Na początku, zanim zacznę się rozpisywać.. Chciałem napisać coś o Tobie, tak.. Właśnie o Tobie. Dlaczego? Bo Cię znam :) Pewnie mi nie wierzysz więc Ci udowodnię ;)
Wiem że chcesz dobrze, ale nie zawsze wychodzi tak, jakbyś chciała. Potem próbujesz to naprawić, a tylko pogarszasz sprawę. Nie, nie jest za późno. Wiem że potrzebujesz więcej pieniędzy i czasu, że zaniedbałaś stare znajomości i że powinnaś bardziej dbać o siebie. Mniej się denerwować, jeść regularnie, ćwiczyć, więcej czasu spędzać z rodziną. Czy już mi wierzysz że wiem o Tobie wszystko? Wiem nawet takie rzeczy, o których nie chciałabyś żeby ktokolwiek wiedział. Nie będę ich tutaj pisał, bo jeszcze ktoś to przeczyta i będzie się z Ciebie śmiać. Nie chce Cię krytykować, intencje masz dobre. Ale w życiu tak już jest, że nie wszystko idzie w parze z zamierzeniami, napiszę więcej, częściej idą Ci w przeciwną stronę..
A teraz mam dla Ciebie niespodziankę, ale dam Ci ją pod jednym warunkiem, jakim?
Jak podczas czytania, ani razu nie pomyślisz o BIAŁYM KRÓLIKU. Jeśli nie pomyślisz o nim, dam Ci coś wspaniałego, więcej wartego niż wszystkie Twoje prezenty razem wzięte. Ale pamiętaj, nie myśl o białym króliku, nie myśl też że On ma czerwone oczy, że ma długie uszy.
Mam nadzieję że nie będziesz oszukiwać, mnie nie oszukasz. Wiesz dlaczego? Bo jestem w Twojej głowie..
Znowu mi nie wierzysz.. Ja jestem Twoim wewnętrznym głosem, słyszysz mnie, prawda? Właśnie do Ciebie mówię, a Ty mnie słuchasz, powiem taboret, a Ty to usłyszałaś. Dziwne prawda?
Mało tego, jak chcesz to możesz mnie nawet zobaczyć w swojej głowie :) Co mówisz? Że niby niemożliwe?
No to zamknij teraz oczy. Powiedziałem Ci zamknij.. A Ty wciąż masz otwarte oczy, ehh.. Z Tobą jak z dzieckiem. No dobra, możesz patrzeć, ale słuchaj uważnie.
Jak się skupisz, w Twojej głowie zobaczysz drzwi. Widzisz je, prawda? Wszystko w okół jest czarne, a Ty widzisz tylko brązowe drzwi. Nie widzisz? Pisałem.. Skup się! Jak mnie nie posłuchasz, to na pewno mnie nie zobaczysz..
Teraz otwórz te drzwi, widzisz mnie? Siedzę na krześle, odwrócony plecami do Ciebie. Wszędzie jest czarno, a Ty tylko nade mną jest światełko.
Widziałaś to, nie? Przed chwilą podniosłem prawą rękę. Co? Mówisz że nie widziałaś? Ok, wiem.. Skupiłaś się na tym światełku, więc może teraz podniosę lewą, teraz widziałaś, prawda?
A teraz się odwróć, po drugiej stronie ciemnego pokoju leży prezent, widzisz? Jest on czerwony, z wielką złotą kokardą.
Wiem, na samym początku obiecałem Ci go dać, zdradzić co w nim jest, ale niestety.. Trzy razy pomyślałaś o białym króliku, a umowa była inna..
Ok, dam Ci jeszcze jedną szansę. Tym razem nie myśl o czerwonym samochodzie.
Ehh.. Widzę że chyba Ty nie chcesz tego prezentu, mówiłem Ci nie myśl..
Nazwa tematu, to manipulacja ludzkim umysłem.
Ile razy udało mi się Ciebie wkręcić? Ile razy zmusiłem Cię do tego, żebyś o czymś pomyślał?
Dużo prawda? Hm? Zaczekaj, osoba z tyłu mówi że bardzo mało, prawie wcale.
Ok, więc napiszę teraz do tej osoby z Tyłu. Nie ważne czy zmusiłem Cię raz, dwa czy sto. Ważne że zmusiłem..
Ja dopiero zacząłem raczkować w tym temacie, jestem słabym manipulatorem, niewiele jeszcze potrafię. A mimo wszystko kilka razy Cię zmusiłem prawda?
Więc teraz pomyśl, ile razy bym Cię zmanipulował, jeśli byłbym świetny?
No tak, na pewno nie raz czy dwa, mało tego. Pewnie jakbym chciał sprzedał bym Cię samej sobie, kupiłabyś siebie, mówiąc że zrobiłaś dobry interes :)
Aha, pamiętaj.. Nie myśl o białym króliku :)
Heh, jakie to proste :)
Pozdrawiam,
Robert
Wiem że chcesz dobrze, ale nie zawsze wychodzi tak, jakbyś chciała. Potem próbujesz to naprawić, a tylko pogarszasz sprawę. Nie, nie jest za późno. Wiem że potrzebujesz więcej pieniędzy i czasu, że zaniedbałaś stare znajomości i że powinnaś bardziej dbać o siebie. Mniej się denerwować, jeść regularnie, ćwiczyć, więcej czasu spędzać z rodziną. Czy już mi wierzysz że wiem o Tobie wszystko? Wiem nawet takie rzeczy, o których nie chciałabyś żeby ktokolwiek wiedział. Nie będę ich tutaj pisał, bo jeszcze ktoś to przeczyta i będzie się z Ciebie śmiać. Nie chce Cię krytykować, intencje masz dobre. Ale w życiu tak już jest, że nie wszystko idzie w parze z zamierzeniami, napiszę więcej, częściej idą Ci w przeciwną stronę..
A teraz mam dla Ciebie niespodziankę, ale dam Ci ją pod jednym warunkiem, jakim?
Jak podczas czytania, ani razu nie pomyślisz o BIAŁYM KRÓLIKU. Jeśli nie pomyślisz o nim, dam Ci coś wspaniałego, więcej wartego niż wszystkie Twoje prezenty razem wzięte. Ale pamiętaj, nie myśl o białym króliku, nie myśl też że On ma czerwone oczy, że ma długie uszy.
Mam nadzieję że nie będziesz oszukiwać, mnie nie oszukasz. Wiesz dlaczego? Bo jestem w Twojej głowie..
Znowu mi nie wierzysz.. Ja jestem Twoim wewnętrznym głosem, słyszysz mnie, prawda? Właśnie do Ciebie mówię, a Ty mnie słuchasz, powiem taboret, a Ty to usłyszałaś. Dziwne prawda?
Mało tego, jak chcesz to możesz mnie nawet zobaczyć w swojej głowie :) Co mówisz? Że niby niemożliwe?
No to zamknij teraz oczy. Powiedziałem Ci zamknij.. A Ty wciąż masz otwarte oczy, ehh.. Z Tobą jak z dzieckiem. No dobra, możesz patrzeć, ale słuchaj uważnie.
Jak się skupisz, w Twojej głowie zobaczysz drzwi. Widzisz je, prawda? Wszystko w okół jest czarne, a Ty widzisz tylko brązowe drzwi. Nie widzisz? Pisałem.. Skup się! Jak mnie nie posłuchasz, to na pewno mnie nie zobaczysz..
Teraz otwórz te drzwi, widzisz mnie? Siedzę na krześle, odwrócony plecami do Ciebie. Wszędzie jest czarno, a Ty tylko nade mną jest światełko.
Widziałaś to, nie? Przed chwilą podniosłem prawą rękę. Co? Mówisz że nie widziałaś? Ok, wiem.. Skupiłaś się na tym światełku, więc może teraz podniosę lewą, teraz widziałaś, prawda?
A teraz się odwróć, po drugiej stronie ciemnego pokoju leży prezent, widzisz? Jest on czerwony, z wielką złotą kokardą.
Wiem, na samym początku obiecałem Ci go dać, zdradzić co w nim jest, ale niestety.. Trzy razy pomyślałaś o białym króliku, a umowa była inna..
Ok, dam Ci jeszcze jedną szansę. Tym razem nie myśl o czerwonym samochodzie.
Ehh.. Widzę że chyba Ty nie chcesz tego prezentu, mówiłem Ci nie myśl..
Nazwa tematu, to manipulacja ludzkim umysłem.
Ile razy udało mi się Ciebie wkręcić? Ile razy zmusiłem Cię do tego, żebyś o czymś pomyślał?
Dużo prawda? Hm? Zaczekaj, osoba z tyłu mówi że bardzo mało, prawie wcale.
Ok, więc napiszę teraz do tej osoby z Tyłu. Nie ważne czy zmusiłem Cię raz, dwa czy sto. Ważne że zmusiłem..
Ja dopiero zacząłem raczkować w tym temacie, jestem słabym manipulatorem, niewiele jeszcze potrafię. A mimo wszystko kilka razy Cię zmusiłem prawda?
Więc teraz pomyśl, ile razy bym Cię zmanipulował, jeśli byłbym świetny?
No tak, na pewno nie raz czy dwa, mało tego. Pewnie jakbym chciał sprzedał bym Cię samej sobie, kupiłabyś siebie, mówiąc że zrobiłaś dobry interes :)
Aha, pamiętaj.. Nie myśl o białym króliku :)
Heh, jakie to proste :)
Pozdrawiam,
Robert