Wpuszczacie ksiedza jak chodzi po koledzie?
Na szczęście nie mam tego problemu (tak od 5 lat). Nie Przychodzi po tym jak mu oświadczyłem że ożenię się wtedy gdy on "Zżuci Sutannę " (zawsze zawracał mi tym głowę przy okazji kolędy: czy mam dziewczynę, kiedy ślub, że to nie moralne żyć samemu, itp.,) no i się "zdenerwowałem" i mu wygarnąłem (mama to chyba ze 3 tygodnie się nie odzywała do mnie po tym)
Ile dajecie do koperty?
paręnaście lat temu miałem pewnego kleryka w parafii który jak nie dałeś co najmniej 50 złotych to nie zachodził do ciebie albo zadawał pokutę w formie prac społecznych w kościele: posprzątać parę dni, coś naprawić, itp.(ogłosił to nawet w którąś niedzielę) a ... i skrupulatnie co niedzielę liczył wiernych pod kątem tego kto chodzi na mszę a kto nie, sporządzał listę wiernych i odczytywał ją na koniec następnej mszy. Jak nie trudno się domyślić jego pobyt w parafii nie był długi: całe 4 miesiące.