w tym dobro i tak dowiesz sie wiecej o mnie niz nie wiem ile bys marnowala w realu nie wiem ile czasu na kogos..
"

a jak tak kochasz poezje..

jedna lza ocelic moze milosc,
jedna lza powstrzymac poze gniew,
jedna lza przekresli co zle bylo,
jedna lza na sercu bedzie lzej,
stoisz tu calkiem sama ,
zycie dlugo uczy jak masz trwac,
jedno wiesz sproboj jeszcze raz,
dzien po dniu i swiat jest twoj,
wyznaczylas sobie trudny cel,
razem bedzie lzej:*
jedna lza powstrzymac moze burze,
jedna lza naprawic moze caly swiat,
jedna lza ostudzic zadze w nas,
jedna lza i wszystko jest wporzadku,
jedna lza i zycie znow ma sens,
jedna lza i jest jak na poczatku,
jedna lza nie zaluj prosze jej!
jestes zagubiona w labiryncie dni,
dzien po dniu nabierasz sil,
wytrwale wedrujesz do celu,
ktory trudno osiagnac,
towarzysza ci lzy,
powendrujmy razem z nimi lub bez:*
jedna lza gdy radosc jest jak ogien,
jedna lza gdy kogos bardzo brak,
jedna lza gdy w sercu gasnie ogien,
jedna lza gdy ktos odchodzi w mrok,
jedna lza i wszystko sie wyjsni,
jedna lza gdy dom daleko stad,
jedna lza ocelic moze milosc,
jedna lza wymaze co zle bylo,
jedna lza na sercu bedzie lzej,
jedna lza ukoi wielki zal,
jedna lza wystarczy by wybaczyc,
jedna lza zwyciestwa miewa smak,
jedna lza gdzie dom razem z toba!
dzien bez ciebie nie jest dniem a noc snem

"
Bo miłość ? to nie pluszowy miś, ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość ? kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze
Miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże
Ani całusy małe, duże
Ale miłość ? kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze
"

:)
nie mart sie inni maja gorzej :P ja juz nie ogarniam innego kraju tak sam w rozsypce prawie pol roku i do nikogo normalnie nawet slowem sie odezwac po polsku a do polski nie ma nawet gdzie wracac ale chyba tak wroce nawet pod most bo juz lepsze bedzie to zeby do kogos moc normalnie sie odezwac niz to co teraz mimo ze niczego nie brakuje to tak najwazniejszego aby reszta cieszyla.. dni sa koszmarem a o nocach nie wspomne..
dh84:
nie mart sie inni maja gorzej :P

podbijam :)
dh84:


Całkiem niezłe, podoba mi sie
http://ulub.pl/1J93GAobVh/dh-wspomnienia-mz-gg-2577275

a tu z dedykacja dla tej madrej o ktorej mowa :D
nie lubie ruskich.
Posłuchaj: gdy los nam porzucić pozwoli
Ten świat, gdzie tak duszą stygniemy powoli,
Być może w krainie, gdzie kłamstwo nie znane,
Ty będziesz aniołem, ja będę szatanem!
Przysięgnij, że raju szczęśliwość porzucisz
I że do dawnego kochanka powrócisz!
Wygnaniec skazany przez los na zatratę,
Niech będzie ci rajem, a ty mi wszechświatem

Piękna jest miłość, lecz platoniczna niech nią pozostanie, jest po to by uczyć.
Nie zaprzątaj głowy ideałem, bo prawdziwej swojej połowie zamknęłaś drzwi przed nosem.
Zwykłam mawiać, że miłość do muzyki i poezji jest najpiękniejszą, najprawdziwszą, najwierniejszą. Taka Cię nie zdradzi, nie zada ran i nigdy nie zostawi, lecz ona ma trwać tylko dla Ciebie, do ostatniego tchnienia. Jako jedyna chwyci Cię za rękę kiedy będziesz odchodzić. Jednak trzeba rozróżnić miłość duchową od tej ludzkiej. Znajdź miejsce na realia.
Spraw Lemontowa swoim bogiem, nie chciej go spotkać, niech on Ci będzie wskazówką, przestrogą, otuchą, kiedy ktoś sprawi Ci zawód.
przykro mi,ale on nie żyje
SzaryChlopaczek:
przykro mi,ale on nie żyje

[*]
1 2
Aby dodać post, musisz się zalogować.