Mam 25 lat i nigdy nie piłem samemu. W sumie to raz się narąbałem w życiu, ale nie do nieprzytomności. Zastanawiałem się ostatnio czy aby nie kupić whiskey i nie pić w domu z colą, ale się boję, że jako ktoś kto wiele przygód z piciem nie miał, popadnę w alkoholizm albo głębszą depresję. Wiem, że będziecie się śmiać, ale jak byłem mały, to tata mnie ostrzegał, że mogę pić wprawdzie ile chcę, ale pod jednym warunkiem - że będę zawsze pił z kimś. Że podobno picie samemu jest bardzo, bardzo niebezpieczne, zwłaszcza jeśli nie jest się szczególnie szczęśliwym w życiu i nie piło się za młodu.
dobre alkohole
Pij do lustra, we dwoje raźniej ;P
picollo s pszeczkolankom najlepshe.
Interesujące Marcinie... ^^
no pomozcie
POLECAM JIM BEAM lub JACK DANIELS, PYSZNE SĄ I Z TAKIMI BUTELKAMI TO PRAWDZIWA PRZYJEMNOSC PIC, SMAKOWAC DEGUSTOWAC , TANIE MALO JAKOSCIOWWE ALKOHOLE TO WLASNIE ALKOHOLIZM, BO NIC NIE SMAKUJA A UPIER DALAJĄ JEDYNIE.
Również Jacka Danielsa polecam no i z tym alkoholizmem to nie przesadzajmy, tak z dnia na dzień w ten nałóg nie popadniesz :D
Aby dodać post, musisz się zalogować.