Rozmazywanie palcem - Rysunek | Fotka.com

Rozmazywanie palcem

Chciałbym zasięgnąć Waszej opinii w sprawie rozmazywania palcem:
1. Czy uważacie to za czyn haniebny, pozbawiony resztek higieny palców (itp.) czy też za indywidualny styl o którym zbędnie dyskutować?
2. Jakim sposobem jest według Was najłatwiej cieniować (rozmazywanie, szrafowanie itp.)?
3. Czy istnieje jakaś granica, której tradycyjny rysownik nie powinien przekraczać jeśli chodzi o techniki cieniowania?
do tego jeśli już są specjalne "przyrządy" jak wiszer(papierowy,skórzany,bawełniany) , można kupić za grosze albo zrobić samemu... ale broń boże palcami zwłaszcza portrety bo jakieś prace pastelami to jeszcze nie ma to aż takiego wpływu...
do delikatnych i równych cieni na większej powierzchni to kulka z waty... mniejsze to wiszer... na moich pracach można zobaczyć jak to w praktyce wychodzi... oczywiście według książek i jaśnie uczonych artystów z ASP to jest fopa rozmazywanie wogóle przy portretach... ja sie tym nie przejmuje ;] rysuje po swojemu ale palcami nie ciapie
ja uważam że rozmazywanie palcem daje efekt ,,brudnego rysunku'' na pewno są ludzie co potrafią rozmazać tak że to będzie ,,jakoś'' wyglądało ale sugeruje tak nie cieniować bo to zły nawyk jeśli chodzi o cieniowanie to nie którzy kreskują jakimś H ołówkiem lub bokiem ołówka co się szybko rozmazuje i trzeba poprawiać najlepiej cieniować w ten sposób aby nakładać na siebie 2 rodzaje ołówka i to rozmazać jakimś HB.. każdy ma inny charakter rysowania i nie kazdemu będzie odpowiadać dana technika trzeba odnaleść swój styl definitywnie odradzam zabawe w rozmazywanie ołówka palcem ...
Rozpisałam się trochę w odpowiedzi, ale spostrzegłam kto jest autorem tematu.. TY się pytasz, jak cieniować? :D
Osobiście nienawidzę rozmazywanych rysunków i uważam ten sposób dobry dla początkujących (bez obrazy dla nikogo), kto ma trudności z posługiwaniem się ołówkiem, jego wyczuciem itp.
hmmm wg mnie nie ważne co ty z tym rysunkiem robisz ...możesz nawet na niego nasikać liczy się efekt końcowy ...
Ja jestem przeciwnikiem rozmazywania palcem - dla mnie też daje to efekt "brudnego rysunku". Moim zdaniem trzeba wyrobić sobie nawyk cieniowania kreską i tutaj wiele osób poleca rysowanie kul.
Pytałeś o łatwy sposób cieniowania? Podam banalny przykład treningu. Weź ołówek HB i spróbuj zrobić nim przejście od najjaśniejszej barwy, do najciemniejszej używając TYLKO tego jednego ołówka na odcinku np 10cm. Ja osobiście korzystam z całej gamy ołówków, a żeby sobie nie rozmazywać co już narysowane, trzymam koszulkę taką na dokumenty pod reką.
a ja rozmazuje paluchami,tak mi najwygodniej. I nie uważam żeby to było haniebne. Każdy robi to tak jak lubi.
Broń Boże ołówek rozmyć palcami! Każdy kto gdziekolwiek uczy się rysować wie,że jest to najgorsze przestępstwo w szrafowaniu..;P Najlepiej kreska przy kresce, kąt 45' ;) a co do technik cieniowania, to też mnie przeraża cieniowanie w kratkę-raz pionowo, raz poziomo....masakra;)
nie bez powodu babcia mnie upominała: nie dotykaj znaczków palcami! ^^
Nie ma mowy. No chyba że rysunek ma być taki bezkształtny... Ale jeżeli chodzi o portrety, czy rysunki z detalami, to absolutnie nie. Jak juz naprawde aż tak ciężko jest dostać wiszer, to można się połasić na patyczki do uszy (wiszerem trudno jest czasem rozmazać jakieś większe kawałki). Co do cieniowania... Jak cieniuję, to najpierw robie takie małe krzyżyki (bez odrywania ołówka od papieru) a potem wiszerem wszystko rozmazuje. Wtedy nie zostają mi nigdzie kreski i łatwo jest poprawić.
Aby dodać post, musisz się zalogować.