poprostuewelinka
poprostuewelinka
  25 października 2010 (pierwszy post)

Witam.
Jestem [color=white]nieszczęśliwą posiadaczką Hondy Civic V gen.
Pożyczyłam auto bratu [ ostatnio cofa się w rozwoju, strzela autem popisy godne dzieciaka, to chyba kryzys wieku starczego, w ciągu pół roku, zepsuł dwa razy swoje auto, w końcu tak, że do wymiany był silnik , złamał siostrze kluczyk w stacyjce, a ojcu zrobił w aucie coś tam z jakąś pompą, no ale cóż ja nie o tym. ] wiedziałam by nie pożyczać temu kretynowi, ale cóż siostrzana miłość była silniejsza.
Dziś przyprowadził mi auto na linie, i udawał, ze nic się nie stało.
Po rozeznaniu okazało się, że do wymiany będzie aparat zapłonowy.

i tu pojawia się moje pytanie, czy to raczej zepsuło się samo, czy bardziej prawdopodobne jest to, ze ten kretyn popisując się Bóg wie przed kim po prostu doprowadził do zepsucia tej części? Co jest możliwą przyczyną?
Przepraszam , że się tak rozpisałam ale nie wiem czy zabić tego debała, czy mu darować.

javor86
javor86
  25 października 2010

To jeszcze zależy co się dokładnie z tym aparatem stało, ale skoro auto przyholowane to zgaduję że spaliła się cewka zapłonowa. Mogła być już wymęczona i brat ją dobił albo np słabo dbasz o silnik: masz stare świece zapłonowe i/lub kable wysokiego napięcia co też pomogło cewce się spalić :) W takim przypadku winy nie da się udowodnić ale jeśli brat nie umie szanować czyjejś własności to więcej mu nie pożyczaj :P

goldshaker
goldshaker
  26 października 2010

jest zasada- żony i samochodu się nie pożycza:P

poprostuewelinka
poprostuewelinka
  26 października 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: dobił albo np słabo dbasz o silnik

nie ma takiej opcji :ziober2:

Konto usunięte
Konto usunięte: już wymęczona i brat ją dobił

wiedziałam, wiedziałam, a ojciec go bronił,że samo z siebie, ja wiedziałam, że musiał jej pomóc :ziober2:

Konto usunięte
Konto usunięte: jest zasada- żony i samochodu się nie pożycza:P

tak też to wiem :ziober2:
ale wiesz, tego dnia to auto miało zostać sprzedane by dołożyć kasę i kupić inne. Nie muszę chyba mówić, że zostało jak kupiec zobaczył holowane auto , bo od razu wymyślił sobie Bóg wie co oO
i coś mnie podkusiło by ten ostatni raz pożyczyć.
goldshaker
goldshaker
  26 października 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: i coś mnie podkusiło by ten ostatni raz pożyczyć.

a no widzisz, ja na prawdę daję samochód tylko osobom którym mogę zaufać czyli dwóm i to w ekstramalnych sytuacjach:D
KORARM
KORARM
  26 października 2010

Ludzie co wy piszecie za bzdury!
Aparatu zapłonowego nie da się popsuć!
On po prostu sam się psuje!
Nawet dyby twojemu bratu wycieli mózg i wsadzili kredki do głowy to i tak by nie zepsuł dobrego aparatu!
Część jak część po prostu padła i tyle.
I akurat trafiło na Twojego brata.
Pozdrawiam Karol.

poprostuewelinka
poprostuewelinka
  26 października 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: Nawet dyby twojemu bratu wycieli mózg i wsadzili kredki do głowy to i tak by nie zepsuł dobrego aparatu!

zrobili to uwierz.

Konto usunięte
Konto usunięte: Ludzie co wy piszecie za bzdury! Aparatu zapłonowego nie da się popsuć! On po prostu sam się psuje! Nawet dyby twojemu bratu wycieli mózg i wsadzili kredki do głowy to i tak by nie zepsuł dobrego aparatu! Część jak część po prostu padła i tyle. I akurat trafiło na Twojego brata. Pozdrawiam Karol.

rozgrzeszyłeś go przed karą ostateczną, dziękuje. :ziober2:
KORARM
KORARM
  26 października 2010
Konto usunięte
Konto usunięte: rozgrzeszyłeś go przed karą ostateczną, dziękuje.

Wiem co piszę!
W sumie może ma chłopak pecha ale to nie jego wina... samo życie.
kosi1993
kosi1993
  31 października 2010

to nie jest wina twojego brata
a aparat na pewno się już chwile psuł a maił pecha a kurat mu to się stało

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.