Witam Was Serdecznie. Chciałbym Was się poradzić w nietypowej sprawie, otóż: niecałe 5 lat temu kupiłem sobie samochód Opla Omegę 2.5 V6. Bardzo mi się spodobał ten samochód, zwłaszcza jego bajery, ale nie patrzyłem na to, że jest kosztowny w utrzymaniu, bo to był mój pierwszy samochód i nie znałem się za bardzo tylko patrzyłem na wygląd.
Po dłuższym czasie bardzo dużo w nim rzeczy wymieniłem np całe zawieszenie (amory, sprężyny, tuleje), hamulce (tarcze, klocki), tłumik itd. Sporo kasy wydałem na te wymiany, ale nie żałuję, bo bezpieczeństwo jest ważne i ogólnie dbałem bardzo o niego wizualnie i technicznie.
Nie ukrywam, że koszty wymian mnie tak nie dołowały jak tankowania, bo to w końcu 2.5 V6, więc lubi wypić paliwko.
W związku z tym poradźcie mi proszę czy warto go sprzedać? Z jednej strony dużo pali, a z drugiej dużo części zostało wymienionych i wiem, że jak inny kupię to nie będzie miał tyle nowych części, ale będzie mniej palił i zaoszczędzę na kasie na dojazdy...
lista tematów
Ptrzebuję porady w sprawie sprzedaży auta
Omcia B FL Exclusive?? Jeśli tak to nie sprzedawaj, za to auto już Ci kasy nikt nie odda, bo nie obchodzi kupującego to że niedawno zrobiłeś remont. Sam mam Audi z 4,2 silnikiem i potrafi dużo łyknąć, ale wsadziłem od czerwca w nie prawie 8K i nie ma opcji, że to sprzedam, chociaż pomimo rocznika 1996 jeszcze dostane za nie ok 19-24 000. Bo to już koneserskie auto S6 C4 Plus ;) Wyjeżdżam ją tylko w święta, a na co dzień A6 C5 S line 3,0 ;)
Stare auta są jak studnie bez dna.
Nawet jakbyś włożył w nie części za milion złotych, to i tak jest tyle warte co cena rynkowa.
Nawet jakbyś włożył w nie części za milion złotych, to i tak jest tyle warte co cena rynkowa.
Co ty piszesz :D Tą Audi S6 mam od 6 lat sprowadziłem ją osobiście ze Szwajcarii, była tam serwisowana i nadal to robię, włożyłem w nią w tym okresie moze z 11k ( w tym roku wymieniłem całkowicie zawieszenie i zrobiłem remont silnika z lekką modyfikacją na troszkę więcej koni i dlatego takie koszty wysżły), wiadomo, rozrządy oleje wszystkie części wymieniane jak należy, na oryginały a nie jakieś chińskie zamienniki i dlatego takie ceny części. Po prostu jak dbasz tak masz. W tym roku w listopadzie padnie jej 19 lat, kondycją i wypasem niektóre nowe auta nie dorównują. A jeśli jakiś kowalski jeździ z piszczącym łożyskiem tak długo aż nie zgubi koła to potem ładuje nie wiadomo ile kasy, lub jeśli kupuje auta w komisach gdzie sprzedaje się auta nie bite itp. W październiku sprowadziłem tą A6 C5 z 2002r przebieg ponad 360 tyś, auto w środku jak i blacha zadbane, wiadomo zderzak podrapany jak i lakier, ale nie do podkładu. A oglądając ogłoszenia w polsce takie auta mają po 200-230 tyś km ;) czyli wiadomo co się stąło :P sam swoją na granicy do 230 tyś za 200zł odmłodziłem ;)
Chodzi mi o to, że jak kupisz np. auto za 15000 zł, zainwestujesz w nie np. 2000 zł, to nie sprzedaż go po roku za 17000 zł, tylko za tyle ile jest obecnie warty na rynku, czyli np. za 14000 zł
Można wiedzieć po co?
michas1978: auto za 15000 zł, zainwestujesz w nie np. 2000 zł, to nie sprzedaż go po roku za 17000 zł
Bo to tak nie działa, ale żeby to zaraz miało oznaczać studnię bez dna. Nie wiem czy zauważyłeś, ale nawet w tym prostym przykładzie podanym przez Ciebie auto postarzało się rok, spadła wartość, auto miało jednego właściciela (notabene krótko) więcej, spadła wartość, dojechałeś jakieś tam kilka tysięcy kilometrów, spadła wartość (chyba, że zrobiłeś jak ToTylkoYo to ubyło kilometrów). A co do włożonych części to potencjalny kupujący i tak nie powinien wierzyć na słowo sprzedającemu, że ten coś zrobił wymienił, bo później się okazuje jak to pół roku temu wymieniane klocki rozsypują się w rękach, np.
Co do tematu to na szybko w allegro zerknąłem i takie omegi chodzą max po 10 kafli, niektóre po 15, ale to już pewnie inne historie, ale można taką kupić i za 2-3 tysiące i teraz pytanie: bliżej której granicy cenowej jest omega użytkownika bo skoro nie stać go na paliwo, a z drugiej strony rzekomo tyle w niej zrobił (chociaż to co napisałeś tu to jakieś eksploatacyjne rzeczy) to jakoś nie wiem. Zresztą, 5 lat jednym samochodem i do tego jeszcze Twoim pierwszym to wiadomo, SPRZEDAJ. To tak jakbyś od 5 lat miał tylko jedną panienkę, a przed nią ani w trakcie z nią nic innego, żadnego porównania, czy punktu odniesienia.
Konto usunięte: dojechałeś jakieś tam kilka tysięcy kilometrów, spadła wartość (chyba, że zrobiłeś jak ToTylkoYo to ubyło kilometrów).
Właśnie dlatego ;) w naszym kraju ludzie nie kupią auta z przebiegiem ponad 300tyś, wolą wierzyć ze to auto ma troche lub nawet mniej niż 200 ;) Autem rocznie robię ok 30tyś, tą C5 będe miał moze z 3-4 lata co daje następne 100tyś jak myślisz udałoby mi sie sprzedac auto z przebiegiem prawie 500 tyś w Polsce?? A tak klient przyjdzie zobaczy, że auto ma te ponad 300 to uwierzy w przebieg. I dokładnie to samo dzieje sie na granicy z autami sprowadzanymi ;) nie warto wierzyć w przebieg auta, wręcz wolę kupić w Holandii to co ma ponad 300, i tylko od prywatnych właścicieli. Teraz poluję na Audi S8 D2 Plus z 2002 roku, ale w czerwieni, a wychodziły bardzo bardzo rzadko :(
Widać, że właściciel tematu, tylko napisał i nic dalej nie konwersuje z nami :/ więc jego temat był tylko spontaniczny.
jezdzij ta omega do bolu, kup uzywany gaz sekwencje nawet bez papierow niech Ci ktos zalozy, nawet go w dowod nie wbijaj, tylko wlew do gazu ukryj jakos i butle sb w kolo wsadz, najtaniej Cie wyjdzie i Ci sie moment zwroci
Konto usunięte: ToTylkoYo: sam swoją na granicy do 230 tyś za 200zł odmłodziłem
Można wiedzieć po co?michas1978: auto za 15000 zł, zainwestujesz w nie np. 2000 zł, to nie sprzedaż go po roku za 17000 zł
Bo to tak nie działa, ale żeby to zaraz miało oznaczać studnię bez dna. Nie wiem czy zauważyłeś, ale nawet w tym prostym przykładzie podanym przez Ciebie auto postarzało się rok, spadła wartość, auto miało jednego właściciela (notabene krótko) więcej, spadła wartość, dojechałeś jakieś tam kilka tysięcy kilometrów, spadła wartość (chyba, że zrobiłeś jak ToTylkoYo to ubyło kilometrów). A co do włożonych części to potencjalny kupujący i tak nie powinien wierzyć na słowo sprzedającemu, że ten coś zrobił wymienił, bo później się okazuje jak to pół roku temu wymieniane klocki rozsypują się w rękach, np.
Co do tematu to na szybko w allegro zerknąłem i takie omegi chodzą max po 10 kafli, niektóre po 15, ale to już pewnie inne historie, ale można taką kupić i za 2-3 tysiące i teraz pytanie: bliżej której granicy cenowej jest omega użytkownika KamilKF: bo skoro nie stać go na paliwo, a z drugiej strony rzekomo tyle w niej zrobił (chociaż to co napisałeś tu to jakieś eksploatacyjne rzeczy) to jakoś nie wiem. Zresztą, 5 lat jednym samochodem i do tego jeszcze Twoim pierwszym to wiadomo, SPRZEDAJ. To tak jakbyś od 5 lat miał tylko jedną panienkę, a przed nią ani w trakcie z nią nic innego, żadnego porównania, czy punktu odniesienia.
Konto usunięte: jezdzij ta omega do bolu, kup uzywany gaz sekwencje nawet bez papierow niech Ci ktos zalozy, nawet go w dowod nie wbijaj, tylko wlew do gazu ukryj jakos i butle sb w kolo wsadz, najtaniej Cie wyjdzie i Ci sie moment zwroci
dzięki wielkie, kurcze sam juz nie wiem ;)



. Ale masz rację, magiczna granica 200 000, a Ty byś ją dwa i pół raza przekroczył.