szarpanyobraz
szarpanyobraz
  10 września 2008 (pierwszy post)

Byłem w poniedziałek w kinie, to dobry dzień na seans bo mało ludzi ale i tak trochę ich przyszło (może wpadli na ten sam pomysł). Do rzeczy jednak, siedział przede mną chłopak z dziewczyną, duży zestaw zakupili popcorn + cola, zdążyli go prawie pochłonąć w czasie reklam, nie przeszkadzało by mi to gdyby nie chrupanie i mlaskanie.
Jak jeść już w kinie to z kulturą cholera jasna?! Nie sądzicie?
ps.przynajmniej kanapek nie wzięli.

BlackVersion
BlackVersion
  10 września 2008
Konto usunięte
Konto usunięte: Kino jeść czy nie?


ja jem zawsze (no oprocz Piły)

ale trudno zjesc popcorn zupelnie bezszelestnie;))
RexMundi
Posty: 68918 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  10 września 2008

osobiście jestem przeciwko jedzeniu .. kino to nie restauracja
ewentualnie jakies pićku można mieć :mrgreen:

...Ignorance is bliss...
Andzia2711
Andzia2711
  10 września 2008
Konto usunięte
Konto usunięte: Kino jeść czy nie?

dlatego nie chodzę do kina, durny zwyczaj. Kiedyś siedziałam między jedną grupą ludzi a drugą (przyszli razem) nie mogłam skupić się na filmie bo co chwilę podawali sobie popcorn, colę i piwo. Filmy oglądam w domu
Szpunka555
Szpunka555
  10 września 2008
RexMundi
RexMundi: osobiście jestem przeciwko jedzeniu .. kino to nie restauracja ewentualnie jakies pićku można mieć


zgadzam się;)
kundziorka86
Posty: 8675 (po ~152 znaków)
Reputacja: 1 | BluzgometrTM: 30
kundziorka86
  10 września 2008

dziwie sie twoim spostrzerzeniom poniewaz nawet podczas reklam glosnosc jest dosc wysoka i nie slychac raczej jak ktos przed toba mlaska. btw kino to nie teatr tam aktorowi nie przeszkodzisz szeleszcząc opakowaniem dlatego jest ogolnie przyjete ze w kinie mozna jesc a w teatrze nie.

BU! :**
szarpanyobraz
szarpanyobraz
  10 września 2008
kundziorka86
kundziorka86: dziwie sie twoim spostrzerzeniom poniewaz nawet podczas reklam glosnosc jest dosc wysoka i nie slychac raczej jak ktos przed toba mlaska


wspomniałem, że prawie... w CC są też ciche przerwy między reklamami i reklamami a filmem, a sam film do głośnych nie należy
margotka
margotka
  10 września 2008

dlatego na seanse najlepiej chodzi się przedpołudniem:) wtedy nie ma nawału masykrytycznej;)

...ja tam lubie zajadać naczosy...

kundziorka86
kundziorka86: dziwie sie twoim spostrzerzeniom poniewaz nawet podczas reklam glosnosc jest dosc wysoka i nie slychac raczej jak ktos przed toba mlaska. btw kino to nie teatr tam aktorowi nie przeszkodzisz szeleszcząc opakowaniem dlatego jest ogolnie przyjete ze w kinie mozna jesc a w teatrze nie.


słuszna uwaga:)

mnie najabardziej doprowadza do szału, jak ludzie gadają Ci za uszami o tym, co za chwilę ma się wydarzyć...
baskas4
baskas4
  10 września 2008
Konto usunięte
Konto usunięte: Jak jeść już w kinie to z kulturą cholera jasna?!

owszem z kulturą jak w każdym miejscu publicznym.
InsolentOne
InsolentOne
  10 września 2008
RexMundi
RexMundi: osobiście jestem przeciwko jedzeniu .. kino to nie restauracja ewentualnie jakies pićku można mieć

podpisuje sie "rencyma" i "nogyma" :)
kathariss
kathariss
  10 września 2008

Ehh, moim zdaniem w ogóle nie powinno się jeść w kinie

heo
heo
  10 września 2008

Jak idę do kina się rozerwać, to kupuje cole, a potem siorbie i poprocrt i gośni chrupie.

Ale jak idę do kina na coś mądrzejszego niż zwykle (co czasem się zdarza) to nie kupuje nic (chyba ze piwo w plecaku przemycam)..

a do kina chodzę sam ! o!

milenkaa26
milenkaa26
  10 września 2008

ja jem w kinie, ale nie żadne czipsy, ani nic co szeleści i robi hałas :woot:
strasznie mnie denerwuje coś takiego, bo nie moge się skupić na filmie

tomekkolarz
Posty: 23667 (po ~134 znaków)
Reputacja: -65 | BluzgometrTM: 102
tomekkolarz
  10 września 2008

Jak ja jem to mi nie przeszkadza ale jak ktoś za mną albo przedemną coś wrzera to mam ochote mu wypier....olic i wsypać mu ten pop-corn do majtek :/

Picie jak najbardzie oczywiście nie przez słomkę :)

:zakochany:
tomekkolarz
Posty: 23667 (po ~134 znaków)
Reputacja: -65 | BluzgometrTM: 102
tomekkolarz
  10 września 2008
milenkaa26
milenkaa26: żadne czipsy, ani nic co szeleści i robi hałas


To co jesz ?? budyń ?? w kinie zawsze się je chałaśliwe żarcie :/
:zakochany:
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.