konto usunięte
Pierwszy post
7 kwietnia 2013
Przeciętny kastrat żyje 14-19 lat dłużej od niewykastrowanej osoby. Euchowie mają zdrowsze serce, układ odpornościowy i włosy. Są mniej agresywni i sfrustrowani, a bardziej skupieni. Brak popędu seksualnego pozwala im się skupić na sobie, karierze czy hobby.
Więc dlaczego jeszcze masz jądra?
Masz nawet większą przewagę niż większość kastratów - nigdy nie ruchałeś, czyli nawet nie będziesz czuł braku po seksie, a ta świdrująca potrzeba i pustka związana z tym że się nie reprodukujesz zniknie na zawsze.
7 kwietnia 2013
SzaryChłopaczek to dla przykładu ty sobie pierwszy obetnij jaja skoro tak zachwalasz :)
7 kwietnia 2013
pewnie tak se zachwala bo już nie ma co sobie obciąć:)
7 kwietnia 2013
Co z tego, że żyją dłużej, skoro szybciej się tuczą? Jeśli to nie jest tucznik to eunuch musi być pod ciągłą kontrolą, żeby nie zamienił się w chodzącą wędlinę. Dodatkowo jest złośliwszy niż normalny okaz.
Kastraci w Bizancjum i Chinach (gdzie byli urzędnikami dworu) uważani byli za najgorszych manipulantów przez resztę dworu i dworskie gnidy "u koryta" przez lud. Problemu uniknęli muzułmanie zaganiając eunuchów do pilnowania haremu. No i same kobiety w haremie były takimi manipulantkami, że eunuchowie byli po prostu zbędni w ich spiskach.
7 kwietnia 2013
Nie, nie słyszałam o szczęśliwym kastracie. Chyba najjaskrawszym przykładem mógłby tu być Carlo Broschi, który miał teoretycznie wszystko do czego ludzie dążą widząc w tym spełnienie marzeń - sławę, swoiste "celebryctwo", pieniądze, talent, uwielbienie (a jak wiemy nie wszyscy celebryci są powszechnie uwielbiani - on był), no i talent miał - w swojej dziedzinie nie miał konkurencji. Nawet miał kochającą piękną kobietę, mimo że był eunuchem. Ale był nieszczęśliwy z powodu swojego kalectwa.
Zapewne popęd może się przekładać na inne dziedziny - rywalizację (ambicje które wciąż pchają naprzód), władzę - to są silne emocje, które rozładowują organizm - tu można znaleźć przykłady i z życia i z literatury i z filmów - no choćby przysłowiowe rekiny biznesu, mężczyźni którzy są kiepskimi kochankami, bo nie mają siły na seks ponieważ są zbyt zmęczeni i wyczerpani emocjonalnie, albo zastępowanie instynktu seksualnego agresją - przekierowywanie go - co było wykorzystywane wśród fanatycznych bojówek tworzonych z młodych mężczyzn (np. janczarzy, asasyni Starca z Gór). Ale zawsze jest to półśrodek, erzatz, środek zastępczy - to mi przypomina słynne "weź pigułkę" z Seksmisjii.
Reasumując - wypowiedź GrendelPrime dość dobrze oddaje istotę rzeczy, eunuchowie znajdowali sobie właśnie takie erzatze. No ale czy byli szczęśliwi?
A dążenie do bycia szczęśliwym jest jednym z najsilniejszych bodźców dla człowieka. Masz odpowiedź. Choć i tak uważam że temat założyłeś nie tyle z niewiedzy i chęci dowiedzenia się, ile z nudów. Po prostu. Znacznie więc ciekawsze są twoje motywy.
7 kwietnia 2013
Wiedza bijąca z tego wątku zaskakuje, szczególnie czytając poprzednie wpisy autora.
Co go zmusiło do tego kopiuj-wklej ?
Chyba nigdy się nie dowiemy.
8 kwietnia 2013
Post został usunięty przez moderatora.