tak sobie czytam
i pomyślalem,
że skoro się tu zapisałem
to mógłbym napisać "trzy słowa".
Czy publicznośc gotowa?:)
Piszecie tutaj o miłości, jedno wiem na ten temat napewno... nie wahajcie się. Raz pewna osobka przebiła się do mojego serca i chyba nawet sie zakochałem, ale bałem , co zrobi jak zareaguje. Tak więc by nie pisać jej i nie mowic wprost postanowilem napisać wiersz dla niej, ktorego nigdy nie dostala i przez to możliuwe ją stracilem bo nie mialem odwagi. Tak więc nie bojscie się.
Chciałbym pokazać wam ten wiersz i zapytać co byście pomyślaly gdybyście taki dostały:
W dzień ja
W nocy TY
W dzień słońce
W nocy gwiazd tysiące
Często marze...
Miliony razy skrycie
By choć raz połączyć
Moje i Twoje życie
Powiedzą "to niemożliwe,
Gdyż dzieli odległość daleka"
Lecz ja powiem, że to realne
Ponieważ marzenia się spełniają
Jeżeli się tylko poczeka
Czymże jest czas
Wobec miłołci pragnienia
Tym co sekunda
Dla ludzkiego istnienia
Ktoś powie "nie warto",
"to zbyt wielki trud"
zapytam: "dlaczego?"
"nie warto by zdarzył się cud?"
"Warto , warto, warto!!!"
Myślę o tym dzień I w nocy.
Gdy przy blasku księżyca
Układam się do snu
Oraz gdy porankiem
Otwieram swoje oczy
Wciąż jest w mojej głowie
W mojej wyobraĽni
Pragnę tej miłości
Lub chociaż przyjaźni....
Nieeeeeeee!!!!! Kłamie!!!!!!
Mówię nieszczerze!!!
Wspomniałem o przyjaźni,
Lecz sam w to nie wierze.
Każdy ma pragnienie miłołci
By mieć trochę szczęścia,
Troszkę radości...
Wszystko jest możliwe
Jednak do takiego spełnienia
Nie jest potrzebne jedno
Tylko dwa....
Kochające się istnienia...
POZDRAWIAM :)








