Rozmowa na poważnie - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

Rozmowa na poważnie

PanCiastko:
To mnie najbardziej śmieszy gdy ludzie tak mówią czy piszą, bo nie ma czegoś takiego jak dobra praca.

PanCiastko:
Jeśli będziesz miała nad sobą szefa nigdy nie będziesz bogata. Celem Twojego szefa jest bogacić siebie, a nie Ciebie.

Bzdury. Dobra praca(wymyśliłam definicję więc chyba jest coś takiego) to taka która nie została wybrana w drodze przypadku ale w związku z tym co naprawdę chcemy i lubimy robić. Dobra praca = ta, do której chodzimy z przyjemnością, innymi słowy - robimy to co kochamy i jeszcze nam za to płacą. A co do szefa? Czemu mam być skazana tylko na niego? W każdym fachu można a) klepać biedę, b) być bogatym ; a to zależy od naszych aspiracji, operatywności i chęci zarabiania więcej, a swoją drogą to można samemu zostać szefem,i problem będzie z głowy (jeśli w ogóle problem istnieje bo według mnie nie) .
blair : popieram :D
Ja poszedłem do pracy w wieku 18 lat pracowalem przez rok szkoly nie skonczylem bo rodzice sie ode mnie wyprowadzili zostalem sam z siostrami i sam z siostra musialem utrzymywac mieszkanie . A w pracy robilem oczywiscie najwiecej nawet byly takie dni ze robilem wszystko sam a placili mi grosze. Teraz sie wyprowadzilem mieszkam z rodzicami obecnie jestem bezrobotny ale zalatwiam robote na kopalni bo nigdzie indziej lepszej pracy nie znajde :D I wiem co nieco o pracy bo sam pracowalem , a jak bylem nieletni to z tata na delegacje jezdzilem w wakacje jak mialem wolne od szkoly zeby sobie przyrobic albo gdzies indziej :) Teraz nie patrza na szkole , oceny czy wykształcenie tylko na doswiadczenie w zawodzie znam takich co maja srednie wyksztalcenie ale nie maja zawodowki skonczonej nie maja wyuczonego zawodu i nigdzie pracy nie umieją znalezc a jak masz doswiadczenie w zawodzie to nie ma z tym problemu :)
Ja poszedłem do pracy w wieku 18 lat i pracowalem ponad rok szkoly nie skonczylem bo rodzice sie od nas wyprowadzili i sam z siostra mieszkanie utrzymywalem . W pracy robilem najwiecej nawet bylo tak ze robilem wszystko sam a placili mi grosze :) Teraz nie patrza na szkole , oceny czy wyksztalcenie tylko doswiadczenie w zawodzie . Mozesz miec srednie abo wyzsze wyksztalcenie i cie nigdzie nie przyjma do pracy jak nie masz doswiadczenia w zawodzie i jak nic nie umiesz. Znam takiego jednego co sie dobrze uczyl mial same 4 i 5 w szkole a w pracy nic nie umial nawet cegly podniesc tak samo studenci pracy znalezc nie moga bo ktory pracodawca chcialby takiego ? to tylko za biurko przed komputer a tez znam takiego co ma srednie ale nie ma skonczonej zawodowki i pracy nie umie nigdzie znalezc :) a wszedzie gdzie dzwonisz w sprawie pracy czy pytasz sie o prace pytaja co umiesz robic ile lat w tym zawodzie ma sie przepracowane i przyjmuja na okres probny zeby sprawdzic co potrafi i a nie patrza na szkole i oceny :D
blair:
Bzdury. Dobra praca(wymyśliłam definicję więc chyba jest coś takiego) to taka która nie została wybrana w drodze przypadku ale w związku z tym co naprawdę chcemy i lubimy robić. Dobra praca = ta, do której chodzimy z przyjemnością, innymi słowy - robimy to co kochamy i jeszcze nam za to płacą. A co do szefa? Czemu mam być skazana tylko na niego? W każdym fachu można a) klepać biedę, b) być bogatym ; a to zależy od naszych aspiracji, operatywności i chęci zarabiania więcej, a swoją drogą to można samemu zostać szefem,i problem będzie z głowy (jeśli w ogóle problem istnieje bo według mnie nie) .

"Poszukaj sytuacji, w której Twoja praca będzie dawała Ci tyle szczęścia co Twój wolny czas."
- Edward L. Bernays

"Praca etatowa jest w istocie doraźnym rozwiązaniem długofalowego problemu."
- Robert Kiyosaki

"Biedni czasem protestowali, gdy ktoś nimi źle zarządzał; bogaci zawsze protestowali, kiedy ktokolwiek chciał nimi zarządzać."
- G. K. Chesterton

"Biedni nie potrzebują dobroczynności; potrzebują inspiracji.
Dobroczynność daje im tylko chleb, by utrzymać ich przy życiu
lub rozrywkę, by zapomnieli o ubóstwie na godzinę lub dwie;
inspiracja natomiast sprawi, że podniosą się oni z biedy. Jeśli
chcesz pomóc biednym, pokaż im, że mogą stać się bogaci;
udowodnij to i sam stań się bogaty."
- Wallace D. Wattles

"Bogaci ciągle się uczą i wzrastają. Biedni myślą, że już (wszystko) wiedzą."
- T. Harv Eker

Na potwierdzenie tego co napisałem wyżej.
@SkradnijMiSnyX3 napisała "dobra praca", a nie własna firma, własny interes, dochód pasywny, Ona napisała "dobra praca".
To mi się kojarzy tylko i wyłącznie z pracą etatową, na potwierdzenie tego przytoczę jej słowa:
SkradnijMiSnyX3:
pierwszy to skończyć szkołę i maturę zdać i mieć technika w kieszeni :) po szkole zrobić studium , kierunek już mam wybrany :)

Nie potrzeba szkoły by stać się bogatym, czy niezależnym finansowo. Szkoła jest potrzebna żeby znaleźć pracę etatową.
Moja edukacja skończyła się na gimnazjum za sprawą śmierci ojca.
Dzisiaj mam własną firmę i zarabiam pewnie tyle, a może i więcej w miesiąc, co Wy w rok :)

Więc cokolwiek napiszesz, dla mnie "dobra praca" rozumiejąc to pod postacią pracy etatowej, zawsze będzie powodem do żartów i uśmiechu :)
PanCiastko ma racje nie trzeba szkoly by stac sie bogatym
PanCiastko : to ty tak to rozumiesz ale nie każdy. i poza tym nie napisałam że "znaleźć dobrą pracę" tylko "dobra praca" różnica więc jest i to spora.
SkradnijMiSnyX3:
i poza tym nie napisałam że "znaleźć dobrą pracę" tylko "dobra praca" różnica więc jest i to spora.

To że będziesz sobie coś na siłę wmawiał, nie stanie się rzeczywistością, póki sama za sobą nie będziesz szczera :)
Nie musisz mi odpowiadać, odpowiedz sobie sama, czy na samym początku gdy to pisałaś, faktycznie nie myślałaś o pracy etatowej? Bądź ze sobą szczera :)
Mi to do niczego nie potrzebne, ani wiedza, czy publiczne oznajmienie że mam racji.
A Ciebie oportunizm do niczego dobrego nie zaprowadzi :)
no ja to np codzien sie zastanawiam nad sensem zycia... odkad dziewcyzna mnie zostawila w walentynki... gdzie tego dnia stalem na mrozie pod jej domem z kwiatami na mrozie (bo jeszcze zimno bylo) przez 4 godziny i czekalem na nia a jej w domu nie bylo...a gdy wrocila... no coz nawet nie potrafila spojrzec mi w oczy.....
Przykre.
no bywa...:P trzeba isc dalej :P
Kobietami nie ma co sie przejmowac :P
davciok2:
Kobietami nie ma co sie przejmowac :P

Tak jak i facetami, olać i opór! ;)
hehe :D mimo ze jestem facetem to i tak tez sie zgodze ;)
Jak tak to czytam, to mi ręce opadają. Ilu ludziom czytającym ten post wrociły wspomnienia i zrobiło się przykro.. <ok>
1 2 3
Aby dodać post, musisz się zalogować.