Zastanawialiście się kiedyś nad sensem życia, do czego dążycie jakie są wasze cele no i czym jest dla was miłość?
Wszystko bez Ciebie to nic, nic z Tobą to wszystko?
Hmm....co miałem na myśli pisząc tą swoją złotą myśl...
Chciałem pokazać w tych słowach czym jest dla mnie miłość, jak ważną role odgrywa w życiu każdego z nas, poniektórzy zapewne się sami przekonali, wiele wycierpieli lub są właśnie szczęśliwi...
Dokładne tłumaczenie tych słów, to że życie bez bliskiej nam osoby robiąc wszystko o czym pragneliśmy marzyliśmy nie ma większego sensu...dlatego ponieważ zawsze będziemy odczuwać brak "tego czegoś" czym jest miłość.
Gdybyśmy jednak spędzali życie z naszą ukochaną osobą, to czego więcej nam do szczęścia było potrzebne? Pieniądze, sława, władza tak jak te debile z naszego rządu? Uwierzcie mi na słowo...wolałbym być biedny, bez niczego..byleby była osoba którą kocham...
Wiele sam przeżyłem w życiu...tylko proszę, wręcz błagam nie pomyślcie, że się żale..
Moja ostatnia ukochana, ukochana do tej pory..zostawiła mnie z dość dziwnego powodu (Nigdy nie rozumiem kobiet).
Powiedziała mi "Kocham Cię, aż za bardzo...nie potrafię ogarnąć tego uczucia...blablabla" sami wiecie jak to się dalej potoczyło..daje nadal mi nadzieję, i szybko ją zabiera..miota mną niczym zabawką, która jej się znudziła..sam nie wiem czy mam to już "Pier...nąć" i pocierpieć dłuższy czas dopuki nie zapomne, czy nadal walczyć...
Pytanie do was...opiszcie swoją najgłupszą sytuacje "zerwania" co czujecie, czy macie kogoś?
No a ja wam życzę, tym smutnym...dużo uśmiechu ;)!
a szczęśliwym, szczęścia!:D
Wszystko bez Ciebie to nic, nic z Tobą to wszystko?
Hmm....co miałem na myśli pisząc tą swoją złotą myśl...
Chciałem pokazać w tych słowach czym jest dla mnie miłość, jak ważną role odgrywa w życiu każdego z nas, poniektórzy zapewne się sami przekonali, wiele wycierpieli lub są właśnie szczęśliwi...
Dokładne tłumaczenie tych słów, to że życie bez bliskiej nam osoby robiąc wszystko o czym pragneliśmy marzyliśmy nie ma większego sensu...dlatego ponieważ zawsze będziemy odczuwać brak "tego czegoś" czym jest miłość.
Gdybyśmy jednak spędzali życie z naszą ukochaną osobą, to czego więcej nam do szczęścia było potrzebne? Pieniądze, sława, władza tak jak te debile z naszego rządu? Uwierzcie mi na słowo...wolałbym być biedny, bez niczego..byleby była osoba którą kocham...
Wiele sam przeżyłem w życiu...tylko proszę, wręcz błagam nie pomyślcie, że się żale..
Moja ostatnia ukochana, ukochana do tej pory..zostawiła mnie z dość dziwnego powodu (Nigdy nie rozumiem kobiet).
Powiedziała mi "Kocham Cię, aż za bardzo...nie potrafię ogarnąć tego uczucia...blablabla" sami wiecie jak to się dalej potoczyło..daje nadal mi nadzieję, i szybko ją zabiera..miota mną niczym zabawką, która jej się znudziła..sam nie wiem czy mam to już "Pier...nąć" i pocierpieć dłuższy czas dopuki nie zapomne, czy nadal walczyć...
Pytanie do was...opiszcie swoją najgłupszą sytuacje "zerwania" co czujecie, czy macie kogoś?
No a ja wam życzę, tym smutnym...dużo uśmiechu ;)!
a szczęśliwym, szczęścia!:D