fryzjerkaMarta
fryzjerkaMarta
  26 listopada 2014 (pierwszy post)

Poza tym pamiętajcie, że najważniejsze w ubraniu jest to, żeby czuć się w nim swobodnie. Ubrania powinny być jak druga skóra, nie powinniśmy się w nich czuć nieswojo, jak na balu przebierańców, przebrani za kogoś innego. Ubrania powinny również pełnić funkcję ekspresywną, czyli wyrażać nas samych, nasz charakter :)))))) Powinny w sposób niewerbalny przesyłać ludziom informacje o nas, o naszym charakterze. A ludzie powinni nas akceptować takimi, jakimi jesteśmy. Nie akceptują? Trudno. Nie żyjemy dla innych, tylko dla siebie. Nie patrzmy na to, co ktoś sobie pomyśli, widząc nas ubranych tak a nie inaczej, bo to jest nieistotne. Ubrania zawsze można zmienić, wyrzucić, zdjąć. Pamiętajcie, że nigdy każdemu nie jest się w stanie dogodzić. Jakie tak naprawdę ma znaczenie to, czy Kowalski pomyśli sobie o nas, że wyglądamy elegancko, czy jak typowy wieśniak? Czy nie ważniejsze jest nasze samopoczucie? Ubrania nie są żadną drogą do sukcesu. Drogą do sukcesu jest pewność siebie, którą warunkuje nasze samopoczucie. A będąc ubranym w coś, w czym czujemy się źle, ciężej będzie doścignąć wyznaczonych celów.

Pamiętajcie, drodzy przyjaciele, że ciuchy to tylko kawałek materiału, a nie liczą się ulotne dobra materialne, tylko stałe dobra duchowe :))

Q: jaki macie stosunek do ciuchów? zgadzacie się ze mną?

BombowcaKierowca
Posty: 4130 (po ~166 znaków)
Reputacja: -229 | BluzgometrTM: 0
BombowcaKierowca
  26 listopada 2014

Kobiety noście jak naj mniej na sobie.

Wrzucam bomby na forum. Kryć się!
zzz5
Posty: 89 (po ~119 znaków)
Reputacja: 3 | BluzgometrTM: 143
zzz5
  26 listopada 2014

cool story...... wziąłem sobie to do serca dziekuje :***

JUMPEER
JUMPEER
  26 listopada 2014
Konto usunięte
Konto usunięte: zgadzacie się ze mną?


troche
PatrykAnalTerror
PatrykAnalTerror
  27 listopada 2014

temat przeniesiony

Earth
Earth
  27 listopada 2014

Ubrania poza swoją funkcją okrycia mogą być świetnym narzędziem do maskowania mankamentów. A złe ubrania mogą je wyolbrzymiać lub wręcz tworzyć. Mamy aktualnie tyle fasonów, że żeby się ubrać wygodnie i tak jak się czujemy dobrze, wcale nie trzeba wyglądać jak klown lub jak zza wschodniej granicy, a tak mi się kojarzą np panterki (asekuracyjne - no offence ;D). Mam dziołchę na uczelni, która ubiera się tak bez gustu, że aż mnie to irytuje jak na nią patrzę, bo mogłaby wyglądać O WIELE lepiej ubierając się nawet na bazarze, ale z minimum wyczucia kiczu. Przyszła np na egzamin w dżinsowej spódniczce, bluzce w panterkę i białych pantoflach, do dziś mi mi się to śni w koszmarach. ;D
Dodam, że ja wcale nie twierdzę, ze ubieram się dobrze, bo mam dość dziwny styl, warstwowy. Ale staram się jakoś to dopasowywać, żeby nie było chociaż kiczowato. Choć zdarzyło mi się kilka razy faux pas jak założenie sweterka w paski do koszuli w kratkę. :D

fryzjerkaMarta
fryzjerkaMarta
  27 listopada 2014

W sumie mogłabym odpisać w tym temacie, bo nawet ciekawa rozmowa mogłaby się rozwinąć... ale nie odpiszę, bo temat został przeniesiony na dział, w którym go nie założyłam :zabawa:
Teraz niech moderacja sobie tutaj pisze, skoro go przeniosła.

Earth
Earth
  27 listopada 2014

:-(

MODEEEEE, TY MENDOOOOO.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.