czy istnieje miłość bez zazdrości???
zazdrość zniszczyła mój 3-letni związek. czułam sie przez nią strasznie ograniczona. nadal kocham tego chłopaka a on chce ze mną być, ale czepia sie o każdego kolege, ma pretensje jak z gadam z jakimś kolesiem albo nawet jak spojrze na kogoś. nawet o koleżanke z którą często przebywam jest zazdrosny, o to że oglądam na fotce zdjęcia kolesi i ich oceniam też. kocham go ale przy nim jestem jak ptaszek w złotej klatce, przecież nie moge odciąć sie totalnie od towarzystwa choć wiele znajomości zakończyłam :/ mam mętlik w głowie i nie wiem czy warto dać szanse temu związkowi. nie piszcie w komentarzach
"dla wszystkich samotnych serduszek"
bo nie takiej pomocy oczekuje, to nie ma sensu. z góry dzienx za prawdziwą pomoc :*









