stvn:
Wczoraj każdemu na maila przyszedł newsletter. Jeśli ktoś go nie przeczytał wczoraj, to kicha i może zapomnieć o prezencie.
czy trzeba przeczytać ją nie wiem.
stvn:
Na 99% chodzi o tą skrzynkę z Dimes, o której pisałem jakiś czas temu.
Nie chodzi o skrzynkę.
stvn:
Ja go przeczytałem po północy i nic nie dostałem. Tak wszyscy informują, co ciekawego w grze, że doszły nowe pierdoły, co każdy sam może widzieć, jak będzie chciał sprawdzać, a jeśli ktoś się interesuje, to będzie sprawdzał. Tak wszyscy informują o eventach, co BEEPa mnie obchodzi, że takowe były i że ludziki tańczyły i że DJe grali, a kto miał grać, Astrolodzy? A gdy potrzebna jest informacja przekładająca się na korzyści, to wszyscy albo nie mają o tym zielonego pojęcia, albo celowo milczą. Nie wiem.W sumie powinienem mieć pretensję do Anety, że nie dała cynku, że takie coś jest. Ale może też nie sprawdziła po prostu poczty. To teraz nowa moda - nerwowo codziennie co chwilę sprawdzać maila, bo a nóż coś przyślą.
Ale niby dlaczego pretensje do mnie ?
aneta130a:
Kliknęłam na ten napis "Odbierz swój prezent!" wylądowałam w sklepie i lipa
Posiedziałam pomyślałam o tym i rozwiązałam to o co w tym chyba chodziło.