RexMundi
Posty: 68918 (po ~126 znaków)
Reputacja: -46 | BluzgometrTM: 13
RexMundi
  16 lipca 2009 (pierwszy post)
Witam

Ostatnia dało sie zaobserwować modę na wampiry. Wszyscy ( uogólnienie) nagle zaczęli się interesować tematyką wampirów - wampiryzmu. Głównym motorem napędowym tego są oczywiście filmy z tymi sympatycznymi postaciami, więc i temat o filmach (głównie), ale też "ciekawszych" książkach i ciekawostkami ze świata kultury.

WAMPIRY

krótka historia Wampira
Po raz pierwszy wzmianki o zmarłym, żywiącym się rzekomo ludzką krwią, pojawiły się u starożytnych Słowian.
U nich ów istota przyjęła nazwę wąpierza.
Łatwo było stać się takim potworem, bowiem przyczyn było wiele ? wystarczyło sprofanować czyjeś zwłoki po śmierci, umrzeć gwałtowną śmiercią, lub po prostu zostać przeklętym za życia.
W niektórych zakątkach świata wierzono też, że ludzie leworęczni, czy posiadający jedną zrośniętą brew, też staną się wąpierzami.
Objawami działania wąpierza miały być koszmarne sny, pot na czole po obudzeniu, czy nagłe uczucie wielkiego zmęczenia.
Już wtedy zrodził się przesąd, że istoty te mogą przybierać formy różnych zwierząt, są wrażliwe na światło słoneczne, czosnek i cebulę, a zabić można je przy użyciu srebra lub kołka z drewna, najlepiej osinowego.
Inną skuteczną na potwora metodą było obcięcie mu głowy i ułożenie jej między jego nogami, lub ułożenie zwłok twarzą do dołu.
Wąpierz trafił do Anglii pod nazwą ?vampyre? i tam zakorzenił się w kulturze światowej na dobre pod wpływem wydania książki Brama Stokera "Dracula"

czas na filmy

Nosferatu
( Hrabia Orlok)
na podstawie "Draculi" Brama Stokera
( produkcja nie licencjonowana dlatego też wszystkie nazwy zostały zmienione)
Efektem był pozew sądowy, który wdowa po Stokerze wygrała - sąd nakazał zniszczyć wszystkie egzemplarze filmu i dopiero po latach udało się, korzystając z kilku ocalałych kopii, odrestaurować zaginione dzieło.
Ale Nosferatu różnił się od książkowego Draculi, było mu bliżej do do ludowych wierzeń i przesądów.
Jego Orlok to potwór niosący śmierć i ją uosabiający.
Brzydki, tyczkowaty, z długimi pazurami, przypomina coś pomiędzy pająkiem a szczurem, te ostatnie zresztą są jego nieodłącznymi towarzyszami.
Przynosi plagi i choroby, nie zamienia nikogo w wampiry, lecz od razu zabija.
( Nosferatu to także wątek antysemicki ale już darujmy to sobie )
Nosferatu także pewien odłam od drakulowskich wampirów, powstało trochę filmów gdzie obok wampirów były też wampiry "nosferatu" m.in

- Miasteczko Salem
- Blade II
- Cień Wampira


Obraz wampira znanego nam to ten drakulowski, a zobaczyliśmy go po raz pierwszy w filmie

"Dracula" 1931
Przyniósł widzom wampira ubranego w pelerynę eleganckiego arystokratę, który nie odstraszał swoich ofiar potwornością, a jedynie wzbudzał niepokój dziwnymi manierami i nietypowym akcentem.
Epatował strachem bardziej subtelnym, nie ograniczającym się do pokazania dziwnej, nieprzyjemnej dla oka bestii, wydającej straszliwe dźwięki.
Transylwański hrabia wręcz przeciwnie: jest dystyngowany, elokwentny, można nawet powiedzieć, że czarujący czy pociągający.
( aktor grający rolę Draculi - Bela Lugosi tak mocno zasymilował się z graną przez siebie postacią, iż sam uwierzył w to, że w rzeczywistości nią jest. Pochowano go na jego własne życzenie w kostiumie, w którym grał w "Draculi". ) :mrgreen:

kolejne filmy dodawały wampirom coraz to nowe atrybuty i kształtowały wampira.
W "Synu Drakuli" (1943) pokazano przemianę wampira w nietoperza,
a główny antagonista nosił imię Alucard ( :piwo: dla użytkownika forum) co jest anagramem Drakuli.
Tę ostatnią cechę wampirów - literowanie imienia w odwrotnej kolejności by ukryć swą tożsamość (w "Synu Drakuli" użycie imienia Alucard nie miało jeszcze tego motywu) - upowszechnił meksykański film "El Vampiro" z 1957 roku, którego bohaterem jest Mr. Duval, a w rzeczywistości hrabia de Lavud. Horror z Meksyku wprowadził też jeszcze istotniejszą nowinkę:
od tej pory wampir zawsze miał mieć długie kły.
Dziś właściwie mało kto pamięta, że Lugosi w ogóle nie pokazywał zębów, a Schreck owszem, miał uzębienie większe od przeciętnego człowieka, ale tylko jeśli chodzi o? siekacze.


W 1958 roku Christopher Lee wcielił sie w Draculę.
Film doczekał się aż ośmiu kontynuacji w latach 60-tych i 70-tych,
na dobre umacniając w widzach wizerunek wampira jako europejskiego arystokraty.
Zgodnie z nowymi trendami, te filmy nie uciekały już od epatowania obrzydliwością i erotyzmem.
Drakula co prawda wciąż był przystojnym, dystyngowanym hrabią, ale już na przykład sceny jego śmierci
- z rozkładającym się, podpalanym, przebijanym ciałem - były ukłonem w stronę gore.
Jeszcze bardziej widoczne było przedstawianie wampira jako istoty z rozbuchaną seksualnością.
Christopher Lee i sposób w jaki pochylał się nad nagą kobiecą szyją,
ukształtował postrzeganie wampiryzmu jako ciemnej strony erotyzmu.

Coraz większa popularność erotyzmu w filmach odbiła się także na wampirach.
W latach 70-tych rozwinął się wręcz odrębny podgatunek określany jako "lesbian vampire",
w którym, zgodnie z tytułem, główne role grały wampiry rodzaju żeńskiego
(choć par damsko-męskich też nie brakowało, za to filmy z wyłącznie męskimi bohaterami pojawiły się dużo później, np.: "Gayracula" z 1983)
Obrazów takich powstał całe mnóstwo, choćby

-trylogia "Vampire Lovers" (1970-1972)
"Female Vampire" (1973)
"Vampyres" (1974)
-"Vampyros Lesbos" (1971).
moda na wampiry opanowała wszelakie gatunki i powstawały często dziwne mutacje filmów
- westerno-horror "Billy the Kid vs. Dracula"
- "Blackulę" , gdzie wampirem był afrykański książę
- mariaż horroru z filmem kung-fu brytyjsko-hongkońską koprodukcję "Legend of 7 Golden Vampires"
oraz postanowiono trochę wampiry "oswoić" po przez parodiowanie i wyśmiewanie ich w takich filmach jak
- "Nieustraszonych pogromcach wampirów"

- "Dracula: Wampiry bez zębów"
- "Vampirii"
- "Hrabia Kaczula"

Jeszcze inną wariacją było pożenienie horroru ze science-fiction, a więc próba wytłumaczenia wampiryzmu jakimś racjonalnymi przesłankami.
Najczęstszą była choroba wirusowa, co miało uzasadnić łatwe przenoszenie objawów z osobników chorych na zdrowych.
Takie założenia przyjęto m.in.
w trzech ekranizacjach powieści "Jestem legendą" Richarda Mathesona, nakręconych w latach 1964, 1971 i 2007

filmie Davida Cronenberga "Rabid" (1976)
szwedzkiej produkcji "Frostbiten" (2006).
(Dla Szwedów był to pierwszy film o krwiopijcach, ale bardzo dobrze przyjęty, więc szybko nakręcili kolejny - "Pozwól mi wejść" (2008), w którym co prawda nie ma elementów SF, ale również jest daleki od klasycznej opowieści o wampirach.)

To zresztą jest znak czasów: nawet gdy nie chodzi o paranaukową logikę to, kilkadziesiąt lat po "Nosferatu",
zrezygnowano z osadzania wampiryzmu w kontekście chrześcijaństwa - zamiana w nieumarłego przestała być karą za grzechy,
a tym samym krwiopijcy przestali się imać krzyża i wody święconej.
Oczywiście we współczesnym kinie nastawionym na masowego,
a więc również małoletniego widza, nie mogło obejść się bez filmów,
w których wampir jest ekwiwalentem superbohatera - istoty o nadludzkich mocach -
a one same nie mają straszyć tylko podbijać adrenalinę pędzącą na łeb na szyję akcją.

- Blade ( trylogia)

- Underworld (trylogia)
- Straż nocna

- Ultraviolet
- BloodRayne
- Liga niezwykłych dżentelmenów
- Van Helsing


Wampiry także zadomowiły się na dobre w anime
"Vampire Princess Miyu"
"Hellsing"
"Trinity Blood"
"Blood+"
"Rosario + Vampire"

Pełnometrażowych filmów anime też zresztą nie brakowało, m.in
"Vampire Hunter D"

wampiryczne filmy z lat 80-tych, takie jak
"Głod"
"Fright Night"
"Straceni chłopcy"

poruszały wyraźnie tematy związane z seksualnością i miłością.
Zamiast niewinnych dekoltów pojawiły się nagie ciał, ale w odróżnieniu od "lesbian vampire" były tylko dodatkiem do pełnych napięcia gier między postaciami, do iskrzącego - nawet bez zdejmowania ubrania - erotyzmu.

Połączeniem tego najnowszego trendu z klasyczną opowieścią o rumuńskim arystokracie był "Drakula" Francisa Forda Coppoli z 1992 roku.

W aspekcie fabularnym był to powrót do przeszłości i do oryginalnej opowieści Brama Stokera
(nowością było za to utożsamienie Drakuli z historyczną postacią Vlada Palownika
i przedstawienie Miny Harker jako reinkarnacji jego dawnej miłości).
Hrabia Drakula był wrażliwym na światło, zmiennokształtnym, sprzeniewierzonym Bogu człowiekiem zamienionym w potwora,
przez wieki szukającym nie tylko krwi, ale też miłości - o tyle, o ile człowiek siedzący w bestii zapamiętał to uczucie.
W porównaniu do pierwszej ekranizacji powieści w tej aż kipiało erotyzmem
Jeszcze dalej szła ekranizacja "Wywiadu z wampirem" ,
która jeszcze silniej eksponowała nowy istotny element wampirycznego emploi:
krwiopijca stał się istotą prawie-ludzką, a przynajmniej w ludzkim rozumieniu? pociągającą.
(Gary Oldman z "Draculi" był takim tylko przez chwilę, poza tym atmosfera filmu sugerowało oddziaływanie jakiegoś nadprzyrodzonego czaru (jak niegdyś u wampów - kobiet fatalnych))

Natomiast ciężko nie zatrzymać wzroku wampirach,
jeśli wcielają się w nich Tom Cruise, Brad Pitt i Antonio Banderas, którzy zdają się fascynować bez pomocy magii.
Cokolwiek by złego nie robili
- a w kreacji Anne Rice krwiopijcy są raczej nieszczęśnikami miotanymi przez swoje żądze, namiętności i żale, niż istotami z gruntu złymi - fizycznie pozostają atrakcyjnymi śmiertelnikami.
Przedstawianie wampira jako postaci tragicznej też było nowością w tym sensie,
że zostało to aż tak wyraźnie wyeksponowane, przy jednoczesnym przesunięciu akcentu z horroru na coś podobnego melodramatowi.
Tym właśnie tropem idzie filmowy "Zmierzch"
ale na przestrzeni lat i filmowych obrazów wampirów trzeba stwierdzić że wampiry ze Zmierzchu wydają się być powrotem do utartych kolein i pewnego "głównonurtowego" archetypu wampira tyle że jest opowieścią o młodzieży i dla młodzieży.
Zdaje się też, że korzysta z tych samych archetypów, które w kinie wampirycznym występowały już od czasów Lugosiego:
seksualnie pociągającego wampira niczym magnes przyciągającego ugrzecznioną śmiertelniczkę.
Jednak wampir ze Zmierzchu nie pali, nie pije, nie używa narkotyków, nie ciągnie dziewczyny do łóżka, nie przeklina?
Na tle "rówieśników" idealny materiał na partnera.
Potwór ?
Jaki tam potwór: kłów nie ma, ludzi nie gryzie, a na słońcu nie rozsypuje się w proch ale zamienia w istotę olśniewająco piękną.
W ogóle rodzina Cullenów nie rozrywa ludzi na strzępy, nie urządza seksualnych orgii, tylko żyje sobie spokojnie, grzecznie,
wysoce sobie ceniąc takie wartości jak domowe ognisko, przyjaźń,
miłość, poczucie przyzwoitości i zachowanie człowieczeństwa za wszelką cenę,
pomagając przy tym śmiertelnikom
(patriarcha rodu jest lekarzem, swoje dzieci też "stworzył" by uratować je od śmierci). Żyją doprawdy po? bożemu ?
Czyżby najświeższym (oby nie końcowym) produktem krwawej ewolucji był wampir, jako nosiciel konserwatywnych wartości chrześcijańskich ?

===============

- Jak Wy postrzegacie wampira ? - proszę o argumentację
(który "typ" najbardziej wam odpowiada)
- Wampir - bohater naszych czasów ?
- Jak myślicie w którą stronę zmierza obraz wampirów ?
( czy minęły już czasy gdy wampir znaczyło - strach , śmierć ? )
- Który z filmów podobał wam się najbardziej / który najmniej ?
( dlaczego )
- miło widziane zdjęcia waszych "wampirczych idoli"
( pominąłem sporo filmów o wampirach jak np. Królowa potępionych
ale nie miałem już sił i pomysłu jak to wszystko ogarnąć )

i ogólnie koniec pytań - wypaliłem się twórczo ;p

ale mam nadzieję że dyskusja nie ograniczy się tylko do tych pytań

Szacunek dla wszystkich którzy przeczytali :tak:
dla reszty - LEPIEJ NIE WYPOWIADAJ SIĘ bo poleca :ban:-y

** wybaczcie szatę graficzną tematu ale już nie chciało mi się jej jakoś ładniej robić :and:
( 3 godziny robiłem ten temat :mrgreen: )

Pozdrawiam i zapraszam
...Ignorance is bliss...
Dyskusja na ten temat została zakończona lub też od 30 dni nikt nie brał udziału w dyskusji w tym wątku.