Kiedyś wiele chwil tak cennych,
wartych by wspominać,
lecz pojawiła się pustka.
Pewnego dnia, ktoś coś zabił...
Własne uczucia,
przestał wierzyć w sens życia,
uśmiercił swoje marzenia,
łez mu zabrakło,
pozostał obojętny wzrok,
spoglądający gdzieś w dal...
Samotne serca biją w nas... :(
Dzisiaj anioł odszedł,
zabrał aureolę,
już więcej nie bedzie pomagał.
Odszedł niezauważony,
przez ludzi nie doceniony,
a przecież był, kiedy go potrzebowali,
wspierał ich kiedy rady nie dawali...
Ostatni raz ze smutkiem spojrzeał,
nim Bóg go do siebie zabrał...



he





