MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  17 grudnia 2012 (pierwszy post)
...czyli na jakich filmach płakaliśmy...

Jestem pewna, że każdy z nas wylał morze łez w ciągu całego swojego życia, oglądając film lub też serial.

Które sceny Was najbardziej wzruszyły ?
Płaczecie najczęściej ze smutku, czy też może szczęśliwe zakończenia wzbudzają u Was wilgotnienie oczu ?


Pierwszym filmem, jaki przyszedł mi do glowy to "Zielona Mila'', każdy porządny człowiek powinien go widzieć, więc nie będę opisywać o czym on jest. W każdym razie zaczynam wyć już gdzieś na początku, pod koniec zazwyczaj ważę jakieś 1,5 kilo mniej z odwodnienia :D.

Temat zainspirowany filmikiem ze smoga, który rzucił mi się w oczy kiedy sprawdzałam pocztę :D.

50 momentów, na których wszyscy płakali w kinie.

A może ktoś się pokusi o rozszyfrowanie każdej sceny, z jakiego filmu pochodzi ? Przyznam szczerze, że wielu nie znam :).

Pozdrawiam :mrgreen:.
:ziober2:
Strobista
Strobista
  17 grudnia 2012

u mnie jedynie był to "klik i robisz co chcesz"

LadyDomi
LadyDomi
  17 grudnia 2012
Zielona Mila również. Mogę oglądać cały film i nic, a tylko zaczyna się ta scena...
Chłopiec w pasiastej piżamie pod koniec też jak ten jeden chłopiec trafia tam gdzie nie powinien.
Między piekłem a niebem pod koniec filmu. Ale tam akurat było wzruszenie z powodu szczęśliwego zakończenia.
W Królu Lwie jak ginie ten Mufasa [?] i na sam koniec jak Simba wchodzi na skałę jeszcze taka fajna melodia przy tym jest :-)
Na razie tyle przychodzi mi na myśl. Raczej nie przepadam za filmami, które wywołują u mnie łzy.

Z linku kojarzę tylko: Zielona Mila, Skazani na Shawshank, Odlot,
Życie jest piękne, Król Lew, Niekończąca się opowieść, Władca Pierścieni, Śpiąca Królewna [?], Bambi [?], Toy Story, Requiem dla snu, Harry Potter, Chłopiec w pasiastej piżami
MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  17 grudnia 2012
Konto usunięte
Konto usunięte: u mnie jedynie był to "klik i robisz co chcesz"


Rozumiem, że do łez Cię rozbawił ?;D.

Naprawdę nie beczałeś na filmach nigdy ? Nawet jak byłeś dzieckiem ?;D.

Konto usunięte
Konto usunięte: Chłopiec w pasiastej piżamie pod koniec też jak ten jeden chłopiec trafia tam gdzie nie powinien.


Nie oglądałam i nie zamierzam. Świadomie omijam filmy, które mogą mnie zdołować, a ten ponoc do takowych należy :).

Konto usunięte
Konto usunięte: W Królu Lwie jak ginie ten Mufasa [?] i na sam koniec jak Simba wchodzi na skałę jeszcze taka fajna melodia przy tym jest :-) Na razie tyle przychodzi mi na myśl. Raczej nie przepadam za filmami, które wywołują u mnie łzy.


Ah no tak ;D. Też wyłam kiedy ojciec Simby zginął, i pamietam że byłam na tym w kinie, powstrzymywałam łzy mocno, by się nie poryczeć przed chłopcami, ktorych film za bardzo nie interesował :).

Tak sobie jeszcze przypomniałam o Gladiatorze, kiedy ginie jego rodzina, a raczej kiedy on ją odnajduje.
Dalej Dexter, kiedy ginie Rita.
Mentalista, kompletnie nie pamiętam o czym był odcinek, ale w nim Patrik poznał mężczyznę, który pod koniec epizodu umarł, a on przy tym po prostu był.
A nawet Obcy Przebudzenie - kiedy ginie Ripley ''dziecko'' ;D.

Ogólnie tak jak w życiu się w ogole nie wzruszam, tak na filmach i serialach wychodzi na to, że jestem miękka dupa, mimo iż jakieś wyciskacze łeż omijam szerokim łukiem :).
:ziober2:
LadyDomi
LadyDomi
  17 grudnia 2012
MaqdaIena
MaqdaIena: wyciskacze łeż omijam szerokim łukiem :).

Ja też, dlatego nie oglądałam jeszcze nigdy Mój przyjaciel Hachiko. A słyszałam właśnie, że można się na nim nieźle poryczeć, ale no nie wiem. Ogólnie nie lubię filmów ze zwierzętami a już tym bardziej o nich.
MaqdaIena
MaqdaIena: Mentalista

d83ddc97. Albo fragment jak ta kobitka co rozmawia ze zmarłymi jakby odpowiedziała Patrickowi na pytanie, które gnębiło go od czasu śmierci jego rodziny.
Earth
Earth
  17 grudnia 2012

Wstyd się przyznać, ale się pobeczałam trochę. :ninja:

Kurczę, a gdzie Lessie? Jako dziecko nie znosiłam tego filmu właśnie dlatego, że wiedziałam, że będę płakać. Płaczę zawsze jak umiera jakieś zwierze, albo dzieje się jakaś niesprawiedliwość, która mnie wnerwia bo jest się wobec takich sytuacji bezsilnym. Przykładowo w filmie nasza-klasa gdy zmuszają dzieciaki do.. ekhm, pewnych czynów..
W Grze o Tron w scenie z Ned-em, przepłakałam do końca napisów.
Pamiętnik - wiele scen.
Titanic - jak zalewa przytulonych do siebie staruszków.
Niekończąca się opowieść - scena z koniem
W Equilibrium na początku.
W ostatnim samuraju to ryczałam jak nie wiem.. :D
Sara - wiadomo.
Leon Zawodowiec - wiadomo.
W Silent Hillu w scenie z policjantką.
Szósty Zmysł też by się coś znalazło.
Szkoła uczuć - jak to oglądałam jako 14-latka to płakałam. :ziober2:
Ojciec Chrzestny :ninja:
Harry Potter, też kilka scen sie znajdzie. :P

MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  17 grudnia 2012
Konto usunięte
Konto usunięte: Ja też, dlatego nie oglądałam jeszcze nigdy Mój przyjaciel Hachiko. A słyszałam właśnie, że można się na nim nieźle poryczeć, ale no nie wiem. Ogólnie nie lubię filmów ze zwierzętami a już tym bardziej o nich.


Sejm hir. Najbardziej boli mnie męczenie zwierząt, ich śmierć itd, nienawidzę takich scen.
Jedna mi się przypomniała własnie, gdzie był facet jakiś wynalazca/informatyk(?), coś ktoś od niego chciał, i jakaś ekipa ludzi wbiła mu sie do domu, za zakładników wzięli jego rodzinę, zabili psa, i jego głowę na kiju przez wejście dla zwierzaków w drzwiach do środka domu włożyli, yh ( pammiętasz tytuł ?).

Konto usunięte
Konto usunięte: Albo fragment jak ta kobitka co rozmawia ze zmarłymi jakby odpowiedziała Patrickowi na pytanie, które gnębiło go od czasu śmierci jego rodziny.


O kurdę, widziałam wszystkie dostępne odcinki, ale tego nie pamietam, coś tam mi świta, ale w którym kosciele dzwoni nie wiem :).
:ziober2:
Strobista
Strobista
  17 grudnia 2012
MaqdaIena
MaqdaIena: Rozumiem, że do łez Cię rozbawił ?;D.Naprawdę nie beczałeś na filmach nigdy ? Nawet jak byłeś dzieckiem ?;D


wlasnie chodzi mi o to ze zawsze jak ogladam "klik..." to pod koniec łzy mi lecą:D
MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  17 grudnia 2012
Earth
Earth: Wstyd się przyznać, ale się pobeczałam trochę.


Wcale nie wstyd. Mój przypadek tlumaczę tym, że podczas filmów, jak się poryczę, to odreagowuję jednoczesnie rzeczywistość i wszelkie przykrości i rzeczy, które mnie męczą :ninja:.

Earth
Earth: Kurczę, a gdzie Lessie? Jako dziecko nie znosiłam tego filmu właśnie dlatego, że wiedziałam, że będę płakać. Płaczę zawsze jak umiera jakieś zwierze, albo dzieje się jakaś niesprawiedliwość, która mnie wnerwia bo jest się wobec takich sytuacji bezsilnym. Przykładowo w filmie nasza-klasa gdy zmuszają dzieciaki do.. ekhm, pewnych czynów..


Widzialam, ale wieki temu, więc nie pamiętam nic, ale pewnie również łzę uroniłam. Wyżej wspomniałam jak reaguję na filmy z cierpieniem zwierząt.

Earth
Earth: Przykładowo w filmie nasza-klasa gdy zmuszają dzieciaki do.. ekhm, pewnych czynów.. W Grze o Tron w scenie z Ned-em, przepłakałam do końca napisów. Pamiętnik - wiele scen.


Nie oglądałam i nie zamierzam :D.

Earth
Earth: Titanic - jak zalewa przytulonych do siebie staruszków. Niekończąca się opowieść - scena z koniem W Equilibrium na początku.


Oj tak, staruszkowie również mnie wzruszyli, bardziej niż cały Leo.
Tak samo miałam jak Ty.
Również.

Earth
Earth: W ostatnim samuraju to ryczałam jak nie wiem.. :D Sara - wiadomo. Leon Zawodowiec - wiadomo.


Nie oglądałam, Toma toleruję jedynie w Zakładniku, którego oglądałam wczoraj ;D.
Tak, wiadomo.
Również wiadomo ;D.

Earth
Earth: W Silent Hillu w scenie z policjantką. Szósty Zmysł też by się coś znalazło. Szkoła uczuć - jak to oglądałam jako 14-latka to płakałam. Ojciec Chrzestny Harry Potter, też kilka scen sie znajdzie. :P


O kurdę, a na ty filmie nie beczałam na pewno ;d.
Tak.
Również.
Nie pamiętam.
Hm, uwielbiam Harrego, ale również nie pamietam, więc pewnie mało łez wylałam o ile w ogole ;D.
:ziober2:
Earth
Earth
  17 grudnia 2012
MaqdaIena
MaqdaIena: Wcale nie wstyd. Mój przypadek tlumaczę tym, że podczas filmów, jak się poryczę, to odreagowuję jednoczesnie rzeczywistość i wszelkie przykrości i rzeczy, które mnie męczą .

A bo to w sumie może tak być, utożsamiamy się w jakimś stopniu. Tak działał przecież teatr- słynne katharsis. :D

MaqdaIena
MaqdaIena: Widzialam, ale wieki temu, więc nie pamiętam nic, ale pewnie również łzę uroniłam. Wyżej wspomniałam jak reaguję na filmy z cierpieniem zwierząt.

Też wieki temu oglądałam, jako dziecko jeszcze, do tej pory trauma i kojarzę ten film ze smutkiem :P

MaqdaIena
MaqdaIena: Nie oglądałam i nie zamierzam :D.

No Grę o Tron mogłabyś. :ninja:

MaqdaIena
MaqdaIena: Nie oglądałam, Toma toleruję jedynie w Zakładniku, którego oglądałam wczoraj ;D.

Tutaj stanowczo protestuję. Też nie przepadam za Tomem, ale ten film był świetny, po prostu. :)

MaqdaIena
MaqdaIena: Hm, uwielbiam Harrego, ale również nie pamietam, więc pewnie mało łez wylałam o ile w ogole ;D.

A Snejp?
Chociaż bardziej mnie ruszyła książka, jak skończyłam czytać to poczułam, że skończyło się moje dzieciństwo. :ninja:
RexMundi
Posty: 68918 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  17 grudnia 2012
MaqdaIena
MaqdaIena: Które sceny Was najbardziej wzruszyły ?

trudno okreslić bo jestem chyba za wrazliwy i rycze z byle powdów
np. śmierć Godzilli

- takie spektakularne płakania wymienić mogę cztery

- na filmie Niedziwadek
http://www.youtube.com/watch?v=6zzO3UvfBRc
inna scena ale tak tylko pokazowo
ryczłem całą noc - bojąc się śmierci
( to było milion lat temu )

- Król Lew
oczywiście smierc Mufasy

W pogoni za Szczęściem
- najpierw ze smutku - scena w WC
i na końcu - ze szczęścia

i ostatnio po filmie Listy do M.
nad tragizmem moich rodzinnych świat :lol: :D

======

a tak to rycze często
MaqdaIena
MaqdaIena: Płaczecie najczęściej ze smutku, czy też może szczęśliwe zakończenia wzbudzają u Was wilgotnienie oczu ?

wszystko , smutne sceny , sceny śmierci , patosu , zwycięstwa, sukcesu czy jakiś mądrych słów
oczywiście wszelaka smieć świeżąt mnie rezkleja
MaqdaIena
MaqdaIena: A może ktoś się pokusi o rozszyfrowanie każdej sceny, z jakiego filmu pochodzi ? Przyznam szczerze, że wielu nie znam :).


gdyby mi jeszcze dobrze net chodził a;e obczaje
...Ignorance is bliss...
MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  17 grudnia 2012
Earth
Earth: A bo to w sumie może tak być, utożsamiamy się w jakimś stopniu. Tak działał przecież teatr- słynne katharsis. :D


I całe szczęście, że można pod wpływem czegoś negatywne emocje uwolnić, bo inaczej kiepsko to widzę ;D.

Earth
Earth: Też wieki temu oglądałam, jako dziecko jeszcze, do tej pory trauma i kojarzę ten film ze smutkiem :P


Cholera, wspomnienia tylko pokazują mi biegnącego owczarka collie ;D.

Earth
Earth: No Grę o Tron mogłabyś.


No ja wiem. Tzn. eh, kurdę jak Antszej zaczął oglądać to mi wspomniał o tym serialu, a że jemu wierzę to pokusiłam się o załączenie pierwszego odcinka, ktory wyłączyłam po kilkunastu minutach, bo mi się nie spodobało :/. Potem wielu zaczęło się zachwycać i samo czytanie o Grze mi ją obrzydziło. Ale nie wykluczam tego, że kiedyś wrocę i być może sie wkręcę ;D.

Earth
Earth: Tutaj stanowczo protestuję. Też nie przepadam za Tomem, ale ten film był świetny, po prostu. :)


Tom ? Samuraj ? Chyba tylko wzrost się zgadza :ziober2:.

Earth
Earth: A Snejp? Chociaż bardziej mnie ruszyła książka, jak skończyłam czytać to poczułam, że skończyło się moje dzieciństwo.


Jesu, dlaczego ja nie pamietam co się z nim stało ?:wtf:.
Czytać wszystkiego nie czytałam, ale widziałam na pewno, hm.
Umarł ?:and:.
:D.
:ziober2:
RexMundi
Posty: 68918 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  17 grudnia 2012

no i na Chirurgach rycze jak głupi
koniec sezonu 5 - masakra

...Ignorance is bliss...
MaqdaIena
Posty: 29570 (po ~156 znaków)
Reputacja: -168 | BluzgometrTM: 3
MaqdaIena
  17 grudnia 2012
RexMundi
RexMundi: trudno okreslić bo jestem chyba za wrazliwy i rycze z byle powdów np. śmierć Godzilli


Ja rownież ;D.
A jak wyłam kiedy King Konga zabili, bosz !

RexMundi
RexMundi: i ostatnio po filmie Listy do M. nad tragizmem moich rodzinnych świat :D


No wlasnie co to za film ?
Nigdy go nie oglądałam, ale jak ma coś wspolnego ze smutnymi swiętami, to mam wyrąbane, nie obejrzę nigdy :).

RexMundi
RexMundi: wszystko , smutne sceny , sceny śmierci , patosu , zwycięstwa, sukcesu czy jakiś mądrych słów oczywiście wszelaka smieć świeżąt mnie rezkleja


O bosz, jesteś mną :rotfl:.

RexMundi
RexMundi: gdyby mi jeszcze dobrze net chodził a;e obczaje


Obczaj, obczaj, fajny material, tylko własnie brakuje mi podpisania scen, z jakich filmów są.
:ziober2:
Sztajmex
Posty: 2080 (po ~334 znaków)
Reputacja: 27 | BluzgometrTM: 109
Sztajmex
  17 grudnia 2012
MaqdaIena
MaqdaIena: Które sceny Was najbardziej wzruszyły ? Płaczecie najczęściej ze smutku, czy też może szczęśliwe zakończenia wzbudzają u Was wilgotnienie oczu ?

Ostatni raz płakałem widząc śmierć Mufasy w "Królu Lwie", i piszę to całkiem serio. Nie dlatego, że uważam się za wybitnie twardego człowieka, a raczej dlatego, że zdecydowanie odróżniam beletryzowane opowiastki od ludzkich dramatów :). Bardzo lubię kino szwedzkie, rosyjskie, ale raczej kino szokujące (Lilja 4-ever, Gruz 200), niż ckliwe historie o ludzkich nieszczęściach. Chyba największy żal odczuwam oglądając filmy biograficzne, o ludziach którzy poświęcili coś bardzo ważnego w imię jakiejś sprawy, vide Reinhold Messner podczas wejścia na Nanga Parbat (film o takim samym tytule) - stracił brata. Przy czym mój smutek z tego powodu jest taki sam podczas czytania książki, oglądania filmu, czy myślenia o tym, bo film to tylko obraz, książka to tylko tekst, a tak naprawdę i tak główną rolę gra nasz mózg i wyobraźnia podsuwająca scenariusze, o których reżyser czy pisarz nawet nie śnili.

;*.

Ona wierzy w Boga z powodu swoich defektów i wie o tym. Gdyby nie miała defektów, to by nie wierzyła. Ona wierzy w Boga, ale jednocześnie wie o tym, że Bóg to jedynie plaster na jej psychofizyczne defekty.

Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.