Patrishia
Patrishia
  28 marca 2011 (pierwszy post)

Ostatnie wahania nastroju spłodziły coś na zasadzie wierszy. Mimo mojego kierunku studiów nie umiem ich ocenić, zresztą, podzielę się swoimi myślami z Wami.

Zbyt wiele hałasu rozlega się wokół,
Żadna myśl nie może swej drogi odnaleźć,
Cóż to za stwór pogrążony w amoku,
Z drżeniem ziemi, przed siebie podąża wytrwale?
Sam żywot prowadząc,
Tak wiele zamieszania wywołuje
Sprawy sobie z tego nie zdając wcale.

My mali, niczym mrówki w piasku,
Z trwogą czekamy na spokój i ciszę,
Choć wiemy, że nasz spokój
Zależy od niepokoju niepokojącego.



***

Okiem niewrażliwym na światło,
Spoglądam przez szybę na niebo,
Niezwykle daleko.

Ciekawe jak długo zajęłaby mi droga do chmur,
Gdybym przemierzyła ją pieszo?

Nonsens.
Przecież z każdym dniem zmierzamy do własnego nieba,
Robiąc krok do przodu, bądź cofając się.
Działamy świadomie,
Nieświadomie,
Z przypadku.
Szczęścia, bądź jego braku.

Lecz przewrotnym jest fakt, że mimo ciągłego ku niemu zmierzania,
Niebo odkrywamy, gdy kres już czasu jego poznawania.


***

Twarda jest ta ziemia,
Tak twarda i wciąż twardsza,
Z każdą sekundą i ułamkiem mojego śpiesznego oddechu.

A ściany wysokie, niczym ustawione ciasno, rzędem zapałki,
Pochylają z gniewem swoje siarkowe główki,
Znając moje pragnienia i szydząc z nich.

Ciemności, ciemności mi trzeba,
Gdyż nie chcę już widzieć gniewu świata,
Ciszy chcę, bo nie mogę już słuchać złowrogiego pomruku,
W bezdotyku się pogrążyć i bezmyślunku, by nie czuć bólu jaki zadaje każdy dotyk i myśl,
Zapachu swądu palonych ciał, jeszcze żywych idei i utopii świata, nie zniosę.

Tyle pragnę oddać a i ta za płacić muszę.

Pozdrawiam :ninja:

Paweu
Paweu
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: Z trwogą czekamy na spokój i ciszę, Choć wiemy, że nasz spokój Zależy od niepokoju niepokojącego.

o mamo :zakochany:
styka51
styka51
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: My mali, niczym mrówki w piasku, Z trwogą czekamy na spokój i ciszę, Choć wiemy, że nasz spokój Zależy od niepokoju niepokojącego.

Nooooo... to jest świetne :zakochany:

Ten niepokój jest sam w sobie niepokojący, czy on jest spotęgowany niepokojem?
Patrishia
Patrishia
  28 marca 2011
Paweu
Paweu: o mamo

:)

styka51
styka51: Ten niepokój jest sam w sobie niepokojący, czy on jest spotęgowany niepokojem?

Nie chcę psuć własnego odbioru tekstu, więc napiszę Tobie na biało o co mi chodziło :D

[color=white]Nasz niepokój bierze się z obojętności innych.
styka51
styka51
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: [color=white]Nasz niepokój bierze się z obojętności innych.

Kurna... Mocne.
Ten kawałek, który zacytowałam wcześniej jara mnie strasznie :)
Paweu
Paweu
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: przewrotnym jest fakt, że mimo ciągłego ku niemu zmierzania, Niebo odkrywamy, gdy kres już czasu jego poznawania.

prawda to :tak:

Patrishia
Patrishia: Tyle pragnę oddać a i tak zapłacić muszę.

tak mialo byc chyba :D
Patrishia
Patrishia
  28 marca 2011
styka51
styka51: Kurna... Mocne. Ten kawałek, który zacytowałam wcześniej jara mnie strasznie :)

Pisałam do w dniu przestawiania czasu, ok 6 nad ranem, bo nie mogłam spać :ziober2:
To miłe. Oczekiwałam komentarzy "nudne", "dziwne", "bez sensu". Zobaczymy co będzie dalej ;)
teoretyk
teoretyk
  28 marca 2011

Kiedy wstaje rano,delikatny promyk słońca obudził mnie.Z uśmiechem przywitam dzień,zrobie śniadanie.Pójdę do lasu posłuchać śpiewu ptaków.Gdy już będę zmęczony pójdę do domu,zasnę jak dziecko na łózku.

styka51
styka51
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: Zapachu swądu palonych ciał, jeszcze żywych idei i utopii świata, nie zniosę.

Jak "Piosenka o końcu świata" :zakochany:
Patrishia
Patrishia
  28 marca 2011
Paweu
Paweu: prawda to

Szkoda. Bo nie korzystamy z tego wystarczająco. Właściwie to tylko przypadkowo.

Konto usunięte
Konto usunięte: Kiedy wstaje rano,delikatny promyk słońca obudził mnie.Z uśmiechem przywitam dzień,zrobie śniadanie.Pójdę do lasu posłuchać śpiewu ptaków.Gdy już będę zmęczony pójdę do domu,zasnę jak dziecko na łózku.

;)

styka51
styka51: Jak "Piosenka o końcu świata"

Kurcze. Muszę przeczytać, bo niedawno to czytałam i nie wiem czy mi się to z tego nie wzięło. Jeśli tak, to przypadkiem.
styka51
styka51
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: Jeśli tak, to przypadkiem.

Przypadki są fajne... To samo odczucie miałam po przeczytaniu tego wiersza co po "Piosence..."
Patrishia
Patrishia
  28 marca 2011
styka51
styka51: Przypadki są fajne... To samo odczucie miałam po przeczytaniu tego wiersza co po "Piosence..."

Kurcze, masz na myśli Miłosza, tak? Bo ja kojarzę coś innego kurcze i nie mogę znaleźć.
Przypadki są bardzo fajne, ale mogą być różnie odbierane ;)

Włączył mi się myśliciel :ziober2:
styka51
styka51
  28 marca 2011
Patrishia
Patrishia: Kurcze, masz na myśli Miłosza, tak?

Tak, chodzi o Miłosza :)
Patrishia
Patrishia
  28 marca 2011
styka51
styka51: Tak, chodzi o Miłosza :)

Dobrze, to nie ma plagiatu, uff. :D Coś innego czytałam, to chyba Pure miała w temacie.
NuTiiiiii
Posty: 70111 (po ~86 znaków)
Reputacja: -1080 | BluzgometrTM: 51
NuTiiiiii
  29 marca 2011

Fajne, ale ogólnie wierszy nie lubię bo moje schizowe interpretacje zawsze były przez panią od polskiego oceniane inaczej niż bym chciał :rotfl:

Ballantines rzeźbi to wspaniałe ciało :ziober2:
Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek :pilka:

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.