Przyjaźń a "chemia" w relacji :D - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

Przyjaźń a "chemia" w relacji :D

„Przyjaźń, między mężczyzną a kobietą utrudnia popęd seksualny. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, przez większość historii ludzkości funkcjonowaliśmy przede wszystkim jako osobniki płci przeciwnej, których zadaniem było zadbać o przedłużenie gatunku… A te instynkty wciąż liczą się w naszym życiu.”

Spotkałam się ostatnio z taką wypowiedzią. Jestem ciekawa co sądzicie na ten temat.

Jak dla mnie przyjaźń pomiędzy partnerami powoduje że czujemy się ze sobą naturalnie i swobodnie. W związku jest wówczas szczerość, co potęguje, że ma on większe szanse na przetrwanie. A i przyciąganie może przez to być silniejsze.  Ale czy rzeczywiście? :)
chyba tylko feministki wmawiają ludziom że przyjaźń między kobieta a mężczyzną będzie trwała wiecznie xd
Nie istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska. Prędzej czy później jednej albo drugiej osobie zaczyna bardziej zależeć/ zakochuje się. I zazwyczaj cała relacja później ulega rozkładowi.
zdecydowanie zgadzam się ze "studentem" wyżej
Wypowiedź niezła i prawdopodobnie trafna, co do przyjaźni mężczyzna-kobieta to istnieje, sam mam parę takich od wielu lat i jest ok :). Kwestia odpowiedniego nastawienia, jak ktoś celuje na seks lub jeszcze dalej i bycie razem to prędzej czy później się posypie lub pójdą dalej, a jak założy się, że chce się być na X poziomie to tak zostaje :) i nie ważne czy dojdzie to akcji łóżkowych czy nie.
Chemia to nic innego jak emocje,buzujące hormony.A przyjazń,to często tylko puste słowo,jeżeli nie jest oparta na trwałych prawdziwych wartościach.Dlatego nie każdego stać na Przyjazń,przez duże P. Na chemi ludzie najczęściej zawodzą,bo okazuje się,że emocje i czar szybko pryskają.Dlatego kwestia dojrzałości a wiek nie ma tu nic do rzeczy.Dojrzałośc nie jest zależna od wieku.Chcesz się przejechać ,postaw na samą chemię,ale potem miej pretensje do siebie.Na takiej zasadzie to działa
Przyjaciółka to kobieta która ma w sobie to coś " że nie uprawiam z nią sexu" Nie ma przyjaźni damsko męskiej. Pseudo przyjaźń w związku to po prostu miłość. To że część mężyzn daje się kastrować w ten sposób to ich własny problem.
H2O , H2SO4 , H3PO4 ,Na2SO4 , FeCl3 taka sytuacja
A ze mną się przyjaźnisz ?:D
nie ma czegoś takiego ^^
Tajko - mam podobne doświadczenia, dlatego byłam ciekawa co sądzicie.

Jacobs - widzę, że z chemią sobie radzisz :D

joker... - czego? Przyjaźni damsko męskiej czy połączenia przyjaźni z pożądaniem?
Moja rybko :) jeśli miernikiem przyjaźni jest szczerość, bycie sobą, czasem mówienie prawdy bez pitu pitu, zaufanie i radość z bycia przy sobie - To tak - zdecydowanie!

To moja filozofia, którą lubisz :D
przyjaźń damsko męska to spore pole aby polemizować według mnie jest możliwa sam mam kilka przyjaciółek kwestia jak postrzegamy przyjaźń ?
ja wierzę w przyjaźń damko męską bez podtekstów.
Friend with Benefits, słowo klucz, innej przyjaźni nie ma, kobieta albo szuka spowiednika, albo kogos na sex.
Miłość i Przyjaźń ta prawdziwa nie ta która rodzi się w 5minut i za jakiś czas równie szybko odchodzi to Moim zdaniem bardzo podobne do Siebie uczucia. Poznając człowieka i widząc czy rzeczywiście jest oparciem osobą która po prostu obchodzimy tą która cieszy się naszym szczęściem i smuci gdy w naszym życiu dzieje się coś złego a nie po prostu o tym mówi. Słowa praktycznie zawsze są piękne a zwróćcie uwagę że jeśli te wartości o których mówimy są prawdziwe to częściej działa to w tą stronę że możemy usłyszeć przykre słowa ale czyny są zawsze piękne a gdy tylko pięknie mówimy przeważnie okazuje się że w najlepszym wypadku jesteśmy obojętni dla Siebie a przeważnie jeszcze za plecami zachowujemy się zupełnie inaczej niż mówiliśmy. Nawiązując do pytania nie przyjaźń nie niszczy popędu seksualnego. Niby dlaczego tak miało by być? Może lepiej zastanówmy się czy jeśli głównym celem spotkania się z partnerem/partnerką jest dziki seks to czy w ogóle stworzyliśmy coś poza finezją w łóżku. I czy w ogóle istnieje prawdziwa miłość bez przyjaźni bo skoro tak to za co kochamy? za ładną buzie, fajne ciało, to że super się nam ze sobą rozmawia i potrafimy się razem śmiać.. Jasne to bardzo istotne ale za nim wypowie się te słowa warto przekonać o tym o czym wcześniej wspomniałem.
Moim zdaniem ktoś kto nie umie się przyjaźnić w związku tylko po prostu na pierwszym planie stawia seks to niech najlepiej juz po stosunku gdy że tak powiem Sobie ulżymy zastanowi się kto leży obok niego KOCHANKA czy PARTNERKA kobieta z która chce iść przez życie i zakładać rodzinę.. Tak na marginesie fajnie jest po stosunku dalej się Sobą cieszyć często w cale nie mniej niż podczas seksu a przypomnijcie Sobie to uczucie bo na pewno każdy je kiedyś przeżył... mam na myśli to jak kończy się nawet najwspanialszy seks i w głowie pojawia się ta słynna myśl jak to zrobić żeby ją wyprosić.. czasem oczywiście jest troche łatwiej czyli co by tu skłamać żeby już od niej wyjść..
Moi przyjaciele od 20 prawie lat są małżeństwem. Na początku znajomości wiecznie "darli koty". Aż dziw, że się pobrali :D
Do dziś tak jest u nich... ale dzięki temu też jest pociąg seksualny i pożądanie. Oczywiście z okresami "wyciszenia". Są szczerzy wobec siebie do bólu..

Patrząc na nich... jest możliwe,i jedno i drugie. :)
"Maciek" - dobre podsumowanie. Dokładnie tak.

Dodam tylko jedno: Jeżeli relacja oparta jest na szczerości wobec drugiej osoby i tych parametrach przyjaźni, wówczas inne cechy zewnętrzne, wygląd, nawet różnice w poglądach schodzą na drugi plan.
Nie na widzę Twoich filozofii Ale Ciebie owszem :***
1 2
Aby dodać post, musisz się zalogować.