Babsy
Babsy
  15 stycznia 2011 (pierwszy post)

witam. mam problem z cera, polegajacy na tym, ze w przypadku mrozu, duzego wiatru czy upalu na twarzy dostaje malo gustownego rumienca- nie tylko na policzkach, ale na calej twarzy:zonk: czy mozna cos na to poradzic kosmetykami- kremy itd., a jesli tak to jakimi? czy tez warto wybrac sie do dermatologa?

Sylvinka
Posty: 15395 (po ~112 znaków)
Reputacja: -13 | BluzgometrTM: 4
Sylvinka
  15 stycznia 2011

Ja tylko na policzkach i czasami to nie jest przyjemne, ale nie masz się czym przejmowac! To zjawisko naturalne, więc może zastanów się nad wyborem innego podkładu, żeby bardziej maskował tą czerwień? :>

mam czarne skrzydła,muskam nimi stopy aniołów...
Babsy
Babsy
  15 stycznia 2011
Sylvinka
Sylvinka: Ja tylko na policzkach i czasami to nie jest przyjemne, ale nie masz się czym przejmowac! To zjawisko naturalne, więc może zastanów się nad wyborem innego podkładu, żeby bardziej maskował tą czerwień? :>

mowisz? ale nie chce ciagle kryjacego podkladu uzywac... porownalam sie z kolezankami ostatnio i one tak nie maja;/ a mnie z daleka widac z tym "burakiem".
Zadziora
Zadziora
  15 stycznia 2011

Też to mam i olewam;p pojawiają mnie się również na dekolcie :crylol: nie wiem od czego to zależy.

Babsy
Babsy
  15 stycznia 2011
Zadziora
Zadziora: również na dekolcie

dostaje plam na dekolcie po zdjeciu kurtki i szalika:woot: czy tez to moze od perfum? po ilus tam minutach to znika, ale wyglada nieestetycznie...
AvantQueTuDis
AvantQueTuDis
  15 stycznia 2011

cera naczynkowa to raczej pajączki widoczne płytko pod skóra.
a nie plamy na dekolcie i całej twarzy :woot:

mmaryjka
mmaryjka
  15 stycznia 2011

rumieńców NIE zamaskujesz żadnym podkładem.
do cery naczynkowej przeznaczone są specjalne kremy wzmacniające. kiedyś używałam i widziałam znaczną poprawę.

Babsy
Babsy
  16 stycznia 2011
Konto usunięte
Konto usunięte: cera naczynkowa to raczej pajączki widoczne płytko pod skóra. a nie plamy na dekolcie i całej twarzy

dlatego w temacie jest znak zapytania.
MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  16 stycznia 2011

Wydaje mi się, że nic z tym nie zrobisz. Taka Twoja uroda i należy ją zaakceptować.
Ja już się zaprzyjaźniłam z moimi rumieńcami, kilka razy usłyszałam, że są seksowne i tego się trzymam:ziober2:.

Jeżeli bardzo Ci to przeszkadza, to wybierz się do dermatologa, nic nie tracisz.

:ziober2:
AvantQueTuDis
AvantQueTuDis
  16 stycznia 2011
Konto usunięte
Konto usunięte: do cery naczynkowej przeznaczone są specjalne kremy wzmacniające. kiedyś używałam i widziałam znaczną poprawę.

jakiś konkretny?
asexualna
asexualna
  16 stycznia 2011
Konto usunięte
Konto usunięte: witam. mam problem z cera, polegajacy na tym, ze w przypadku mrozu, duzego wiatru czy upalu na twarzy dostaje malo gustownego rumienca- nie tylko na policzkach, ale na calej twarzy czy mozna cos na to poradzic kosmetykami- kremy itd., a jesli tak to jakimi? czy tez warto wybrac sie do dermatologa?

To raczej nie jest sprawa naczynek, tylko po prostu zaczerwienienie spowodowane wrażliwością skóry. Ja sobie kupuję kremy na zime, na lato itp itd do cery właśnie wrażliwej, a czy działa... to sama nie wiem :nielapie:

Konto usunięte
Konto usunięte: jakiś konkretny?

Dobry jest taki firmy AA, na noc.
BreakMyFall18
BreakMyFall18
  17 stycznia 2011
Zadziora
Zadziora: Też to mam i olewam;p pojawiają mnie się również na dekolcie nie wiem od czego to zależy.


Właśnie, ja jak się zdenerwuję albo czymś ekscytuję to też robią mi się czerwone plamy na dekolcie i szyi :woot: dziwne to jest :P
Yukiko
Posty: 1458 (po ~105 znaków)
Reputacja: 0 | BluzgometrTM: 22
Yukiko
  18 stycznia 2011
Konto usunięte
Konto usunięte: jakiś konkretny?

soraya

znaki.
AvantQueTuDis
AvantQueTuDis
  18 stycznia 2011
Yukiko
Yukiko: soraya znaki.

mnie to ciekawi

http://allegro.pl/krem-wyrownujacy-koloryt-bandi-naczynka-przebar-i1401397918.html

sporo pozytywnych opinii ma.
adra1992
adra1992
  20 stycznia 2011

Rodzaj cery musisz zaakceptować bo zmienić się nie da. Można osłabić 'objawy' lub zamaskować.

Ja mam bardzo wrażliwą i naczynkową skórę, jedyne kremy jakie MI 'podchodzą' (nie powodują szczypania, bólu, nie zamarzają na mrozie, nie podrażniają skóry) to Ziaja krem nagietkowy i oliwkowy. Wieczorem, przed spaniem smaruje ryjek oliwką.
= unikaj perfumowanych lub wodnistych kremów.
Raz kupiłam polecany przez ekspedientke sklepu krem nawilżający, miał być super... I był. Super drogi. Na twarzy nie byłam w stanie go utrzymać bo szczypało niemiłosiernie.
Cera, kwestia indywidualna.

Unikam też sztucznych, niebawełnianych ubrań.

Jeśli chodzi o rumieńce...jeśli są pełne i wyglądające normalnie to się nie przejmuj. Jeśli są to rozlane kropy to jeśli masz możliwość to idź do dematologa i sprawdź czy nie masz Atopowego Zapalenia Skóry. Ponoć dużo osób ma i o tym nie wie, z reguły osoby z wrażliwą cerą.
Unikać zderzeń, podrapań, ocierania i tak dalej, i tak dalej.

Kojąco dla mnie działały kremy dla niemowlaków :P
Rumieńce zbladły po używaniu kremu Daktacort, przepisanego przez lekarza ale wiadome, że możesz nie mieć takiej cery jak ja pomimo, że brzmią podobnie.

Jeśli masz suchą, wrażliwą skórę na całym ciele warto zaopatrzeć się w żele do kąpieli dla skóry suchej/wrażliwej. Żel 'do higieny intymnej' ma dobre działanie (ponoć).
Powinno się unikać szorstkich ręczników i mocnego wycierania się.

Nie znam profesjonalnych sposobów do zamaskowania przebarwień, ja nakładam ciemniejszy podkład na rumieńce ale pudruję jaśniejszym odcieniem.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.