konto usunięte
Pierwszy post
27 Septembrie 2012
Cześć,
mam takie pytanie..
Z czym Wam się kojarzą poszczególne imiona?
Mi na przykład imię Katarzyna kojarzy się z dziewczyną która bardzo lubi bum bum bum, i nie trzeba dużo, żeby ją zaliczyć.
Spotkałem trochę Katarzyn w swoim życiu, i chyba wszystkie były takie.
Zaś imię Paweł, kojarzy mi się z chłopakiem coś a'la "ciepłe kluchy" powolny i niezdecydowany.
Imię Beata z rozsądkiem i ustatkowaniem, z dziewczyną inteligentną.
A Wam, jakie imiona i z czym się kojarzą?
27 Septembrie 2012
Nie lubię imienia Katarzyna, dobrze że mam tak na drugie, nie jestem z tego faktu zadowolona...
27 Septembrie 2012
A mi Joanny kojarzą się z takimi powolnymi flegmatyczkami
27 Septembrie 2012
Piotrze, jestem flegmatyczna... W nocy? :rotfl:
27 Septembrie 2012
Piotr -cham i prostak, wieczne dziecko
Anka-mega fałszywa
Andzela- eeee k*rwa
27 Septembrie 2012
Czesc :) Imię nie odzwierciedla cech charakteru sposobu bycia, pretensje można mieć do rodziców i naszych przodków bo nadając imiona nie maja nic wspólnego z osobowościowa która się wykształtuje w życiu człowieka, np. darz bór zostało przemianowane na Bożydar, kwestia interpretacji języka kraju i przekładania na dialekty zrozumiałe dla danego kraju kraju, wiele imion pochodzi od greki np. Zofia – imię żeńskie pochodzenia greckiego. Pochodzi od słowa σοφία (sophia) oznaczającego "mądrość". Ale jak przeczytałem nagłówek to kolega mnie rozbawił totalnie oczywiście to są jego skojarzenia i nic nikomu do tego ale jestem ciekaw jak da bądź da swoim dzieciom na imię i co na to jego partnerka bo z takim myśleniem daleko nie zajda, a tak od siebie to jestem zdania ze imiona te prawdziwe potrzebne w życiu powinno się nadawać w późniejszym wieku, a w domu i tak często nas się wołało inaczej niż brzmiało nasze imię. Pozdrawiam
27 Septembrie 2012
Sorki za literówki da "dał" (dał bądź da swoim dzieciom )
27 Septembrie 2012
Tak - to tylko skojarzenia - każdy jakieś ma. To forma raczej zabawy niż poważnej debaty na temat imion.
27 Septembrie 2012
Tak wiem ale nawet z formy zabawy można wysnuwać konstruktywne wnioski i lejcie :) Ja też oczywiście mam takie skojarzenia nie mówię ze nie! np. Renaty zadziorne cholery i ciężko dojść z nimi do ładu ja to nazywam skrzyżowanie muła z osłem upór ich nie ma granic nawet jeśli wiedza ze nie maja racji haha :) choć zdarzyło mi się ze kobieta o danym imieniu i z góry miałem utarte założenia to cholernie się pomyliłem i byłem mile zaskoczony :)
27 Septembrie 2012
Przypisywanie imion do cech charakteru to kwestia indywidualna. Wiążemy imiona ze swoimi najbardziej charakterystycznymi znajomymi i krewnymi.
Imiona są śmiertelne. W jednej epoce są krzykami mody, że w danej grupie dzieci natrafiasz na wiele dzieci danego imienia, a pokolenie później - są niemodne i wpadają w oko najwyżej oszustom wyszukującym ofiar "na wnuczka". W XIX wieku imiona ADOLF i ALFONS były popularne, dopóki nie spieprzyły ich wrażenia postać realna i fikcyjna (sutener).
27 Septembrie 2012
Ano, z modą na imiona jest przerąbane. Mnie rozbrajają kolejne matki, dające swoim synom na imię Kuba lub Filip... Co która ma dziecko czy ma mieć, to zawsze jedno z dwóch, one w jakimś serialu teraz są, czy co?
Popieram zdanie co do Katarzyn. Osobiście nie lubię imion na K, zwłaszcza męskich.
Mam szczęście do tych na M, zawsze zostają w moim życiu na dłużej, jako przyjaciele, w jednym przypadku jako ktoś bardzo bliski ;)
Pozytywnie kojarzą się też: Renata, Bartek, Grzegorz, Jolanta.
No i Alicja :) Sama mam tak na imię, i dwie bliskie przyjaciółki z tym imieniem :) Chyba mamy skłonności do sympatyzowania ze sobą :D
U mnie w rodzinie jakaś jest tradycja do imion na A, znaczna większość osób u mnie takie ma.
27 Septembrie 2012
Agaty - tepe, ale maja dobre serce -.- Tak mi wyszło w "skojarzenie imion " Ale dobre serce to prawda :D
27 Septembrie 2012
A ja uwielbiam imię męskie Wiktor, dlatego tak też nadałam mojemu synkowi :)
27 Septembrie 2012
Co do Agaty, to bardzo byś się zdziwiła @imlovinitx33, gdybyś poznała moją siostrę :D Mała świruska, ale umysł ma taki że strach, ja matmy nigdy nie lubiłam a ta wymiata, całki, pochodne i to wszystko, dla mnie czarna magia :D