lista tematów
nie ma co strona 3 z 4
LeonGrande: Pytanie czy utrzymaja poziom : P i beda sie dobrze rozwijac
choc i tak mozemy im pozazdroscic, nasze mlodziezówki to praktycznie mozna by rzec sa na wymarciu tudziez to smieszne twory
no nasze młodzieżówki 10 lat temu osiągały podobne sukcesy, piłkarze z rocznika 82 byli wicemistrzami Europy u-17 i mistrzami Europy u-18. Gdzie są teraz ci piłkarze?
jako taką karierę zrobił jedynie Kuszczak, ponad przeciętność wybili się Matusiak i Mila.
Do tego jeszcze Kaźmierczak, Łobodziński i bracia Brożkowie... a gdzie reszta?
egze: no nasze młodzieżówki 10 lat temu osiągały podobne sukcesy, piłkarze z rocznika 82 byli wicemistrzami Europy u-17 i mistrzami Europy u-18. Gdzie są teraz ci piłkarze?
jako taką karierę zrobił jedynie Kuszczak, ponad przeciętność wybili się Matusiak i Mila.
Do tego jeszcze Kaźmierczak, Łobodziński i bracia Brożkowie... a gdzie reszta?
Zle zostali poprowadzeni i przepadli
gorzej ze teraz w ogole nie mamy w tych kategoriach sukcesów
podziekujmy chłopakom za złą gre dzieki nim zarabiam krocie w totomixie :P szkoda ze kibice nie graja bo fakt łądnie sie zachowali. i gwizdali na naszych
Konto usunięte: Złudzeń nie pozostawia Jan Tomaszewski, zagorzały przeciwnik Smudy-selekcjonera. - Smudy nie można zwolnić. Jego trzeba wypier....! - grzmi Tomaszewski na łamach internetowego wydania "Futbol News".
- Nie ma nawet nadziei, że będzie. Leje nas kto chce, a my nie potrafimy strzelić nawet jednego gola, więc o czym tu mowa... - denerwuje się Tomaszewski.
Były bramkarz reprezentacji Polski jako jedyny - do tej pory - tak odważnie wypowiadał się na temat selekcjonera reprezentacji Polski. Paweł Zarzeczny przewiduje jednak, że jeśli nie zmieni się obraz gry naszej kadry, to wokół niej i przede wszystkim Smudy rozpocznie się poważna dyskusja.
Jak zwykle Janek daje radę :)
Dziś już mówią, że nieposkromione Lwy nas zjadły i gdzie teraz jesteśmy?
- w dupie u Murzyna

Dzięki Kamerunie, że wygrałem dzięki Tobie 150 zł na czysto

Ballantines rzeźbi to wspaniałe ciało 
Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek

Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek

A cały Poznań przestrzegał przed Nochalem po nominacji :) Jeszcze jest czas na zmiany. Proponuję zacząć od selekcjonera. Na rynku jest parę znanych nazwisk, które byłyby skłonne prowadzić naszą kadrę na Euro. Że niby za wcześnie ? Kadra zagrała 10 spotkań pod wodzą Nochala. Czy w jakimś meczu był widoczny jakikolwiek styl gry ? Ale trzeba przyznać mu rację w jednym. Obiecał kiedyś, że kadra będzie grać inaczej, niż za czasów Leo B. Prawda. Gra jeszcze gorzej ;)
Wczoraj nie tylko giermkowie Smudy się upokorzyli, kadra U-23, będąca w rzeczywistości kadrą U-24 przegrała z amatorami z Irlandii 0-2.
Już pomijając jakikolwiek sens budowania drużyny młodzieżowej z ludzi, którzy powinni być już w pełni piłkarsko ukształtowani, to po prostu taki wynik woła o pomstę do nieba.
Dawid Janczyk, Adam Kokoszka czy Radosław Majewski to piłkarze, którzy mają na EURO stanowić o sile naszej reprezentacji. Ciężko jest jednak przypuszczać, by ludzie, którzy przegrywają z amatorami potrafili przeciwstawić się nie tylko Hiszpanom czy Niemcom, ale nawet Szwajcarom, Duńczykom czy Szwedom.
Już pomijając jakikolwiek sens budowania drużyny młodzieżowej z ludzi, którzy powinni być już w pełni piłkarsko ukształtowani, to po prostu taki wynik woła o pomstę do nieba.
Dawid Janczyk, Adam Kokoszka czy Radosław Majewski to piłkarze, którzy mają na EURO stanowić o sile naszej reprezentacji. Ciężko jest jednak przypuszczać, by ludzie, którzy przegrywają z amatorami potrafili przeciwstawić się nie tylko Hiszpanom czy Niemcom, ale nawet Szwajcarom, Duńczykom czy Szwedom.
Teraz trzeba zagrać z jakimś San Marino czy Wyspami Owczymi na poprawę nastroju. Ewentualnie można zaszaleć i zorganizować mecz z Burkina Faso - oczywiście mam na myśli kadrę B tejże reprezentacji.
Holandia, Francja i Niemcy wczoraj w drugimi czy nawet trzecimi składami grały.
Hiszpania zagrała trochę poważniej. Ale dobrze, że oszczędzali piłkarzy Realu bo w piątek czeka ich ciężki mecz z Bayernem... ;>
Holandia, Francja i Niemcy wczoraj w drugimi czy nawet trzecimi składami grały.
Hiszpania zagrała trochę poważniej. Ale dobrze, że oszczędzali piłkarzy Realu bo w piątek czeka ich ciężki mecz z Bayernem... ;>
Ballantines rzeźbi to wspaniałe ciało 
Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek

Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek

Złoci medaliści ME U-18 z 2001 r.
Tomasz Kuszczak - z całej tej ekipy zrobił największą karierę, trafił do Manchesteru United i choć tam nie jest pierwszym bramkarzem, nie przeszkadza mu to być nr 1 w polskiej bramce w kadrze Smudy
Paweł Kapsa - nie rozwinął się na miarę swojego talentu, nigdy nie zadebiutował w dorosłej kadrze, dziś bramkarz Lechii
Łukasz Nawotczyński - w Wiśle tak naprawdę nigdy nie zaistniał, raz zagrał w kadrze B, ale było to wieki temu, dzisiaj przeciętny kopacz Korony Kielce, bez szans na grę w reprezentacji.
Paweł Golański - jedno z odkryć Beenhakkera, zadebiutował w kadrze już w pierwszym meczu prowadzonym przez Holendra, spędził parę lat w Rumunii, ma szanse na grę podczas EURO 2012.
Błażej Radler - w Górniku przez wiele lat uznawany za młody talent, dzisiaj próbuje odbić się od dna w Odrze Wodzisław Śl.
Robert Sierant - po niemal całej karierze spędzonej w ŁKS-ie, właśnie został piłkarzem drugoligowej Chojniczanki Chojnice.
Adrian Napierała - podobnie jak Sierant sporo czasu spędził w ŁKS-ie, w ekstraklasie zdążył zaliczyć raptem parę spotkań w barwach Jagiellonii, od kilku lat w GKS-ie Katowice.
Mateusz Żytko - od niedawna piłkarz Polonii Bytom, z którą będzie bronił się przed spadkiem, wcześniej ta sztuka nie udała mu się na 1-ligowym paletku z Wisłą Płock. Przeciętny obrońca ekstraklasy.
Karol Piątek - nie tak dawno znalazł zatrudnienie w Niecieczy, wcześniej grywał w ŁKS-ie czy Lechii Gdańsk.
Przemysław Kaźmierczak - jeden z nielicznych z tej kadry, któremu udało się trafić do dobrego klubu, w FC Porto jednak się nie sprawdził, zdecydowanie lepiej grał w Boaviscie. Teraz ma być sporym wzmocnieniem dla Śląska. W reprezentacji raczej niespełniony.
Rafał Grzelak - niegdyś uważany za jeden z największych talentów w Europie, zrobił solidną zagraniczną karierę (Boavista, Skoda, Steaua), jednak w reprezentacji jakoś o nim sobie o nim nie przypominano. Miał pecha, że trafił na dominację Jacka Krzynówka. Podobnie jak Kaźmierczak wrócił do polskiej ligi.
Dariusz Zawadzki - człowiek, który miał przez lata rządzić i dzielić w polskiej piłce nigdy nawet nie zadebiutował w ekstraklasie, śmiało można go nazwać największym rozczarowaniem mijającej dekady w polskiej piłce.
Sebastian Mila - wybił się w Groclinie, brak mu było jednak mentalności, by zaistnieć zagranicą. Obecnie jeden z czołowych środkowych pomocników ekstraklasy, wyższego poziomu już nigdy nie osiągnie. 28 meczów w kadrze, najwięcej z wszystkich piłkarzy tamtej kadry.
Łukasz Madej - nigdy nie spełnił pokładanych w nim nadziei, 3 mecze w kadrze w 2003 r. to wszystko na co było go stać. Próbował swoich sił w Portugalii z dosyć marnym skutkiem.
Wojciech Łobodziński - 23 mecze w kadrze, wyjazd na ME, mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin i Wisłą Kraków oraz bramka strzelona w towarzyskim spotkaniu przeciwko Czechom. Dzisiaj jest jednak tylko rezerwowym w Wiśle i raczej nigdy nie wróci do tej formy z Lubina.
Łukasz Mierzejewski - dopiero w tym roku debiutował w kadrze, w międzyczasie z napastnika zdążył ewaluować w obrońcę. Kto wie może Smuda jeszcze będzie na niego stawiał...
Paweł Brożek - historia chyba wszystkim znana, jeden z najlepszych napastników polskiej ligi w ostatnich latach, w reprezentacji jednak nie błyszczy, na zachód też już raczej nigdy nie wyjedzie... ten sezon może się dla niego okazać przełomowym.
Łukasz Pachelski - dawno zapomniany zawodnik, skończył karierę, kiedyś zagrał w Orlenie parę meczy w ekstraklasie.
Dziewięciu, a więc jedynie połowa spośród złotych medalistów tamtego turnieju zadebiutowało później w dorosłej reprezentacji, z czego tylko 5 odegrało w niej jakąś znaczącą rolę (Kuszczak, Golański, Mila, Łobodziński, Brożek). Żaden z tych piłkarzy nie zrobił wielkiej międzynarodowej kariery. Kiedyś byli w stanie wygrać 4-1 z Hiszpanami, 9 lat później ci sami Hiszpanie zostają mistrzami świata, a nasz Tomasz Kuszczak, który we wspomnianym wcześniej spotkaniu zagrał jeden z najlepszych meczów w juniorskiej karierze, teraz musiał 6 razy wyciągać piłkę z bramki po golach... Hiszpanów... Czy trzeba coś więcej dodawać?
Tomasz Kuszczak - z całej tej ekipy zrobił największą karierę, trafił do Manchesteru United i choć tam nie jest pierwszym bramkarzem, nie przeszkadza mu to być nr 1 w polskiej bramce w kadrze Smudy
Paweł Kapsa - nie rozwinął się na miarę swojego talentu, nigdy nie zadebiutował w dorosłej kadrze, dziś bramkarz Lechii
Łukasz Nawotczyński - w Wiśle tak naprawdę nigdy nie zaistniał, raz zagrał w kadrze B, ale było to wieki temu, dzisiaj przeciętny kopacz Korony Kielce, bez szans na grę w reprezentacji.
Paweł Golański - jedno z odkryć Beenhakkera, zadebiutował w kadrze już w pierwszym meczu prowadzonym przez Holendra, spędził parę lat w Rumunii, ma szanse na grę podczas EURO 2012.
Błażej Radler - w Górniku przez wiele lat uznawany za młody talent, dzisiaj próbuje odbić się od dna w Odrze Wodzisław Śl.
Robert Sierant - po niemal całej karierze spędzonej w ŁKS-ie, właśnie został piłkarzem drugoligowej Chojniczanki Chojnice.
Adrian Napierała - podobnie jak Sierant sporo czasu spędził w ŁKS-ie, w ekstraklasie zdążył zaliczyć raptem parę spotkań w barwach Jagiellonii, od kilku lat w GKS-ie Katowice.
Mateusz Żytko - od niedawna piłkarz Polonii Bytom, z którą będzie bronił się przed spadkiem, wcześniej ta sztuka nie udała mu się na 1-ligowym paletku z Wisłą Płock. Przeciętny obrońca ekstraklasy.
Karol Piątek - nie tak dawno znalazł zatrudnienie w Niecieczy, wcześniej grywał w ŁKS-ie czy Lechii Gdańsk.
Przemysław Kaźmierczak - jeden z nielicznych z tej kadry, któremu udało się trafić do dobrego klubu, w FC Porto jednak się nie sprawdził, zdecydowanie lepiej grał w Boaviscie. Teraz ma być sporym wzmocnieniem dla Śląska. W reprezentacji raczej niespełniony.
Rafał Grzelak - niegdyś uważany za jeden z największych talentów w Europie, zrobił solidną zagraniczną karierę (Boavista, Skoda, Steaua), jednak w reprezentacji jakoś o nim sobie o nim nie przypominano. Miał pecha, że trafił na dominację Jacka Krzynówka. Podobnie jak Kaźmierczak wrócił do polskiej ligi.
Dariusz Zawadzki - człowiek, który miał przez lata rządzić i dzielić w polskiej piłce nigdy nawet nie zadebiutował w ekstraklasie, śmiało można go nazwać największym rozczarowaniem mijającej dekady w polskiej piłce.
Sebastian Mila - wybił się w Groclinie, brak mu było jednak mentalności, by zaistnieć zagranicą. Obecnie jeden z czołowych środkowych pomocników ekstraklasy, wyższego poziomu już nigdy nie osiągnie. 28 meczów w kadrze, najwięcej z wszystkich piłkarzy tamtej kadry.
Łukasz Madej - nigdy nie spełnił pokładanych w nim nadziei, 3 mecze w kadrze w 2003 r. to wszystko na co było go stać. Próbował swoich sił w Portugalii z dosyć marnym skutkiem.
Wojciech Łobodziński - 23 mecze w kadrze, wyjazd na ME, mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin i Wisłą Kraków oraz bramka strzelona w towarzyskim spotkaniu przeciwko Czechom. Dzisiaj jest jednak tylko rezerwowym w Wiśle i raczej nigdy nie wróci do tej formy z Lubina.
Łukasz Mierzejewski - dopiero w tym roku debiutował w kadrze, w międzyczasie z napastnika zdążył ewaluować w obrońcę. Kto wie może Smuda jeszcze będzie na niego stawiał...
Paweł Brożek - historia chyba wszystkim znana, jeden z najlepszych napastników polskiej ligi w ostatnich latach, w reprezentacji jednak nie błyszczy, na zachód też już raczej nigdy nie wyjedzie... ten sezon może się dla niego okazać przełomowym.
Łukasz Pachelski - dawno zapomniany zawodnik, skończył karierę, kiedyś zagrał w Orlenie parę meczy w ekstraklasie.
Dziewięciu, a więc jedynie połowa spośród złotych medalistów tamtego turnieju zadebiutowało później w dorosłej reprezentacji, z czego tylko 5 odegrało w niej jakąś znaczącą rolę (Kuszczak, Golański, Mila, Łobodziński, Brożek). Żaden z tych piłkarzy nie zrobił wielkiej międzynarodowej kariery. Kiedyś byli w stanie wygrać 4-1 z Hiszpanami, 9 lat później ci sami Hiszpanie zostają mistrzami świata, a nasz Tomasz Kuszczak, który we wspomnianym wcześniej spotkaniu zagrał jeden z najlepszych meczów w juniorskiej karierze, teraz musiał 6 razy wyciągać piłkę z bramki po golach... Hiszpanów... Czy trzeba coś więcej dodawać?
Swego czasu piłkarze Wisły potrafili jedynie narzekać na intensywność treningów Dana Petrescu, po czym odszedł do Unirei i jak się skończyło, wszyscy wiemy. Prawda jest taka, że nasi kopacze, nie wiedzą co to znaczy być piłkarzem. Gdy któryś z nich wybija się ponad resztę, jest uznawany za gwiazdę i wynoszony pod niebiosa, a prawda jest taka, że g znaczy na arenie międzynarodowej. Ilu to już było graczy jednego sezonu, którzy od razu rwali się do gry za granicą, bo to dobra kasa przecież, a później z podkulonym ogonem wracali do kraju. Wiele czynników musiałoby zmienić się w polskiej piłce byśmy zaczęli osiągać sukcesy. Media pompują balonik sławy piłkarzy, trenerzy uznają strzelca 20 bramek w Ekstraklasie za gwiazdę, a kopacze spoczywają na laurach, bo taka natura polaka. Kiedy nasz kraj osiągał sukcesy w piłce nożnej? Wtedy gdy chłopaki chcieli się z tego kraju wydostać jak najdalej bo sytuacja ich do tego zmuszała. Nie wszystkim się udało, ale dzięki własnemu podejściu i odrobinie talentu zrobili to najlepiej jak tylko mogli. Możecie zatrudniać Guusów Hiddinków, czy innych Beenhakkerów, ale piłkarze nadal będą naszymi rodakami.



